Miasto

Popularne miasta

Wrocław

  • 1350 inwestycje
  • 2951 wiadomości
  • 758 ogłoszeń
  • 200 firm

Kraków

  • 718 inwestycje
  • 3109 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 78 firm

Warszawa

  • 346 inwestycje
  • 2846 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 105 firm

Poznań

  • 325 inwestycje
  • 1150 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 52 firm

Katowice

  • 183 inwestycje
  • 1524 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 18 firm

Lublin

  • 167 inwestycje
  • 1222 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 6 firm

Gdańsk

  • 139 inwestycje
  • 1093 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 14 firm

Łódź

  • 87 inwestycje
  • 892 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 28 firm

Białystok

  • 70 inwestycje
  • 349 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 14 firm

Szczecin

  • 64 inwestycje
  • 608 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 14 firm

Bydgoszcz

  • 40 inwestycje
  • 290 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 11 firm

Toruń

  • 29 inwestycje
  • 365 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 3 firm
forum / Gospodarka / Dolnośląska służba zdrowia

Dolnośląska służba zdrowia

  • Gregs
    Gregs 4258
    16.04.2007
    Zakładam temat o służbie zdrowia na Dolnym Śląsku. Wobec braku odpowiedzi lub sugestii we wnioskach i propozycjach postanowiłem że zamieszczę go tutaj :wink: W końcu coś w służbie zdrowia sie ruszy i pojawią sie nowe inwestycje :lol:

  • lukas
    lukas 443
    16.04.2007
    Chyba będzie to temat o zamykanych szpitalach - tak na poważnie i tak jest ich tutaj za dużo na DŚ - tak to jest jak się budowało szpitale na wypadek wojny z zachodem

  • Gregs
    Gregs 4258
    16.04.2007
    E chyba nie do końca o zamykaniu trochę się inwestycji prowadzi ale finanse są takie że nie zawsze idzie to w tempie jakim powinno ale można będzie tu wrzucać np nowatorskie projekty dokonania itp

  • Gregs
    Gregs 4258
    17.04.2007
    Po złamaniu w komforcie

    Urzędnicy Ministerstwa Zdrowia zastanawiają się, jak uratować zadłużone szpitale przed upadkiem. Tymczasem w wałbrzyskiej placówce medycznej im. Sokołowskiego, która jest już oddłużona, a w dodatku przynosi zyski, oddano do użytku pacjentów kolejny nowoczesny oddział. Po remoncie rehabilitacji, neurochirurgii, kardiologii i ortopedii przyszła kolej na odnowienie chirurgii ogólnej i onkologii. Od wczoraj pacjenci mogą leczyć złamania i odpoczywać po usunięciu wyrostka w komfortowych warunkach.
    – Nie spodziewałam się takiego widoku i takich warunków po tym, jak naoglądałam się w telewizji programów o dramatach z braku pieniędzy w szpitalach – mówi Urszula Krasnowiórska, jedna z pierwszych pacjentek wyremontowanego oddziału chirurgii.
    Za 700 tysięcy złotych w siedem miesięcy udało się przeprowadzić tam generalny remont.
    – Teraz każda sala ma łazienkę i toaletę oraz urządzenia potrzebne pacjentom do podnoszenia się z łóżka. Chorzy mogą szybko wezwać pielęgniarki dzięki specjalnym przyciskom. W łóżkach są nowoczesne materace, a podłogi wyłożono antypoślizgową wykładziną. To jeden z najnowocześniejszych oddziałów w województwie – zachwala Roman Szełemej, zastępca dyrektora wałbrzyskiego szpitala im. Sokołowskiego.

    Nie wszędzie tak mogą
    Szpital w Nowej Rudzie i Dusznikach ze względów oszczędnościowych ma zostać dołączony do ZOZ-u w Kłodzku. Jednak mimo ciężkiej sytuacji likwidacji tych placówek nie będzie. Niełatwo jest też w Bystrzycy Kłodzkiej. Tamtejszy szpital ma już prawie 12 mln zł długu. W regionie jeleniogórskim zagrożony likwidacją jest szpital w Gryfowie Śląskim.
    Ma ponad 30 mln zł długu.

    (JK) (PIEL, WIK) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
    źródło wiadomości | http://walbrzych.naszemiasto.pl

  • Gregs
    Gregs 4258
    18.04.2007
    Interesowali się prezydentem Wrocławia, ale wybrali zadłużony szpital w Legnicy

    Japończycy kręcą
    – Nasi obywatele bardzo interesują się tym, co dzieje się w Europie – mówiła Ayako Takenoshita, producentka z japońskiej telewizji, kiedy jej ekipa, przebrana w sterylnie czyste fartuchy,
    kręciła się po Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim

    Filmowcy z NHK, jedynej w Japonii publicznej telewizji, realizowali wczoraj zdjęcia na bloku operacyjnym i na oddziale, gdzie leżą wcześniaki. Ale obraz, który powstaje w Legnicy, to dokument opowiadający przede wszystkim o tym, jak po wejściu do Unii Europejskiej Polacy zaczęli masowo wyjeżdżać do Wielkiej Brytanii do pracy.
    – Japończyków ciekawi to zjawisko. Chcą się dowiedzieć, dlaczego jest tak duża emigracja zarobkowa. Dlaczego Polacy decydują się na to i jak sobie radzą za granicą. Chcemy pokazać emigrujących ludzi z różnych branż. W legnickim szpitalu kręcimy ujęcia dotyczące emigracji lekarzy – mówi Mateusz Kucaj, producent z firmy NHK Enterprises Europe Limited.
    Filmowcy wybrali legnicki szpital, aby na jego przykładzie pokazać problemy polskich lecznic: mających dobrych lekarzy i niezły sprzęt, ale wielkie problemy finansowe. – Na informacje o waszym szpitalu natknęłam się rok temu, gdy szukałam w internecie materiałów do filmu – tłumaczy Ayako Takenoshita. – Najpierw zainteresowała mnie kampania prezydenta Wrocławia, który nakłaniał do powrotu tych, którzy wyjechali do pracy za granicę. Potem natknęłam się na informacje o szpitalu w Legnicy. Zdecydowaliśmy się na niego, ponieważ ma naprawdę duże długi – dodaje.
    Ekipa filmowa pracuje w Polsce od miesiąca. Odwiedzają targi medyczne, rozmawiają z ludźmi, zbierają informacje. Z naszego kraju pojadą do Anglii, aby tam filmować losy Polaków, którzy wyjechali. – W Polsce najbardziej podoba mi się wasze jedzenie – uśmiecha się Ayako Takenoshita. Co ciekawe, wśród filmowców jest operator, który realizował dla NHK zdjęcia m.in. o prezydencie George’u Bushu. Film kręcony w naszym kraju zostanie wyemitowany w japońskiej telewizji w połowie lipca.

