Miasto

Popularne miasta

Wrocław

  • 2412 inwestycje
  • 13058 wiadomości
  • 4164 ogłoszeń
  • 349 firm

Kraków

  • 2537 inwestycje
  • 5477 wiadomości
  • 891 ogłoszeń
  • 180 firm

Warszawa

  • 1635 inwestycje
  • 5786 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 262 firm

Poznań

  • 296 inwestycje
  • 1146 wiadomości
  • 119 ogłoszeń
  • 50 firm

Katowice

  • 277 inwestycje
  • 1765 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 53 firm

Lublin

  • 201 inwestycje
  • 1374 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 19 firm

Gdańsk

  • 118 inwestycje
  • 1093 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 14 firm

Łódź

  • 75 inwestycje
  • 892 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 27 firm

Białystok

  • 74 inwestycje
  • 367 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 58 firm

Szczecin

  • 73 inwestycje
  • 652 wiadomości
  • 17 ogłoszeń
  • 24 firm

Bydgoszcz

  • 33 inwestycje
  • 290 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 11 firm

Toruń

  • 27 inwestycje
  • 365 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 3 firm
forum / dolnośląskie - remonty kamienic i zabytków / [Sokołowsko] Odbudowa Sanatorium "Grunwald"
0 1708

[Sokołowsko] Odbudowa Sanatorium "Grunwald"

