Odwracamy kierunek. Reckitt Benckiser i Toyota Motor Industries dla studentów.

autor: 21-10-2010, 21:34

Czasy, kiedy migracje do dużych miast były niezbędne, aby znaleźć dobrą pracę, są już poza nami. Obecnie zaobserwować można dobrą praktykę lokalizowania siedzib dużych, prężnie rozwijających się firm w mniejszych ośrodkach miejskich. Reckitt Benckiser i Toyota Motor Industries to tylko dwa przykłady inwestycji, dzięki którym ośrodki miejskie rozwijają się i z optymizmem mogą patrzeć w przyszłość. Proces ten przebiega dwojako. Z jednej strony lokalizacja inwestycji to mniejsze miasto, z drugiej odległość od dużych ośrodków akademickich, większych miast jest niewielka. Świetnym przykładem takiego rozwiązania mogą być Niepołomice i fabryka Mann, w odległości kilku kilometrów od Krakowa czy tez Nowy Dwór Mazowiecki i Reckitt Benckiser, zlokalizowany blisko Warszawy. Czym kierują się firmy, wybierając takie lokalizacje.

Niewielka odległość od dużych miast, na przykład Warszawy, daje dostęp do profesjonalnej, dobrze rozwiniętej kadry, daje szansę studentom na odbycie praktyk, bez rezygnacji z uroków mieszkania w dużym mieście. Gdy wszyscy przedzierają się w korkach do centrum Warszawy czy Krakowa, pracownicy podmiejskich firm spokojnie jadą w drugim kierunku do swoich miejsc pracy. Odległość 30 czy 40 km jest dużo łatwiejsza do pokonania, niż przedarcie się w korkach z północy na południe chociażby Krakowa. Pozornie jest dalej do pracy, ale w praktyce dużo szybciej dociera się do celu niż w przypadku pracy w centrum. Podobnie wygląda droga powrotna. Dodatkowo wzajemna pomoc, jaką oferują sobie pracownicy czy studenci, odbywający praktykę w postaci podwożenia do pracy, może zaowocować nowymi, ciekawymi znajomościami. Nic więc dziwnego, że władze wielu polskich miejscowości wspierane przez PAIiIZ czynią starania o przyciągnięcie inwestorów zagranicznych, to daje szanse na lepszą przyszłość również dla mieszkańców. Jednak sama obecność zakładów to nie wszystko.

 

Szansa dla studentów

 

W Firmie Reckitt Benckiser co roku 40 osób odbywa praktyki wakacyjne. A wśród 2500 osób zatrudnionych w firmie ludzie poniżej 35 roku życia stanowią 55%.

 

Specjalne programy przygotowane z myślą o studentach i absolwentach dają szansę młodym ludziom na odbycie praktyk, a najlepszym możliwość zatrudnienia na stałe. Jak wiadomo właśnie wykazanie się praktyką i stażem stanowi dla studentów problem. Pracodawcy zazwyczaj wymagają doświadczenia, ale trudno takie zdobyć mając dwadzieścia cztery lata. Najczęściej taką możliwość mają młodzi ludzie w dużych ośrodkach. Podobne programy dla studentów i absolwentów jak Reckitt Benckiser od wielu lat realizuje Toyota w Jelczu Laskowicach i Wałbrzychu. Pozwalają one młodym ludziom na poznanie kultury pracy w międzynarodowym koncernie, zdobycie doświadczenia, zapoznanie się ze standardami obowiązującymi w zakładzie, bez rezygnacji z uroków dużego miasta. Wielu z nich znajduje tu zatrudnienie i zawiera przyjaźnie na całe życie.

 

Dlatego pracodawcy z małych miast, którzy dają szansę młodym nie tylko w szczególny sposób wpływają na ich karierę. Przyciągają ich do małych ośrodków i przyczyniają się w ten sposób do rozwoju miejscowości, w których działają. Z drugiej strony bliska lokalizacja chociażby Nowego Dworu Mazowieckiego od Warszawy sprawia, iż nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dojeżdżać do swojego miejsca pracy, praktyk a dopiero wieczorem wracać do stolicy, charakteryzującej się bogatą ofertą kulturalną czy rozrywkową. Warto więc z tej perspektywy popatrzeć na własną przyszłość. Nie bez znaczenia jest również przyszłość wspomnianych miejscowości.

 

Już 15 lat temu media donosiły o sytuacji, jaka dotknęła niektóre niemieckie miasteczka. Ze względu na brak zakładów przemysłowych, życie w nich praktycznie zamarło. Młodzi ludzie bez perspektywy zatrudnienia stracili zainteresowanie osiedlaniem się w tych miejscowościach i wyjechali. Podobny trend zaobserwowano również w naszym kraju. Taki stan rzeczy skłaniał burmistrzów do różnego rodzaju działań, od zaoferowania każdej młodej rodzinie, która zechce zamieszkać w takiej miejscowości bezpłatnych mieszkań, poprzez zachęty finansowe i pomoc w wychowaniu dzieci. Podobny problem obserwuje się również w Hiszpanii. Ostatnim przykładem dramatycznych prób pozyskania nowych obywateli u naszego zachodniego sąsiada jest Zgorzelec. Od zjednoczenia Niemiec liczba mieszkańców zmniejszyła się tu o połowę. Otóż władze próbują zachęcić Polaków do osiedlania się w mieście, które może zaoferować duże wygodne, w pełni wyposażone mieszkania ( obecnie stoją puste) i chyba niewiele więcej. Dlatego niestety nie ma chętnych. Brak możliwości zatrudnienia jest  wystarczającym powodem do rezygnacji z życia w niemieckim Zgorzelcu.

 

Głównym powodem upadku niemieckich miasteczek jest brak ludzi młodych, którzy stymulowaliby ich rozwój. Tym bardziej cieszy trend, jaki można zaobserwować w naszym kraju. Lokalizacja zagranicznych inwestycji w małych ośrodkach, w pobliżu dużych miast, daje szansę na znalezienie pracy przez mieszkańców tych miejscowości, lubiących ciszę i spokój, jak również zakochanych w stolicy czy innym dużym mieście, chcących zdobyć dobrą pracę czy profesjonalne kwalifikacje. Dlatego polskie ośrodki, którym udało się pozyskać inwestorów zagranicznych, zatrudniających młodą kadrę, także z dużych miast, mogą mówić o sporym szczęściu. A Reckitt Benckiser czy Toyota  to tylko przykłady firm działających w różnych częściach kraju, które stawiają właśnie na ludzi młodych.

« Świebodzice będą miały TESCO SLD atakuje »
Jeśli chcesz dodać komentarz zaloguj się
facebook