    Edyta Golisz - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

  • Gregs
    Gregs 4258
    19.04.2007
    Starostwo płaci

    Zaskakująca decyzja Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Starostwo lubańskie musi spłacić stare długi po przejętym szpitalu.

    Problem w tym, że dług jest większy niż roczny budżet powiatu. W podobnej sytuacji są jeszcze dwa inne dolnośląskie samorządy. Komornicy chcą zająć ich konta.

    Gdy 3 lata temu starostwo postanowiło utworzyć na bazie upadającego szpitala powiatowego Łużyckie Centrum Medyczne, protestowali lekarze i pielęgniarki.

    Dziś szpital funkcjonuje dobrze. Problem ma starostwo – zostało z gigantycznym długiem – 36 milionów złotych. Uchwałę radnych powiatu lubańskiego, którzy chcieli na kolejne 3 lata zawiesić spłatę długów, zawetował wojewoda. I jak stwierdził sąd – miał rację.

    Z wyroku cieszą się ci, którzy do szpitala dostarczali leki. Po 6 latach mają szansę odzyskać pieniądze. Ale to nie wszystko – starostwo musi zapłacić też odsetki. Odsetki za zwłokę zapłacą podatnicy – mówią wierzyciele. Ale też podatnicy korzystają ze szpitala – odpowiada starosta.

    Reporterka: Urszula Bąk TVP3

  • lukas
    lukas 443
    25.04.2007
    Powiat ma spłacić dług szpitala

    Starosta powiatu lubańskiego zapowiedział, że złoży skargę kasacyjną od wyroku sądu, który uznał, że powiat ma zacząć spłacać długi zlikwidowanego szpitala.
    W zeszłym tygodniu wrocławski sąd administracyjny orzekł, że powiat lubański musi już teraz spłacić wierzycieli dawnego szpitala. Jego dług, 36 milionów złotych, równy jest rocznemu budżetowi powiatu. Na uregulowanie należności powiat nie ma pieniędzy.

    Walery Czarnecki, starosta lubański: - Oczywiście natychmiastowa spłata jest niemożliwa. Będziemy składać wniosek o kasację. Po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego podejmiemy decyzję, jak spłacimy nasze zobowiązania.

    Rada powiatu liczyła, że spłata nastąpi dopiero za dwa lata. Wcześniej dwukrotnie uchwalała termin likwidacji placówki. Według ostatniej uchwały szpital miał przestać funkcjonować do 2009 roku i wtedy wierzyciele zaczęliby odzyskiwać pieniądze.

    To rozwiązanie zakwestionował wojewoda i skierował sprawę do sądu administracyjnego. Ten w ubiegłym tygodniu uznał, że wojewoda ma rację.

    Lubański szpital nadal przyjmuje chorych już jako Łużyckie Centrum Medyczne.

    http://www.gazeta.pl

  • Gregs
    Gregs 4258
    01.05.2007
    Wreszcie pacjenci legnickiego szpitala będą badani w nowoczesnym ośrodku diagnostycznym

    Wreszcie pacjenci legnickiego szpitala będą badani w nowoczesnym ośrodku diagnostycznym
    Po dwóch latach prac firma Euromedic otworzyła w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym Legnickie Centrum Medyczne. Jego wizytówkami są: rezonans magnetyczny i ośmiorzędowy tomograf komputerowy

    Kiedyś musiałam zrobić badania na rezonansie magnetycznym – opowiada legniczanka Krystyna Jankowska. – Pojechałam do Wrocławia. Teraz takie urządzenie jest na miejscu, to dobra wiadomość dla pacjentów.
    Doktor Iwona Paluch, szefowa Centrum, przez wiele lat pracowała w szpitalu jako radiolog. Obsługiwała stary tomograf. – Często się psuł – wspomina doktor Paluch. – Badanie brzucha trwało nawet 40 minut. Nie ma co porównywać z tym nowym. To technologiczna przepaść.
    W ośmiorzędowym tomografie pacjent kładzie się na leżance. Wstrzymuje oddech i przejeżdża przez urządzenie wyglądające jak koło. Potem wraca i po badaniach. Trwa to kilkanaście sekund.
    Tomograf wykrywa dyskopatię, udary i guzy mózgu, tętniaki, wodogłowia, czy nowotwory płuc, wątroby, trzustki, nadnercza i inne nieprawidłowości.
    Rezonans magnetyczny służy do podobnych celów. Szczególnie przydatny jest przy wykrywaniu nowotworów mózgu i narządów rodnych kobiet oraz zmian zwyrodnieniowych w stawach. Oprócz tych dwóch urządzeń Centrum dysponuje także rentgenem, mammografem i aparatem usg.
    Warszawski Euromedic, który dzierżawi oddział diagnostyki obrazkowej, zagospodarował garaż na parterze szpitala i kupił sprzęt. Spółka wyłożyła na to około 6 mln zł. Zadłużonego na prawie 140 mln zł szpitala nie było stać na taką inwestycję.
    – Ta prywatyzacja była dobrym pomysłem – mówi były dyrektor szpitala Mirosław Gibek, który podpisał umowę z firmą Euromedic. – Pacjenci nie muszą już jeździć do Wrocławia na badania rezonansem magnetycznym.
    Zadowolona jest także obecna szefowa szpitala Krystyna Barcik. – Chorzy będą mieli komfortowe warunki – mówi dyrektor Barcik.
    Za badania pacjentów szpitala płaci Narodowy Fundusz Zdrowia. Euromedic podpisał też umowy z 29 przychodniami m.in. ze Środy Śląskiej i Jeleniej Góry. W Centrum pracuje 27 osób, w tym sześciu lekarzy.
    W środę, po przecięciu wstęgi Legnickie Centrum Medyczne poświęcił biskup Stefan Cichy. – Cieszę się, że dzięki takim urządzeniom przedłuża się życie ludzi – powiedział biskup Cichy.

    Duży przerób
    W Legnickim Centrum Medycznym codziennie może być zbadanych 200 pacjentów, w tym 15 na rezonansie magnetycznym i 30 na tomografie komputerowym. Firma Euromedic działa m.in.: na Węgrzech, we Włoszech, w Portugalii, Grecji, Turcji i Czechach.



