Miasto

Popularne miasta

Wrocław

  • 1726 inwestycje
  • 6745 wiadomości
  • 4545 ogłoszeń
  • 271 firm

Kraków

  • 1396 inwestycje
  • 4461 wiadomości
  • 3 ogłoszeń
  • 120 firm

Warszawa

  • 456 inwestycje
  • 3656 wiadomości
  • 3 ogłoszeń
  • 153 firm

Poznań

  • 305 inwestycje
  • 1146 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 52 firm

Katowice

  • 254 inwestycje
  • 1723 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 25 firm

Lublin

  • 192 inwestycje
  • 1333 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 14 firm

Gdańsk

  • 122 inwestycje
  • 1093 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 14 firm

Łódź

  • 82 inwestycje
  • 892 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 28 firm

Białystok

  • 72 inwestycje
  • 363 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 29 firm

Szczecin

  • 69 inwestycje
  • 635 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 18 firm

Bydgoszcz

  • 36 inwestycje
  • 290 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 11 firm

Toruń

  • 28 inwestycje
  • 365 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 3 firm

[Wrocław] Najwęższe gardło w Polsce Wrocław

Komunikacyjny koszmar mieszkańców Ołtaszyna to dziś jeden z najbardziej palących problemów drogowych Wrocławia. Szereg niefortunnych decyzji miejskich dygnitarzy zbiera swoje żniwo w zastraszającym tempie, a cierpią przede wszystkim kierowcy i pasażerowie MPK. Czas pokazuje, iż chybiona okazała się cała strategia rozwoju Ołtaszyna. Symbolem opłakanej sytuacji jest ulica Zwycięska, stanowiąca dla mieszkańców praktycznie jedyny sposób przedostania się do centrum miasta. Według rankingu Deloitte i targeo.pl, odcinek Zwycięskiej pomiędzy ul. Pszczelarską a Ołtaszyńską to najwęższe gardło komunikacyjne w całym kraju! Rano, pomiędzy godziną 7:30 a 9:00, samochody średnio poruszają się nią z absurdalną prędkością… 2,2 km/h. Tymczasem perspektyw na zmianę absolutnie brak.

Na Ołtaszynie mieszka dziś około 10 tysięcy ludzi (jeszcze w 2009 roku było ich aż dwukrotnie mniej), a prognozy na najbliższe lata mówią o możliwym wzroście o kolejne 2 tysiące. To obecnie jedna z najgęściej zaludnionych dzielnic Wrocławia. A do populacji zainteresowanej komunikacją w tych rejonach można dołączyć także mieszkańców sąsiadujących wsi, Ślęzy (ok. 600) i Wysokiej (ok. 3000), dla których podróż Zwycięską to również najbardziej praktyczny sposób przedostania się do Wrocławia, a więc przeważnie miejsca pracy. Mówimy tymczasem o jednopasmowej drodze, w skład której wchodzi również rondo łączące ją z niemal równie intensywnie uczęszczaną ul. Ołtaszyńską.

Początki problemu sięgają jeszcze 2008 roku, gdy za unijne środki rozpoczęto realizację planu rewitalizacji ołtaszyńskich wodociągów. Już wtedy dochodziło do sytuacji, gdy prace bezkarnie paraliżowały ruch na osiedlu. Największe kłopoty wygenerowały roboty w obrębie skrzyżowania ul. Kurpiów z Gałczyńskiego (gdzie mieści się lokalna podstawówka i każdego dnia próbują dotrzeć do niej setki rodzicielskich pojazdów). Co ciekawe, w większości przypadków po remoncie rur i kanałów kładziono z powrotem tę samą nawierzchnię, która została wcześniej zdarta. Skutki okazały się opłakane, bo stan kilku kluczowych tras zaczął zagrażać bezpieczeństwu kierowców. Wskutek skarg szybko podjęto decyzje o remontach i zastosowaniu kilku rozwiązań, które miały usprawnić poruszanie się po Ołtaszynie. Wydawało się, że zaplanowane inwestycje usprawnią komunikację – sygnalizacja świetlna na niezwykle ruchliwym skrzyżowaniu ul. Parafialnej i Strachowskiego czy znaczące poszerzenie ul. Kutrzeby (to arteria prowadząca do południowej granicy miasta). Kością niezgody pozostawała już wtedy nieszczególnie przejezdna Zwycięska. Wśród mieszkańców przeważali zwolennicy poszerzenia drogi do dwóch pasów. Nie brakowało przestrzeni, bo jak widać dziś – starczyło jej jeszcze na dwa szerokie chodniki i dwie ścieżki rowerowe po obu stronach ulicy. Miasto, od początku niechętne takiej koncepcji, zamówiło ekspertyzę, która wywołała konsternację wnioskiem, że budowa dwóch pasów w żadnym stopniu nie poprawi przepustowości Zwycięskiej.