  • Gregs
    Gregs 4257
    27.02.2007, godz. 01:03
    Uratować Grunwald W zdewastowanym budynku po sanatorium w Sokołowsku ma powstać międzynarodowe centrum kultury i sztuki. W zabytkową ruinę postanowili zainwestować artyści plastycy z Podkowy Leśnej. Z dystansem do ich planów podchodzą mieszkańcy polskiego Davos, bo pamiętają, że prywatni inwestorzy obiecywali już wiele Fundacja In Situ chce zdobyć pieniądze na remont zrujnowanego, XIX-wiecznego budynku od prywatnych sponsorów i z Unii Europejskiej. W odnowionym obiekcie mają się odbywać sympozja artystyczne, wystawy dzieł artystów z całego świata. Już szykują projekty Na razie właściciele zabytku zabezpieczyli obiekt przed złodziejami. Z aktem notarialnym w ręku, przygotowują projekty architektoniczne oraz starają się o pozwolenie na budowę, które jest niezbędne przy odnawianiu budynku. Jeśli plany się powiodą, zamierzają też zagospodarować okoliczny park i inne zabytkowe budynki w Sokołowsku. – Wiele czytałem o historii tego miejsca i podziwiałem stare pocztówki, na których uwieczniono Grunwald. Przyjechałem tu, aby zobaczyć go osobiście – opowiada Andrzej Pawlak, turysta z Wrocławia. – Niestety, po latach świetności Sokołowska pozostały tylko wspomnienia. Trudno uwierzyć, że było tu kiedyś światowej sławy uzdrowisko. Do 1991 roku budynek podlegał Zakładowi Opieki Zdrowotnej Sokołowsko. Później został skomunalizowany. Dla władz Mieroszowa opieka nad kolosem była jednak uciążliwym zadaniem, dlatego z radością przyjęły propozycję kupna byłego sanatorium przez osobę prywatną. Jej plany były ambitne. W budynku miało powstać kasyno. Aż żal patrzeć Niestety, na realizację pomysłu zabrakło pieniędzy. Później obiekt jeszcze kilka razy zmieniał właściciela. I, nieremontowany, popadał w coraz większą ruinę. Wydatnie przyczynił się do tego strażak ochotnik z Sokołowska, który w 2005 roku dwukrotnie podpalił budynek. Wydawało się wówczas, że to już jego koniec. Nadzieję, że tak się jednak nie stanie, dali artyści z Fundacji In Situ. – Plastycy kupili obiekt i zamierzają urządzić w jego wnętrzu międzynarodowe centrum kultury i sztuki – mówi Dorota Bekier, wiceburmistrz Mieroszowa. – Przedstawili nam plany zdobycia pieniędzy na ten cel i wydają się one wiarygodne. Dlatego trzymamy kciuki za inwestycję. Podobnego zdania jest konserwator zabytków, który sprawuje pieczę nad Grunwaldem. – Po pożarze sprzed dwóch lat obiekt już gorzej wyglądać nie może. Każdy pomysł na jego zagospodarowanie może przynieść mu tylko korzyści – mówi Barbara Obelinda, kierownik wałbrzyskiej delegatury służby ochrony zabytków. Artur Szałkowski - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska FOT: Artur Szałkowski Dzisiaj sanatorium w Sokołowsku jest zdewastowane. Przed wojną było jednym z najpiękniejszych w Europie.
  • Darek
    Darek 5485
    19.03.2007, godz. 22:47
    Szansa dla Grunwaldu Zabytkowe sanatorium Grunwald w Sokołowsku ma nowego właściciela. Obiekt odkupiła Fundacja Sztuki Współczesnej „In Situ”. W „Grunwaldzie” ma powstać Międzynarodowe Centrum Sztuki, w możliwie najszerszym znaczeniu tego słowa. W tej chwili budynek sanatorium jest w katastrofalnym stanie. Wnętrze strawiły liczne pożary, po których pozostały jedynie ściany zewnętrzne. - Zgodzimy się na zbudowanie wnętrza w sposób dostosowany do przyszłych funkcji obiektu - mówi szefowa wałbrzyskiej delegatury Dolnośląskiego Biura Ochrony Zabytków. Barbara Obelinda jest zadowolona, że sanatorium, choć w ruinie, znalazło nowych nabywców. - Fundacja wybrała ten obiekt spośród wielu innych. Dostrzeżono jego niepowtarzalną urodę, choć odtworzenie zabytku pochłonie z pewnością dużo pieniędzy. Ale