  • Gregs
    Gregs 4258
    04.05.2007
    Leczenie na mrozie

    Pierwszą w okolicach komorę kriogeniczną otwarto w Szczawnie Zdroju. Jest to pierwszy z etapów dużej inwestycji. Za dwa lata w uzdrowisku ma powstać sporych rozmiarów kompleks SPA.


    Na blisko 700 metrach kwadratowych będzie można korzystać z hydromasaży i masaży suchych. Do dyspozycji klientów będą też sauny, między innymi szwedzka, fińska i turecka. Istniejący dziś klub fitness ma przejść gruntowny remont. To plany na najbliższe dwa lata.



    Cellulitis w odstawkę

    - Żeby do tego doprowadzić musimy zaadoptować nie używane dziś przez nas spore pomieszczenia. Gdy to się uda będziemy mogli pochwalić się dużym i profesjonalnym kompleksem SPA - zaznacza Monika Grzybowska, szefowa Uzdrowiska Szczawno-Jedlina S.A. Otwarcie kriokomory to pierwszy etap inwestycji, którą szefowie spółki planowali już od dawna. Po tym jak przed dwoma laty zamknięto podobny obiekt w Kamiennej Górze, szczawieńska komora kriogeniczna jest jedyną w naszym regionie. - Długo można by mówić o jej zaletach. Powiem tylko tyle, że to idealne miejsce dla osób powyżej 60 roku życia cierpiących na schorzenia spowodowane zwyrodnieniem stawów - podkreśla Bogdan Stokłosa, wiceprezes ds. lecznictwa Uzdrowiska Szczawno-Jedlina.

    Krioterapia to metoda leczenia wykorzystująca wpływ skrajnie niskich temperatur na organizm człowieka. Przebywanie w temperaturze minus 120°C przez około 2 minuty powoduje szereg pozytywnych efektów klinicznych. Dzięki temu niwelujemy przemęczenie fizyczne i psychiczne, rozluźniają się mięśnie, dochodzi do spowolnienia procesów starzenia. Dzięki krioterapii można skutecznie walczyć z nadwagą i otyłością, poprawia się koloryt skóry, dużo silniejsze są włosy i paznokcie, a także możliwa jest redukcja cellulitis.

    Przed terapią badania

    Kriokomora to idealne miejsce dla wyczynowych sportowców, a także amatorów czynnego wypoczynku (leczenie urazów, wzrost siły mięśniowej, regeneracja organizmu po zawodach). Ale przede wszystkim to doskonały pomysł na leczenie wiele schorzeń: zmian zwyrodnieniowo-zniekształcających dużych stawów i kręgosłupa, chorób reumatoidalnych oraz kalagenozy, przewlekłych bólów, stanów pourazowych, a nawet depresji.

    Nie każdy chętny może jednak wejść do komory kriogenicznej. Przed terapią każdy pacjent musi poddać się badaniom internistycznym oraz neurologicznym. Konieczne jest przeprowadzenie z nim również wywiadu dotyczącego tolerancji na zimno. Do komory nie mogą wchodzić osoby z zaburzeniami rytmu serca i niewydolności sercowo-naczyniowej, zmagające się z nowotworem, cierpiące na nadciśnienie tętnicze lub choroby zakrzepowe w fazie zaostrzenia, a także pacjenci z zespołem nadwrażliwości naczyń i uczuleni na zimno.

    Tomasz Piasecki Nowe Wiadomości Wałbrzyskie

  • Gregs
    Gregs 4258
    07.05.2007
    Milicz Ratunek w fuzji

    Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego – wicemarszałek Marek Moszczyński i dyrektor Departamentu Polityki Zdrowotnej Jarosław Maroszek – 25 kwietnia przekonywali załogi szpitali w Krośnicach i w Miliczu, iż jedynym ratunkiem przed likwidacją obu placówek zdrowotnych jest fuzja obu szpitali, sprowadzająca się do przeniesienia krośnickiego szpitala do obiektów szpitalnych w Miliczu. Dla szpitala w Krośnicach, którego właścicielem jest właśnie Urząd Marszałkowski, alternatywą dla fuzji jest jedynie jego likwidacja.

    http://www.glosmilicza.pl

  • Gregs
    Gregs 4258
    10.05.2007
    W Centrum Rehabilitacji w Kamiennej Górze można uniknąć operacji kręgosłupa

    Jeśli nie ma komplikacji, pacjent po 24 godzinach opuszcza szpital. Całkowitym powodzeniem kończą się trzy z każdych czterech zabiegów. Do tej pory wykonano ich już ponad sto
    Doktor Marek Wiśniewski jest jednym z lekarzy, wykonujących ten zabieg.

    Ta metoda polega na wprowadzeniu do krążka międzykręgowego ogrzewającej go sondy. Pierścień kurczy się i zamykają się w nim ubytki. Zabieg trwa od 13 do 16 minut. – W przypadkach bardziej zaawansowanej choroby nawet krócej – wyjaśnia Rafał Jastrzębski, dyrektor ds. medycznych Dolnośląskiego Centrum Rehabilitacji w Kamiennej Górze. Za jego sprawą w 2004 r. szpital kupił sprzęt i zaczął stosować metodę leczenia kręgosłupa nazywaną – IDET.

    Bezpiecznie, bez powikłań
    Pierwsi na świecie zaczęli stosować tę metodę 11 lat temu Amerykanie. – My byliśmy pierwsi w kraju. Wykonywania zabiegu nauczyłem się w Londynie. Przekazałem wiedzę pięciu kolegom. Co tydzień pomagamy kilku pacjentom – opowiada Jastrzębski.
    IDET to jednak metoda nie dla wszystkich. Stosuje się ją u tych, którym nie pomaga już leczenie zachowawcze. Nie sprawdza się u pacjentów w zaawansowanym stadium choroby. Kiedy pierścień włóknisty jest przerwany, konieczna jest operacja.
    Dlatego 47-letni Edward Gałka z Dzierżoniowa najpierw musiał przejść w styczniu operację. We wtorek miał zabieg IDET, a wczoraj wyszedł ze szpitala.– Zabieg był bezbolesny i krótki – cieszy się mężczyzna. – Wszystko poszło dobrze. Ryzyko powikłań jest niewielkie – wyjaśnia doktor Marek Wiśniewski, który wykonał zabieg.