W międzyczasie, prawdopodobnie w obliczu wydatków związanych z nadchodzącym Euro 2012, coraz szybciej wyprzedawano deweloperom kolejne grunty. Mieszkańcy Ołtaszyna szybko dowiedzieli się więc, że nie mają co liczyć na placówki użyteczności publicznej na terenie byłej jednostki LWP po północnej stronie Zwycięskiej, bo tereny, a jakże, zostały przeznaczone pod zabudowę wielorodzinną. Nowe domy i bloki powstają do dziś; tylko w obecnej chwili w bezpośrednim sąsiedztwie Zwycięskiej trwa budowa osiedla Active Agrestowa naprzeciwko starego boiska piłkarskiego przy ul. Strachowskiego, a tuż obok wciąż nie zakończyło się zasiedlanie Agrestowej Alei.

Mieszkańców przybywa w zatrważającym tempie; miejsc, gdzie mogłoby toczyć się ich życie – nie. Nie bez znaczenia przy problemach komunikacyjnych jest też fakt, że większość potrzeb i aktywności wymaga od mieszkańca Ołtaszyna podróży na Krzyki bądź do handlowo-usługowego kompleksu na Bielanach. W dzielnicy na próżno szukać choćby gimnazjum i liceum, parku, sklepów przemysłowych czy poważniejszych kompleksów sportowo-rekreacyjnych.

Od zakończenia prac na Zwycięskiej minęło już 2,5 roku. Minionego lata pojawiła się szansa na częściowe przekierowanie ruchu komunikacji miejskiej (dziś z Ołtaszyna na Krzyki można przedostać się tylko jedną linią autobusową 113, która w godzinach szczytu na Zwycięskiej notuje nawet kilkunastominutowe opóźnienia) na ul. Ołtaszyńską i Wojszycką, gdzie w trudno dostępnym miejscu znajduje się pętla autobusu 144. Ta miała zostać przeniesiona na teren dawnej jednostki i umożliwić podróżowanie także mieszkańcom okolic Zwycięskiej, ale plan szybko pogrzebano.

Ołtaszynianie od lat kontynuują lobbing w celu rozwiązania patowej sytuacji. Jeździ się im i mieszka coraz trudniej, nawet jeśli fakty pokazują, że gorzej być już zwyczajnie nie może. Tymczasem władze miasta milczą, nie przyznają się do błędu i nie dążą nawet do kontaktu z mieszkańcami. Przy wrocławskim oddziale Nowoczesnej uformowało się koło specjalistów, którzy mają zajmować się spoglądaniem na ręce Rafała Dutkiewicza i Platformy Obywatelskiej oraz proponowaniem własnych koncepcji rozwoju Wrocławia. Podczas dyskusji poruszono między innymi wątki związane z Ołtaszynem i ulicą Zwycięską. Pojawiły się różnorodne pomysły, włącznie z budową linii tramwajowej z Krzyków czy przepuszczeniem ruchu samochodowego ślepymi obecnie ulicami Agrestową i Orawską. Reakcje i natężenie dobrej woli (a właściwie ich brak) ze strony rządzących wskazują jednak, że przynajmniej do wyborów samorządowych w 2018 roku Ołtaszyn pozostanie klatką dla swoich mieszkańców, zapewniając władzom miejskim wyłącznie źródło dochodów ze sprzedaży gruntów. Model zarządzania rodem z XIX-wiecznego kolonializmu. Pora to zmienić – na Ołtaszynie i w całym Wrocławiu.
dodano: 2016-04-07 19:28:16
0 komentarzy
Aby komentować musisz być zalogowany
Odwrotny

AUTOR BLOGA

Odwrotny Wrocław

Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki

WARTO PRZECZYTAĆ RÓWNIEŻ