to jedyna szansa, by Grunwald nie zniknął całkowicie z krajobrazu Sokołowska - wyjaśnia Barbara Obelinda. Działacze fundacji już rozpoczęli starania o wsparcie finansowe inwestycji. - Będziemy aplikować o środki unijne - zapowiada Bożenna Biskupska, malarka i rzeźbiarka, jedna z grona założycieli organizacji. Według nowych właścicieli Grunwaldu, z pozyskaniem funduszy nie powinno być większych problemów, ponieważ Sokołowsko leży na styku trzech europejskich państw, Polski, Niemiec i Czech, a fundacja zamierza zaangażować w swoją działalność obywateli każdego z nich. - Chcemy, aby w przyszłości każdy artysta, niezależnie od uprawianej dziedziny sztuki, mógł znaleźć w Sokołowsku miejsce dla siebie. Planujemy spotkania interdyscyplinarne, prezentacje różnorodnych form sztuki, od wizualnej, poprzez warsztaty teatralne, muzyczne i filmowe. Będzie to przestrzeń wymiany międzykulturowej, współpracy z artystami z całego świata, miejsce seminariów, konferencji i warsztatów twórczych - wylicza Bożenna Biskupska. Na razie nowi właściciele zabytku rozpoczęli prace przy niezbędnej dokumentacji technicznej. Jak tylko będzie gotowa, przystąpią do odbudowy. Po ostatnim pożarze z okazałego gmachu pozostały jedynie ściany zewnętrzne. Dwutygodnik "30 MINUT"
  • Gregs
    Gregs 4257
    20.03.2007, godz. 09:07
  • Orzech
    Orzech 194543
    10.08.2007, godz. 10:09
    Odchwaszczanie Grunwaldu Fundacja In Situ rozpoczęła remont zniszczonego sanatorium w Sokołowsku W ruinach dolnośląskiego Davos wreszcie coś się dzieje. Nowi właściciele budowli – artyści z Podkowy Leśnej, gromadzą drewno na nowe więźby dachowe i usuwają chaszcze wokół zabytku. Niestety, nadal nie wiedzą, czy dostaną dotację z ministerstwa kultury i Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego Obok XIX-wiecznego byłego sanatorium Grunwald znów pojawił się strażacki wóz z podnośnikiem. Tym razem jednak strażacy nie walczą, jak przed dwoma laty, z pożarem zabytku. – Drzewa rosnące na budowli rozsadzały mury i były zagrożeniem dla przebywających w pobliżu osób – wyjaśnia Marian Kamiński, komendant wałbrzyskiej straży pożarnej. – Pomogliśmy więc właścicielom usunąć drzewa. Gdyby nie strażacy, zawaliłaby się jedna z wież. Wycięcia porastających ją brzózek nie chciała się bowiem podjąć żadna firma alpinistyczna. Dach z wiatrołomów Odchwaszczenie budynku było konieczne. Dzięki temu można kontynuować remont Grunwaldu. – Styczniowe wichury powaliły dorodne drzewa, rosnące w pobliżu budowli – opowiada Bożena Biskupska, prezes Fundacji In Situ z Podkowy Leśnej. – Zatrudniona przez nas firma wycina je i przerabia na więźby, które posłużą do odbudowy spalonego dachu obiektu. Ta inwestycja jest jednak planowana na przyszły rok. Teraz właściciele Grunwaldu muszą dostosować się do zaleceń inspektora nadzoru budowlanego, który nakazał do końca roku zabezpieczyć sanatorium przed dalszą dewastacją. Aby temu sprostać, trzeba wyburzyć część ścian, a pozostałe wzmocnić. Olbrzymie przedsięwzięcie budowlane nie przeraża jednak artystów. – Decydując się na kupno i remont Grunwaldu, wiedzieliśmy, co nas czeka. Dlatego nie załamujemy się ogromem czekających nas prac – mówi Biskupska. Problem z dotacjami Właścicieli budowli martwi jednak brak odpowiedzi z ministerstwa kultury oraz Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego w sprawie finansowego wsparcia inwestycji. W kwietniu w obu instytucjach fundacja złożyła wnioski o dotację. Na razie nie rozpatrzono ich jednak pozytywnie. Zdaniem konserwatora zabytków nie wynika to ze złej woli urzędników. – Możliwości finansowe obu urzędów są ograniczone w porównaniu z liczbą wniosków o dotacje – wyjaśnia Barbara Obelinda, konserwator zabytków. – Grunwald jest obiektem mocno zniszczonym. I to właśnie prawdopodobnie z tego powodu nie dostał wsparcia finansowego w pierwszej kolejności. Sądzę jednak, że powinien otrzymać je przy kolejnych rozdziałach pieniędzy na remont zabytków. Koszt odbudowy byłego sanatorium oszacowano na około 50 mln zł. Oprócz dotacji, pieniądze na ten cel artyści zamierzają pozyskiwać od zaprzyjaźnionych sponsorów. Chcą też sprzedawać dzieła sztuki o dużej wartości, które są ich własnością. Według ambitnych planów, już za trzy lata w odnowionym Grunwaldzie ma działać międzynarodowe centrum sztuki współczesnej. Zabytek w płomieniach W 1854 roku dr Hermann Brehmer założył w Sokołowsku pierwsze na świecie sanatorium przeciwgruźlicze. W latach 1862 – 1871 jego asystent, dr Alfred Sokołowski, powiększył uzdrowisko budując ogromne sanatorium, nazwane później Grunwald. Mieściło ono, oprócz sanatorium, czytelnie, ogród zimowy i mieszkanie dr. Brehmera. Po zakończeniu II wojny światowej, aż do 1991 roku, opiekę nad obiektem sprawował Zakład Opieki Zdrowotnej Sokołowsko. Później obiekt został skomunalizowany. W 2005 roku Grunwald uległ całkowitej dewastacji, po tym jak dwukrotnie był podpalany przez strażaka ochotnika z Sokołowska. Na początku 2007 roku pozostałości budowli kupiła Fundacja In Situ z Podkowy Leśnej. Artur Szałkowski - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarzenia/758175.html
  • eyango
    eyango 3001
    22.07.2009, godz. 01:12
    Odświeżamy ku promocji. Tak było w 2005 roku. [quote:12l60qie]Pożar sanatorium w Sokołowsku Prawie 300 metrów kwadratowych dachu zabytkowego sanatorium Grunwald w Sokołowsku społonęło w pożarze. Ogień gasiły 4 jednostki straży pożarnej. Podczas akcji jeden ze strażaków ochotników został lekko ranny, gdy spalony strop runął na ziemię. Ratownicy przypuszczają, że przyczyną powstania ognia mogło być podpalenie. Budynek wymaga natychmiastowego zabezpieczenia, bowiem według strażaków, stwarza zagrożenie dla ludzi. 12 Października 2005, Prawdopodobnie podpalenie było przyczyną pożaru w zabytkowym sanatorium "Grunwald" w Sokołowsku. Kilkanaście jednostek straży pożarnej przez całą noc gasiło ogień wewnątrz budynku. Zniszczenia są ogromne. Obiekt wymaga natychmiastowego zabezpieczenia, bowiem stwarza zagrożenie dla ludzi. W sierpniu spłonęła drewaniana przybudówka "Grunwaldu". Właściciel zabytku do tej pory nie wykonał żadnych prac zabezpieczających. żródło: http://www.twoje-sudety.pl (w późniejszych ustaleniach okazało się iz dwukrotneko podpalenia dokonał lokalny strazak)[/quote:12l60qie] Remont Trwa zdjęcia z Hydrala [galeria:12l60qie]http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/248/248117.jpg[/galeria:12l60qie][galeria:12l60qie]http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/264/264199.jpg[/galeria:12l60qie][galeria:12l60qie]http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/264/264193.jpg[/galeria:12l60qie][galeria:12l60qie]http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/264/264191.jpg[/galeria:12l60qie][galeria:12l60qie]http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/189/189821.jpg[/galeria:12l60qie][galeria:12l60qie]http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/264/264195.jpg[/galeria:12l60qie][galeria:12l60qie]http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/264/264194.jpg[/galeria:12l60qie][galeria:12l60qie]http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/247/247879.jpg[/galeria:12l60qie] http://www.lasypolskie.pl/sekcja-839.html http://pl.wikipedia.org/wiki/Sokołowsko http://www.insitu.pl/index2.php5?goMenu ... art_center http://wroclaw.hydral.com.pl/test.php?o ... 48&tend=56