    Cztery godziny na nartach
    – Wykonywaliśmy też IDET emerytowanemu profesorowi Politechniki Wrocławskiej, u którego pierścień włóknisty w kręgosłupie był już przerwany. Mimo małych szans na wyleczenie takim sposobem, nalegał, byśmy spróbowali. Po zabiegu pierścień się zasklepił. Po jakimś czasie profesor przyszedł do mnie i mówi: „Panie doktorze, jest gorzej. Kiedyś jeździłem na nartach sześć godzin, a teraz mogę tylko cztery”. Muszę dodać, że ten pan ma prawie osiemdziesiąt lat – uśmiecha się Jastrzębski.
    Zabieg wykonywany jest przy miejscowym znieczuleniu. Ważna jest współpraca z pacjentem. Chory na bieżąco musi relacjonować swoje odczucia. Kiedy tylko są jakieś wątpliwości, zabieg jest przerywany.

    Kto płaci, nie czeka
    IDET można wykonać w ramach katalogu świadczeń refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Szpitalna poradnia ortopedyczna przeprowadza wtedy konsultacje i kwalifikuje do zabiegu. Można też wykonać go odpłatnie, bo Centrum w Kamiennej Górze jest jednostką niepubliczną i ma prawo sprzedawać swoje usługi.
    – Kosztuje to około 7000 zł – mówi doktor Jastrzębski.

    Zabieg dla aktywnych
    prof. dr hab. Włodzimierz Jarmundowicz, wojewódzki konsultant ds. neurochirurgii:
    IDET to zabieg uznany i przeprowadzany na świecie. Sprawdza się zwłaszcza u ludzi młodych, aktywnych zawodowo. Pacjent może szybko wrócić do pracy. Przy jego stosowaniu muszą być jednak ściśle przestrzegane kryteria kwalifikacji. W IDET bardzo ważna jest selekcja osób mających poddać się zabiegowi. Można go stosować tylko u pacjentów, u których proces zwyrodnieniowy nie jest jeszcze bardzo zaawansowany.



    (PG) NaszeMiasto.pl

  • Gregs
    Gregs 4258
    10.05.2007
    Sieć szpitali na Dolnym Śląsku

    Wicewojewoda Roman Kulczycki, dyrektor wydziału polityki społecznej Edward Kostecki oraz doradca wojewody do spraw służby zdrowia Paweł Wróblewski na spotkaniu informacyjnym z przedstawicielami samorządów Dolnego Śląska omawiali stan zaawansowania prac nad projektem ustawy o sieci szpitali.

    Na spotkaniu przedstawiono stan szpitalnictwa w województwie, wskazując na niesymetryczność sieci szpitali na Dolnym Śląsku i korzyści, wynikające z przygotowywanej ustawy. Projekt określa zasady tworzenia sieci szpitali, wymagania w stosunku do placówek, które będą włączane do sieci, warunki funkcjonowania, finansowania i monitorowania jakości i sytuacji ekonomicznej szpitali. Ustawa jest obecnie konsultowana, wkrótce trafi pod obrady parlamentu. Celem stworzenia sieci szpitali jest doprowadzenie do sprawnego funkcjonowania służby zdrowia oraz podniesienie jakości usług. Wojewoda będzie monitorował jakość usług i sytuację ekonomiczną szpitali w województwie oraz sprawdzał zyskowność i efektywność działań.

    Dolnośląski Urząd Wojewódzki

  • Gregs
    Gregs 4258
    16.05.2007
    Pomysł na trudne czasy

    Lekarze w świdnickim szpitalu nie strajkują i nie narzekają. Znaleźli sposób, by zarabiać
    Lekarze zakładają własne firmy i podpisują ze szpitalem umowy kontraktowe. Dzięki temu zarabiają od pięciu do nawet 14 tysięcy złotych miesięcznie. Dyrekcja przyznaje, że to jedyny sposób, by przetrwać obecny kryzys w służbie zdrowia.
    I tak jest. Lekarze są godziwie opłacani, a dzięki temu w szpitalu nie brakuje specjalistów i nikt nie grozi strajkiem

    Lekarz specjalista, który decyduje się na założenie własnej firmy i zawarcie ze szpitalem umowy kontraktowej, zarabia za godzinę od 45 do 80 zł, w zależności od specjalizacji i zakresu obowiązków. Łatwo wyliczyć, że lekarze, pracując tylko po 8 godzin dziennie, zarabiają tygodniowo od 1,8 tys. do 3,2 tys. złotych. To często pieniądze, na które ich koledzy w innych szpitalach muszą pracować cały miesiąc.
    Arnold Wojtaszewski pracuje jako pediatra na oddziale dziecięcym od kilkunastu lat i właśnie zdecydował się przejść z etatu na samozatrudnienie.
    – Kontrakt to jedyna szansa, żebym w końcu zaczął godziwie zarabiać – mówi lekarz. – Nie wierzę, że uda się wynegocjować z ministrem zdrowia satysfakcjonujące podwyżki. Poza tym jeśli nasz dyrektor zaproponował nam porozumienie, które akceptują obie strony, to warto z niego skorzystać.
    Tak myśli większość zatrudnionych w szpitalu lekarzy. Część już pracuje, a inni w ciągu najbliższych tygodni rozpocznie pracę na kontrakcie.
    Szpital nieźle sobie radzi i ma pieniądze, by płacić dużo więcej niż na etatach i by negocjować stawki w zależności od umiejętności i specjalizacji.
    – Zatrudnienie na kontrakcie nie jest naszym pomysłem – mówi Jacek Domejko, dyrektor Szpitala Powiatowego w Świdnicy. – Jest w Polsce kilka szpitali, w których w ten sposób pracuje cała kadra. My na razie podpisaliśmy kontrakty z ośmioma lekarzami, a z 34 porozumienia i lada dzień rozpoczniemy negocjacje nad warunkami nowego zatrudnienia. Chcemy też, by specjaliści mieli płacone nie tylko za godzinę pracy, ale by byli wynagradzani dodatkowo za wykonane zabiegi. To będzie motywujące i pozwoli im dodatkowo zarobić.
    Dyrektor przyznaje, że nie ma dziś innej możliwości, by jego lekarze zarabiali więcej, a dzięki kontraktowi niektórzy będą mieli trzy-, a nawet czterokrotnie wyższe pensje.
    – To dobre rozwiązanie, mimo że oczywiście obciążone ryzykiem – mówią lekarze. – Nie mamy tak jak na etacie żadnej ochrony socjalnej. Ale mimo to warto spróbować, zwłaszcza że mamy zaufanie do naszego dyrektora i wiemy, że wynegocjowane warunki nie zmienią się za kilka miesięcy na gorsze. •

