DODAJ

Tramwaje, remonty ulic czy most Wschodni? Aktywiści chcą konsultacji

Wrocław
Foto: MPK Wrocław
Tomasz Matejuk
2017-03-07 13:04:15
Prezydent Dutkiewicz obiecywał w kampanii wyborczej, że będzie bliżej mieszkańców. Dlaczego w takim razie nie ma żadnej dyskusji o Moście Wschodnim? – pytają członkowie Akcji Miasto, którzy zaproponowali przeprowadzenie konsultacji społecznych w tej sprawie.

Aktywiści złożyli wniosek do prezydenta Rafała Dutkiewicza i radnych z klubu Nowoczesnej o zorganizowanie konsultacji społecznych ws. wydawania pieniędzy na inwestycje transportowe. 

To nasza reakcja na zapowiedź budowy Mostu Wschodniego. To bardzo ważna i potrzebna inwestycja, jednak nie ma danych, które pozwalałyby uznać, że to budowa tego mostu powinna mieć najwyższy priorytet – tłumaczą członkowie Akcji Miasto.

Podkreślają, że pytań wokół tej inwestycji jest wiele, decyzje zapadają ponad głowami mieszkańców, a władza niewiele tłumaczy. 

Ile pochłonie budowa Alei Wielkiej Wyspy?

Wątpliwości aktywistów budzą trzy kwestie. Pierwsza to koszt budowy Alei Wielkiej Wyspy.

Nie mamy żadnych podstaw, by wierzyć, że Most Wschodni będzie kosztował wrocławian 200 mln zł. Taką kwotę obiecywał ostatnio prezydent. Dlaczego to wątpliwe lub wręcz nierealne? Po pierwsze, jeszcze kilka miesięcy temu w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, czyli najważniejszym dokumencie miejskim z listą wycenionych inwestycji, widniała kwota 377 mln zł. Z dnia na dzień zmniejszono ją niemal dwukrotnie, a mieszkańcy nie ujrzeli żadnej analizy, która uzasadniłaby mniejsze koszty – podkreślają społecznicy.

Dlaczego most, a nie linie tramwajowe?

Cały czas nie usłyszeliśmy od władz miasta, dlaczego jeden most jest ważniejszy niż linie tramwajowe na 8 osiedli? Rzeczywiście, kwota 200 mln zł wystarczyłaby na budowę  około 13 km torowisk – wyliczają w Akcji Miasto.

Za te pieniądze mogłyby powstać nowe linie na Maślice i Stabłowice, Jagodno, Muchobór Wielki, Bartoszowice, Gądów, Księże Wielkie oraz na ulicach Suchej i Kamieńskiego.
 
Aktywiści pytają, czy jeden most jest ważniejszy od dostępnej i atrakcyjnej komunikacji zbiorowej na 8 osiedlach?

Co więcej, prezydent Dutkiewicz obiecywał w kampanii wyborczej, że będzie przeznaczał więcej pieniędzy na inwestycje tramwajowe niż na inwestycje drogowe. Tymczasem jeden most jest droższy niż wkład własny w budowę torowisk do 2021 roku! Te ostatnie mają kosztować wrocławian 150 mln złotych – zaznaczają społecznicy.

fot. aszatkowska


Co pilniejsze: most czy remonty ulic?

Jak tłumaczą aktywiści, możemy też na ten problem spojrzeć inaczej. 

Co jest pilniejsze: budowa mostu czy modernizacja ulic, które czekają na remont od dekad? Pomorska, Maślicka, Kościuszki bądź Poznańska rozpadają się. Ich stan wpływa negatywnie na komfort życia przy nich i przemieszczania się oraz bezpieczeństwo mieszkańców. Remonty ulic Pomorskiej, Gajowickiej, Zaporoskiej i pl. Staszica były już kiedyś wpisane w Wieloletnich Planach Inwestycyjnych. Maślicka miała przejść modernizację przed Euro 2012. Niestety, skończyło się na obietnicach. Za 200 mln zł można by wyremontować około 10 km ulic – wyliczają członkowie Akcji Miasto.

Te ulice to: Zaporoska (1 km), Zielińskiego (0,5 km), Kościuszki (2,5 km), Maślicka (1,5 km), Poznańska (1 km), Pomorska + pl. Staszica + Most Osobowicki (2 km), Tęczowa (1 km) i Szczytnicka (0,2 km).

Dlaczego most miałby być ważniejszy? Tego wyjaśnienia też nie usłyszeliśmy – podkreślają społecznicy.

Akcja Miasto


Aktywiści zastanawiają się, z jakiego powodu tak ważne dla miasta decyzje wciąż zapadają bez pytania o zdanie mieszkańców.

Argumenty są nieznane, a motywacje władz całkowicie nieprzejrzyste. Chcemy realizacji obietnicy wyborczej. Chcemy być bliżej władzy i jako mieszkańcy dyskutować o przyszłości Wrocławia. Nie zgadzamy się na to, żeby konsultacje społeczne ograniczano do kwestii przystanku, czy parkowania na kilku ulicach, gdy ponad głowami mieszkańców decydują się sprawy warte setki milionów złotych. Takie postępowanie jest sprzeczne nie tylko z obietnicami władz, ale i z Wrocławską Polityką Mobilności – podkreślają w Akcji Miasto.

Aktywiści czekają teraz na odpowiedź na ich wniosek.