  • eyango
    eyango 3001
    22.07.2009, godz. 01:15
    [size=150:2mj7yctb]Kieślowski wypromuje Sokołowsko[/size:2mj7yctb] 21.077.2009 Koło Wałbrzycha budują muzeum słynnego reżysera. Będą w nim szkolić adeptów sztuki filmowej. Nie, jak wcześniej planowano, we Francji, ale w Sokołowsku koło Wałbrzycha ma powstać muzeum Krzysztofa Kieślowskiego. Tak zdecydowała Maria Kieślowska, żona reżysera "Dekalogu" oraz "Trzech kolorów", po rozmowie z szefostwem Fundacji In Situ. Jest ona właścicielem pozostałości sanatorium Brehmera, w którym po remoncie zostanie ulokowana placówka oraz od niedawna budynku dawnego kina w centrum słynnego niegdyś uzdrowiska. - To nie będzie zwykłe muzeum - wyjaśnia Bożena Biskupska, prezes Fundacji In Situ. - Oprócz zdjęć, dokumentów i osobistych pamiątek po Krzysztofie Kieślowskim, będzie w nim działała część warsztatowo-laboratoryjna, na przykład dla studentów szkół filmowych. Wybór miejsca upamiętnienia wybitnego reżysera nie jest przypadkowy. W latach 1951-1960 Krzysztof Kieślowski mieszkał w Sokołowsku. Do miejscowego kina wracał wspomnieniami między innymi w autobiografii "O sobie". Niewykluczone, że miało to wpływ na wybór przez niego późniejszego zawodu. Większość seansów, ze względu na brak pieniędzy na bilety, Krzysztof Kieślowski obserwował z kolegami przez wentylator w dachu kina. Widać było stamtąd zaledwie fragment ekranu. Dlatego dawali upust swojej złości i zazdrości... plując przez wentylator na głowy osób oglądających seans wewnątrz. Na początku lat 90. kino zamknięto i obiekt został częściowo zdewastowany. Dopiero kilka dni temu gminie Mieroszów udało się go sprzedać Fundacji In Situ. - Jesteśmy na etapie załatwiania formalności z gminą - tłumaczy Zygmunt Rytka z fundacji In Situ. - Jeszcze w tym miesiącu rozpoczynamy remont od ułożenia nowej instalacji elektrycznej i wodno-kanalizacyjnej. Pieniądze na dalsze prace remontowo-modernizacyjne fundacja zamierza zdobyć w urzędzie marszałkowskim, w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z funduszy Unii Europejskiej. Jej przedstawiciele unikają jednak odpowiedzi, ile to będzie kosztowało. Zapewniają jedynie, że wnioski o dotacje są już przygotowywane. [i:2mj7yctb]- Wybitny reżyser spędził w Sokołowsku młodość, więc to dobre miejsce na jego muzeum - mówią Klaudia Jabłońska i Tomasz Józefowski. ( Fot. Dariusz Gdesz)[/i:2mj7yctb] Muzeum Kieślowskiego to dla Sokołowska ogromna promocja i możliwość powrotu do czasów świetności, kiedy miejscowość była nazywana "śląskim Davos". Dlatego władze gminy Mieroszów i jej mieszkańcy już zacierają ręce. - Jestem absolwentką gimnazjum w Mieroszowie, które nosi imię Krzysztofa Kieślowskiego - mówi Klaudia Jabłońska. - Wyreżyserowane przez niego "Trzy kolory" czy "Dekalog" musieli znać wszyscy uczniowie naszej szkoły. Oglądanie tych filmów było jednak przyjemnością. Promowanie się Kieślowskim uważam za bardzo dobry pomysł. - Kino było największą atrakcją naszego miasteczka - dodaje Marek Jakubowski. - Jako wyrostek przychodziłem z kolegami na seanse dla dorosłych. Wyłamywaliśmy niewielką deskę pod drzwiami ewakuacyjnymi i patrzyliśmy przez szparę na ekran. Prawie jak Kieślowski. Fundacja In Situ nie zamierza czekać z reklamowaniem Sokołowska postacią wybitnego reżysera do czasu wybudowania muzeum. Już pod koniec sierpnia zostaną zorganizowane w miejscowości warsztaty filmu dokumentalnego. Poprowadzi je między innymi Robert Gliński, rektor łódzkiej szkoły filmowej. Wezmą w nich udział jego studenci oraz studenci słynnej szkoły filmowej FAMU z czeskiej Pragi. - Takimi przedsięwzięciami tworzymy dobry klimat wokół budowy muzeum - zdradza nam Bożena Biskupska. - Już uzyskaliśmy wsparcie wielu znanych osób, które także zapowiedziały swój przyjazd, na przykład Krystyny Jandy czy Jerzego Stuhra. Artur Szałkowski - POLSKA Gazeta Wrocławska http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarzenia/1026635.html