    Strajk na spokojnie
    Puste korytarze, odwołane wizyty i cisza w lekarskich dyżurkach. Tak wczoraj wyglądała sytuacja w sześciu wrocławskich szpitalach, w których lekarze przyłączyli się do jednodniowego strajku. Protest zorganizował Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.
    – Strajkują nie tylko dla siebie, ale i dla nas – dowodził Jan Jabłecki, który nie wiedział o proteście i przyszedł na umówioną wcześniej wizytę do poradni przy ul. Traugutta. – Przecież przy tych zarobkach już wkrótce wyjadą od nas wszyscy lekarze. I kto będzie wtedy leczył?
    Jednak nie wszyscy pacjenci byli tak wyrozumiali. Kilku niezadowolonych rodziców znalazło się w centrum pediatrycznym przy ul. Kasprowicza. Byli wzburzeni, że lekarze odwołali wcześniej zaplanowane wizyty. – Ale sami są sobie winni. Nie podali w rejestracji swojego numeru telefonu i przez to nie można ich było uprzedzić o tym, że dziś lekarze nie przyjmują – podkreśla Wanda Poradowska-Jeszke, szefowa placówki. – Wszyscy, do których nasi pracownicy dzwonili, przyjęli strajk ze zrozumieniem.
    Dyrektorka dodaje jednocześnie, że odwołanie wizyty nie oznacza tego, że mali pacjenci będą musieli od nowa stanąć w kolejce. – Postaramy się wydłużyć czas przyjmowania, tak żeby wszyscy trafili wkrótce do specjalistów – zapewnia Poradowska-Jeszke.
    Medycy domagają się podwyżek oraz dwutygodniowego płatnego urlopu szkoleniowego. O swoich żądaniach chcą rozmawiać z premierem. Jeśli rząd nie zaprosi ich do negocjacji, od przyszłego poniedziałku zaczną strajk ciągły.

    Małgorzata Moczulska (WASZ) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

  • Gregs
    Gregs 4258
    11.06.2007
    Prof. Chybicka buduje nową klinikę

    Katedra i Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej przeniesie się z ul. Bujwida na Borowską, obok Nowej Akademii Medycznej

    - Uczelnia przydzieliła nam teren, powołaliśmy komitet budowy i niedługo rozpiszemy konkurs na projekt architektoniczny - zapowiada prof. Alicja Chybicka, kierownik kliniki, która zdobyła pierwsze miejsce w rankingu "Newsweeka" na najlepszy oddział hematologii dziecięcej.

    Bardzo dobrze wyposażona placówka jest już jednak za ciasna. Choć dzieci nie czekają w kolejce na przyjęcie (54 łóżka to wystarczająca liczba dla wszystkich potrzebujących), to warunki nie są optymalne: małe pomieszczenia, zła wentylacja, za mało naturalnego światła.

    Z poniemieckiego budynku prof. Chybicka chce - prawdopodobnie w 2009 roku - przenieść klinikę do nowego obiektu, który powstanie przy Borowskiej. Przestronnego, doświetlonego, wyłącznie z pojedynczymi pokojami. Obok stanie hotel dla rodziców.

    We wrocławskiej placówce leczy się chore na nowotwory dzieci z całej Polski. Skuteczność leczenia w ciągu ostatnich trzydziestu lat wzrosła z 10 do 80 procent. - Pod tym wzgledem dogoniliśmy Zachód - mówi szefowa kliniki. - Trzeba jednak, żeby rodzice baczniej zwracali uwagę na niepokojące objawy: przewlekły kaszel czy siniaki, które nie znikają. Powinni umieć rozmawiać ze swoimi dziećmi, które czasem wstydzą się niepokojących objawów. Żeby nie było za późno, jak w przypadku 15-latka, który trafił do nas z guzem jądra ważącym dwa kilogramy.

    Zespół lekarzy z kliniki od kilku lata bada pod kątem nowotworów dzieci z wrocławskich szkół i przedszkoli. Choć prawie wszystkie z przebadanych dotąd sześciu tysięcy dzieci mają jakieś problemy (wady postawy, zepsute zęby, nierozpoznane alergie, wady serca), to u żadnego z badanych nie wykryto zmian rakowych.

    - Nowotwory dziecięce to na szczęście tylko jeden procent nowotworów w ogóle - mówi prof. Chybicka. - U dorosłych sytuacja wygląda dramatycznie. Jesteśmy na zupełnym końcu w Europie. Zabija nas przede wszystkim rak płuc. Nie robimy sobie regularnych podstawowych badań, ignorujemy to, że ktoś w rodzinie miał raka, zgłaszamy się zbyt późno do lekarzy. Co roku na raka zachoruje 12 tys. Dolnoślązaków.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

  • Gregs
    Gregs 4258
    15.06.2007
    Poważne inwestycje i wizyta Wicepremiera

    Plan inwestycyjny Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Świdnicy wygląda bardzo imponująco. Po ostatnio wprowadzonych zmianach zaplanowane inwestycje objęły jedenaście pozycji, na łączną kwotę ponad 1,5 mln zł. W planach znalazł się zakup wielu specjalistycznych urządzeń: przewoźnego aparatu RTG, narzędzi operacyjnych, zestawu rektoskopii, defibrylatora, aparatu do elektroterapii , magnetronu, laktatora i zestawu sprzętu endoskopowego. W szpitalu wdrożony zostanie również nowoczesny system komputerowy na kwotę ok. 200 tys. zł. Wszystkie te zadania planuje się zrealizować jeszcze w tym roku.

    -" Będziemy starać się również pozyskać na zakup tych urządzeń środki z funduszy unijnych."
    - zapewnia Wicestarosta Anna Zalewska.

    Nowy plan inwestycyjny został już pozytywnie zaopiniowany przez Radę Społeczną SP ZOZ w Świdnicy.
    Dodatkowo 18 czerwca do szpitala zostanie przywieziony specjalistyczny sprzęt o wartości 6 mln 800 tys. zł, zakupiony po wielu miesiącach trudnych procedur przetargowych . Długo oczekiwany przez pacjentów tomograf i angiograf zostanie dostarczony do szpitala już w poniedziałek. Montaż sprzętu łącznie z przygotowaniem specjalnych pomieszczeń zakończy się jednak w przyszłym miesiącu.

    Do końca czerwca ruszy również stacja dializ, budowana przez firmę zewnętrzną, która wygrała przetarg na dzierżawę terenu pod budowę stacji.

