[Wrocław] Barometr - ceny nowych mieszkań we Wrocławiu, styczeń 2010
Data publikacji: 08-02-2010, 22:53
Marcin Torz, Jerzy Wójcik 2010-02-08 10:54:06, aktualizacja: 2010-02-08 11:13:51
Miasto ogłosiło przetarg na firmę, która doradzi urzędnikom, jaki najlepszy wariant budowy mostu Wschodniego wybrać.
Bo już zapadła decyzja, że przeprawa - łącząca wiadukt na Armii Krajowej z ul. Mickiewicza - powstanie w formie partnerstwa publiczno-prywatnego. Oznacza to, że most za własne pieniądze wybuduje prywatna firma, a miasto później będzie jej płaciło przez ustaloną liczbę lat czynsz (np. 50 milionów złotych rocznie). Ale są też inne możliwości rozliczenia.
Firma może również czerpać zysk z mostu. Np. poprzez ustawianie reklam na poboczach. Wtedy miasto płaciłoby mniej. Najlepsze rozwiązanie ma przedstawić właśnie doradca. Pewne jest jednak, że za przejazd mostem nie będą płacili kierowcy. Wcześniej był taki pomysł. - Ale zrezygnowaliśmy z niego - mówi Katarzyna Kasprzak z departamentu infrastruktury i gospodarki.
Budowa mostu Wschodniego ma się rozpocząć w przyszłym roku. Potrwa kilkanaście miesięcy. Szacunkowy koszt to blisko 400 milionów złotych. Dlatego też pewne jest, że jedynie potężna firma zdecyduje się na taką inwestycję. W magistracie są jednak spokojni o chętnych. Bo już w zeszłym roku, gdy rozważano wprowadzenie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego, do urzędu zgłosiła się francuska firma Bouygues Group. To przedsiębiorstwo, które wybudowało tunel pod kanałem La Manche i siedzibę Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Most Wschodni będzie częścią obwodnicy śródmiejskiej.
Mimo że wcześniej planowano inaczej, trasa nie będzie przedłużona w stronę al. Jana III Sobieskiego. Możliwość przedłużenia drogi właśnie do wylotu na Warszawę była jednym z punktów spornych pomiędzy mieszkańcami osiedli Biskupin, Sępolno i Dąbie oraz miastem. Jeszcze jesienią część mieszkańców protestowała przeciwko obecnemu przebiegowi trasy. Obawiano się puszczenia przez tzw. Wielką Wyspę tranzytu ciężarówek i zniszczenia środowiska. Po spotkaniach mieszkańców, przedstawicieli rady osiedla oraz urzędników udało się osiągnąć kompromis.