    Niestety nadal nie ma potwierdzonej informacji w jakiej wysokości finansowana będzie inwestycja budowy szpitala "Latawiec" w Świdnicy. Wiadomo natomiast, że środki otrzymamy w ramach Kontraktu Wojewódzkiego dla Województwa Dolnośląskiego.

    -"Zaprosiliśmy do Świdnicy Wicepremiera Przemysława Gosiewskiego. Chcemy pozyskać bowiem jak najszybciej środki na realizację tej sztandarowej inwestycji i po prostu szczęśliwie ją zakończyć. Poparcie Wicepremiera może okazać się bardzo pomocne." - mówi Wicestarosta Anna Zalewska

    Starostwo Powiatowe w Świdnicy

  • Gregs
    Gregs 4258
    21.06.2007
    OGŁOSZENIE O ZAMÓWIENIU - roboty budowlane

    budowa lądowiska dla śmigłowców sanitarnych w Świdnicy

    Nazwa, adresy i osoby upoważnione do kontaktów: Szpital "Latawiec" w budowie, do kontaktów: Anna Grochocińska, ul. Leśna 27-29, 58-100 Świdnica, woj. dolnośląskie, tel. 074 8534187, e-mail: latinwes@kki.nat.pl..

    Wykonanie lądowiska dla śmigłowców sanitarnych, tj. robót w zakresie kanalizacji deszczowej, robót elektrycznych, robót drogowych + zieleń

    Całkowita wielkość lub zakres: 330 646 zł

    http://www.przetargi.egospodarka.pl/334 ... 007_2.html

  • Gregs
    Gregs 4258
    07.07.2007
    Nowoczesny tomograf już działa

    Rozpoczęło działalność Dolnośląskie Centrum Medycyny Nuklearnej. Ośrodek wyposażony jest w jedyny we Wrocławiu tomograf PET-CT. Urządzenie pozwala na bardzo szybkie wykrycie raka, wczoraj skorzystali z niego pierwsi pacjenci.
    PET-CT to pozytonowy tomograf emisyjny połączony z tomografem komputerowym. Służy do kompleksowego diagnozowania chorób nowotworowych, schorzeń kardiologicznych oraz neurologicznych, takich jak demencja lub choroba Alzheimera. W Polsce dotychczas pracowały tylko dwa podobne urządzenia - w Bydgoszczy i Gliwicach. Od wczoraj Dolnośląskie Centrum Medycyny Nuklearnej przy ul. Borowskiej uruchomiło trzeci tego typu skaner.

    PET-CT jest znacznie skuteczniejszy niż rezonans magnetyczny lub klasyczny tomograf, bo pozwala zaobserwować zaburzenia metaboliczne, charakterystyczne dla początkowego stadium raka. Pozwala na wykonanie szybko i bezboleśnie dokładnego badania całego ciała pacjenta. W przypadku nowotworów pomaga także określić skuteczność terapii i zidentyfikować ewentualne nawroty choroby. - Zmiany w organizmie, które wcześniej mogliśmy określać "na wyczucie", teraz odnajdujemy dokładnie. W porównaniu z poprzednim sprzętem to skok rozwojowy o kilkadziesiąt lat - tłumaczy dr Andrzej Kołodziejczyk ordynator Centrum. Samo badanie trwa około pół godziny. Wyniki znane są już po około 4-5 dniach. Wrocławski PET-CT należy do Euromedic International Polska, która jest częścią holenderskiego holdingu medycznego.

    Na razie dolnośląski NFZ nie refunduje tego typu badania, dlatego pacjenci muszą za nie zapłacić. I to sporo, bo 4,5 tys. zł.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

  • Gregs
    Gregs 4258
    07.07.2007
    Rak się nie schowa



    Wart 12 mln zł PET-CT wyprzedza inne urządzenia nawet o pięć lat
    W piątek z nowoczesnej diagnozy skorzystało trzech pierwszych Dolnoślązaków. Za badanie musieli zapłacić 4,5 tys. zł. Jest jednak szansa, by już od sierpnia pacjenci mogli korzystać z niego bezpłatnie
    Wrocław jest trzecim, po Bydgoszczy i Gliwicach, ośrodkiem w Polsce, które ma PET-CT. Ten nowoczesny sprzęt do tomografii umożliwia wykrycie najwcześniejszych zmian nowotworowych. Od wczoraj pracuje w Dolnośląskim Centrum Medycyny Nuklearnej, które mieści się w budynku nowej Akademii Medycznej przy ul. Borowskiej 213.
    – Dzięki niemu można wykryć nawet pojedynczą komórkę nowotworową. Można też określić rozległość guza oraz to, czy jest złośliwy, czy nie – tłumaczy dr Andrzej Kołodziejczyk z Centrum.

    Cenne zdrowie
    PET trafił do Wrocławia już w marcu. Jednak budynek, w którym stoi, nie miał wymaganych odbiorów technicznych. Wszelkie zezwolenia szefowie Centrum zdobyli we wtorek. A w piątek na badania PET-em zgłosiło się pierwszych trzech pacjentów.
    – Wynik jest jednak wart każdych pieniędzy – udowadnia Romuald Leżuch, sadownik spod Wrocławia. Pan Romuald zgłosił się na badania, bo wcześniejsze testy zwykłym tomografem wykazały u niego niepokojące zmiany.
    – Chcę się dowiedzieć, o co dokładnie chodzi. A dzięki PET-owi za tydzień będę miał wyniki najlepsze z możliwych – wyjaśnia pacjent.

    Ruszą negocjacje
    Najprawdopodobniej już od sierpnia będzie można korzystać z niego bezpłatnie.
    Koszty poniesie wówczas Narodowy Fundusz Zdrowia.
    – W przyszłym tygodniu rozpisujemy konkurs i zaczynamy negocjacje – zapewnia Joanna Mierzwińska, rzeczniczka dolnośląskiego oddziału NFZ-u.
    Nie wiadomo na razie, ile badań w miesiącu zrefunduje NFZ. W Bydgoszczy, gdzie PET pracuje od 5 lat, Fundusz płaci za 180 badań w miesiącu. Jednak w kolejce na bezpłatne badanie pacjent musi spędzić ponad 3 miesiące. Wszystko dlatego, że na diagnozę PET-em czeka prawie 700 osób.
    – My dziennie będziemy mogli wykonać około 10 badań, będziemy więc walczyć o jak najwyższy kontrakt – deklaruje dr Kołodziejczyk.

    Romuald Leżuch uważnie śledził doniesienia na temat PET-a, który do Wrocławia trafił już w marcu. – Na możliwość zrobienia badań czekałem bardzo długo. Ale opłacało się, bo PET jest superdokładny – mówi.

    (WASZ) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

  • Gregs
    Gregs 4258
    10.07.2007
    Legnica Luksusowa wanna

    Specjalistyczna wanna do kąpieli obłożnie chorych pacjentów trafiła na oddział medycyny paliatywnej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.

    Sprzęt kosztował 35 tys. zł, a jego zakup nie byłby możliwy dzięki wielu darczyńcom.

    Pieniądze na sfinansowanie wanny zbierano od listopada ubr. Były kwesty, koncerty charytatywne. Ofiarodawcy bardzo chętnie i życzliwie podeszli do tej akcji. Ich organizatorem było Stowarzyszenie Kobiet „Babiniec”. Trudno dziś policzyć wszystkich darczyńców, ale wśród najhojniejszych byli KGHM Polska Miedź S.A., Ośrodek Diagnostyki Onkologicznej w Legnicy. Zakupiony sprzęt medyczny bardzo ułatwi pracę pielęgniarek oddziału paliatywnego.



    - Taki sprzęt to prawdziwy mercedes wśród tego typu urządzeń. Dzięki tej wannie obsługa chorego będzie znacznie łatwiejsza – skomentowała Grażyna Majewska – Kaźmierczak, pielęgniarka z oddziału opieki paliatywnej, jedna z inicjatorek akcji zbierania pieniędzy na ten cel.

    Pacjenta najpierw trzeba przełożyć z łóżka na specjalistyczny wózek, który umożliwia przewóz chorego w pozycji leżącej. Na tym samym urządzeniu pacjenta opuszcza się do wanny. Wysokość wózka i wanny można regulować. To komfort dla pielęgniarek, które mogą podnieść urządzenie do wygodnej dla siebie pozycji. Wanna ma hydromasaże w ścianach i w prysznicu. Stowarzyszenie „Babiniec” nie spoczęło na laurach. Chce dalej kontynuować współpracę z oddziałem paliatywnym. Teraz kolejna akcja charytatywna będzie zorganizowana na rzecz zakupu następnych, niezbędnych urządzeń medycznych.

    http://www.legnica24.net/news.php?id=4618&rodzaj=1

  • Gregs
    Gregs 4258
    17.07.2007
    Z nami już 4 lata



    Już czwarty rok w Lubinie działa Międzynarodowe Centrum Dializ Euromedic.
    Stacja jest jedną z największych i najnowocześniejszych placówek tego typu w naszym regionie. Każdego roku na jej terenie wykonywanych jest ponad 11 tysięcy zabiegów. Wysoki poziom usług gwarantuje nowoczesna aparatura medyczna oraz profesjonalny personel.
    Międzynarodowe Centrum Dializ Euromedic w Lubinie swoją działalność rozpoczęło w czerwcu 2003 roku. Zabiegi wykonywane są na 16 stanowiskach wyposażonych w nowoczesne sztuczne nerki. Obecnie stacja obejmuje stałą opieką 80 pacjentów. Każdego tygodnia wykonywanych jest ponad 200 hemodializ, co daje liczbę blisko tysiąca miesięcznie i ponad 11 tysięcy zabiegów rocznie. Pacjenci znajdują się pod stałą opieką lekarzy - specjalistów chorób wewnętrznych pierwszego i drugiego stopnia oraz nefrologa.
    - Bardzo cieszy nas fakt, że już czwarty rok oferujemy chorym z Lubina i okolic najlepsze metody leczenia nerkozastępczego. O poziomie świadczonych usług najlepiej świadczy zaufanie pacjentów, którym cieszymy się od początku powstania stacji. Dlatego każdego dnia staramy się wychodzić naprzeciw ich potrzebom - powiedziała dr Beata Konarska, ordynator MCD w Lubinie. - Naszym głównym celem jest podnoszenie jakości życia dializowanych na terenie naszej stacji pacjentów oraz zapewnienie im profesjonalnej opieki medycznej.
    MCD Lubin działa we współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Wszystkie dializy wykonywane w ramach limitów są refundowane, dzięki czemu pacjenci nie ponoszą żadnych kosztów. Poza mieszkańcami Lubina, na dializy do stacji Euromedic przyjeżdżają pacjenci m.in. z: Legnicy, Polkowic, Rudnej, Ścinawy, Wińska, Złotoryi, Bolkowa, Jawora, Chojnowa, Chocianowa, Przemkowa i z wielu innych miejscowości. Podczas zabiegu każdy z pacjentów ma do swojej dyspozycji telewizor. Stacja zapewnia także posiłek oraz dojazd.
    Ewa Chojna

    Lubin.pl

  • Gregs
    Gregs 4258
    08.08.2007
    Rusza budowa lądowiska dla helikopterów
    Rozstrzygnięto przetarg na budowę lądowiska dla śmigłowców sanitarnych w Świdnicy”. Najkorzystniejszą i zarazem jedyną ofertę złożyła firma „Mawilux Sp. z o.o.” z Warszawy. - „ Jest to jedyna oferta złożona w tym postępowaniu, która przy uwzględnieniu kryteriów oceny ofert podanych w ogłoszeniu i specyfikacji istotnych warunków zamówienia uzyskała maksymalną ilość punktów.” – potwierdza Wicestarosta Anna Zalewska, odpowiedzialna za służbę zdrowia w naszym powiecie.
    Roboty obejmą swoim zakresem wykonanie kanalizacji deszczowej, robót elektrycznych oraz robót drogowych i zieleni. Koszt wykonania całości zadania zamknie się kwotą 405 313, 88 zł.
    Lądowisko zostanie wybudowane w pobliżu szpitala „Latawiec”, przy wjeździe głównym. Będzie spełniało wszelkie wymagane normy bezpieczeństwa tak, aby przy lądowaniu nie narażać na żadne ryzyko transportowanego pacjenta. Zostanie więc wyposażone w odpowiednie oświetlenie, zasilanie, znaki naprowadzające, drogi dojazdowe i całą niezbędną infrastrukturę. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, lądowisko z prawdziwego zdarzenia powstanie przed szpitalem na Leśnej już za 2 miesiące. Od tego czasu świdnicki Szpitalny Oddział Ratunkowy będzie funkcjonował przy spełnieniu wszelkich kryteriów.
    -„ Ratownictwo medyczne musi posiadać lądowisko z prawdziwego zdarzenia. Ciężkie przypadki nie wybierają bowiem czasu ani miejsca. Dlatego takie lądowisko musi być wybudowane tak, aby śmigłowiec mógł lądować zarówno w dzień jak i w nocy. Dodatkowo może być oddalone nie dalej niż 5 min. drogi od szpitala, aby pacjent jak najszybciej dotarł na oddział.” – wyjaśnia Zbigniew Okarmus, Dyrektor Wydziału Zdrowia świdnickiego starostwa. Realizacja tego przedsięwzięcia zostanie sfinansowania ze środków Kontraktu Wojewódzkiego, jakie otrzymał szpital „Latawiec” w budowie.


    Dziennik Świdnica

  • Gregs
    Gregs 4258
    15.08.2007
    ICE = życie



    Służby ratunkowe bardzo często mają trudności w skontaktowaniu się z krewnymi lub bliskimi poszkodowanych. Szansą na rozwiązanie tych problemów jest pomysł rodem z Włoch – ICE.



    ICE (tzn. in Case of Emergency – w nagłym wypadku) to skrót, pod którym w telefonie komórkowym można umieszczać numery osób, które należy powiadomić w razie wypadku.

    Jak dowodzą ratownicy telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można przy nich znaleźć. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak grupa krwi, jakie przyjmują leki, czy też na jakie cierpią choroby.

    Użycie kontaktu ICE uprościłoby pracę ratownikom. Osoby, które chcą umieścić więcej osób mogą zaznaczyć je np. ICE1, ICE2, ICE3, itd.

    – Pomysł jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje, a może być bardzo użyteczny i uratować komuś życie – uważają ratownicy.

    Pomysł ten rozpropagowują służby zarządzania kryzysowego na całym Dolnym Śląsku, w tym w Świdnicy.

    UM Świdnica

  • Gregs
    Gregs 4258
    24.08.2007
    Mało inwazyjna operacja

    W wałbrzyskim Szpitalu Specjalistycznym im. Sokołowskiego przeprowadzono drugą w Polsce mało inwazyjną operację kręgosłupa. Dotychczas tę nowatorską metodę leczenia stosowano w Europie zaledwie kilkanaście razy.

    Operacja polega na wszczepieniu między uszkodzone kręgi kręgosłupa niedużego implantu.

    Zamiast dużego chirurgicznego nacięcia wystarczy implant wprowadzany do kręgosłupa prze cienką rurkę korzystając z pomocy rentgena. Co ważne, z tej metody będą mogli korzystać wszyscy.

    Jako pierwsza w Wałbrzychu operowana była 32-letnia kobieta. Operowana przed południem pacjentka wieczorem będzie mogła już samodzielnie chodzić, a jutro będzie wypisana ze szpitala do domu.

    Reporter: Maciej Maciejewski TVP3

  • Gregs
    Gregs 4258
    25.08.2007
    Nowoczesna ortopedia

    W piątek otwarty został nowoczesny oddział ortopedyczny wrocławskiego szpitala wojskowego.

    Remont kliniki ortopedii i traumatologii narządu ruchu trwał 15 miesięcy i kosztował 6 milionów złotych. Pacjenci trafią tam w poniedziałek.

    Pułkownik Józef Ruta ordynator kliniki ortopedii najbardziej dumny jest z sali pooperacyjnej. Pomieszczenia są klimatyzowane i wyposażone w super nowoczesną aparaturę.

    Rocznie w tym szpitalu lekarze przeprowadzają ponad półtora tysiąca zabiegów ortopedycznych.

    Reporterka: Dorota Kaczor TVP3

  • Gregs
    Gregs 4258
    30.08.2007
    Świdnica Nowoczesna stacja dializ już otwarta dla pacjentów

    Wczoraj rozpoczęły się "Dni Otwarte" niedawno wybudowanej stacji dializ w Świdnicy.
    W trakcie "Dni Otwartych" można obejrzeć placówkę, porozmawiać z personelem stacji oraz zgłosić chęć podjęcia leczenia. Stacja jeszcze pachnie nowością. Wszystko jest tu nowoczesne i przyjazne dla pacjentów: dokładnie przemyślany układ pomieszczeń, wysokiej klasy sprzęty, wykwalifikowany personel i zaplecze sanitarne.


    Stacja należy do jednych z najnowocześniejszych stacji w Polsce i została wybudowana przez firmę Hand-Prod z Warszawy, która złożyła ofertę na dzierżawę terenu przy szpitalu "Latawiec" w Świdnicy. Jest to czwarta tego typu placówka (po Dąbrowie Tarnowskiej, Drawsku Pomorskim i Jaśle) działająca w ramach sieci firmy Hand-Prod. Docelowo stacja może objąć swoją opieką 90 pacjentów dializowanych na 15 stanowiskach dializacyjnych.
    -"W samym Powiecie Świdnickim jest ok. 35 osób, które wymagają dializowania. Do tej pory pacjenci musieli jeździć do Wałbrzycha czy Wrocławia, aby wykonać ten konieczny dla zdrowia i życia zabieg." - wyjaśnia Zbigniew Okarmus, Dyrektor Wydziału Zdrowia świdnickiego starostwa.

    -" Stacja została wyposażona w najnowocześniejszy sprzęt dializacyjny oraz zaawansowany technologicznie system uzdatniania wody. Pacjenci odpoczywać będą w wygodnych, elektrycznie sterowanych fotelach, a przy każdym stanowisku zostanie zamontowany odbiornik TV." - wyjaśnia Edyta Jaworska, menadżer firmy Hand-Prod.
    Pacjenci będą mieli również zapewnioną możliwość hospitalizacji w szpitalach w Świdnicy i we Wrocławiu. Stacja będzie prowadziła dodatkowo poradnię nefrologiczną.

    -" W przypadku braku przeciwwskazań medycznych stacja będzie kierować pacjentów do przeszczepu nerki - mówi dr Ewa Trafidło, kierownik stacji.



    Pacjenci zainteresowani podjęciem leczenia w Stacji Dializ w Świdnicy mogą kontaktować się telefonicznie z dr Ewą Trafidło pod nr tel. 509 275 079 lub osobiście w siedzibie stacji, ul. Leśna 27-29 w Świdnicy.

    Dodatkowo pacjenci, którzy będą potrzebowali zapewnienia transportu do stacji dializ, mogą kontaktować się ze stacją pod numerami telefonów: 012/ 656 70 35 lub 0 697 076 909.
    Uroczyste otwarcie stacji odbędzie się w dniu 19 września br.





    Monika Żmijewska
    Rzecznik Prasowy