  • eyango
    eyango 3001
    24.07.2009, godz. 14:40
    [size=150:37fifzbs]Kino w Sokołowsku reaktywowane[/size:37fifzbs] Fundacja In Situ, właściciel zabytkowego sanatorium Grunwald w Sokołowsku, dokupiła do swoich włości stare kino. Zamierza je wykorzystać już niebawem – podczas warsztatów filmu dokumentalnego w ostatnim tygodniu sierpnia. Warsztaty poprowadzi sam rektor łódzkiej “filmówki”, Robert Gliński. Swoją obecnośc zapowiedział także rektor szkoły filmowej w Pradze. Twórcami filmów będą studenci obu uczelni. Poparcie dla projektu wyrazili m.in. Krystyna Janda, Jerzy Stuhr i Hanna Krall. - Chcielibyśmy, aby te warsztaty filmowe stały się początkiem nowego życia w tym zapomnianym kinie, pamiętającym czasy Krzysztofa Kieślowskiego. Mieszkał on z rodzicami w domu dokładnie naprzeciwko kina. Zamierzamy też otworzyć muzeum tego wielkiego reżysera, mamy na to zgodę Marii Kieślowskiej, jego żony. Zamierzamy je umieścić w obszernych piwnicach głównego budynku sanatorium – mówi Bożenna Biskupska, szefowa Fundacji In Situ Projekty artystyczne powstają równolegle z pracami budowlanymi, jakie trwają w niemal doszczętnie zrujnowanym budynku Grunwaldu. Widać jednak postęp prac, nadzorowanych przez społecznego kuratora zabytków, Stanisława Żabickiego. Wnętrza są porządkowane, usunięto z nich tony gruzu. Odbudowywana jest główna klatka schodowa, powstają wzmocnienia stropów, usuwane są stare kominy, zagrażające bezpieczeństwu. - Marzy nam się, że jesienią ta część obiektu znajdzie się już pod dachem – mówi Bożenna Biskupska. Plany Fundacji In Situ są niezwykle ambitne. Dawny Grunwald, po odbudowie Laboratorium Kultury, pomieści w sobie pola do działań filmowych, uprawiania sztuk wizualnych oraz poszukiwań architektonicznych. - Chcemy, aby każdy, kto ma coś do powiedzenia w dziedzinie sztuki, znalazł tu miejsce dla siebie – podkreśla Bożenna Biskupska. Laboratorium Sztuki ma być także Mekką dla uzdolnionej młodzieży, która będzie mogła uczestniczyć tu w warsztatach, wernisażach, wydarzeniach kulturalnych i integracyjnych. Wielkim atutem powstającego obiektu jest ogromny, zabytkowy park, pieczołowicie porządkowany i pielęgnowany przez obecnych właścicieli. O ile sama budowa jest ogrodzona i nadzorowana, to do parku, choć jest prywatny, nikt dostępu nie broni, można spacerować i korzystać do woli. - Taka jest nasza idea, aby z przyszłych osiągnięć Fundacji In Situ w miejscu dawnego Grunwaldu mogli korzystać wszyscy mieszkańcy i wszyscy mieli niczym nie ograniczony kontakt z kulturą – podkreśla Bożenna Biskupska. http://www.walbrzyszek.com/news,single, ... ticle,1118
  • Gregs
    Gregs 4257
    28.07.2009, godz. 20:46
    Rozstrzygnięcie konkursu Od: 28.10.2008, Konkurs na opracowanie koncepcji architektoniczno-urbanistycznej fragmentu zabytkowego kompleksu dawnego sanatorium dr Brehmera z przeznaczeniem na Międzynarodowe Laboratorium Kultury w Sokołowsku został rozstrzygnięty dnia 28 września 2008 roku o godz. 12.00 w Galerii Ogród Zimowy domu sanatoryjnego Biały Orzeł w Sokołowsku przez komisję konkursową. Zwycięskim projektem ogłoszono pracę Tomasza Grzyba oraz Hiroyuki Mae. Wyróżnieni zostali: grupa architektoniczna "Minus" za koncepcję procesu przebudowy Willi Brehmera oraz grupa architektoniczna "Centrala" za kompleksową analizę i opracowanie założeń funkcjonalnych i organizacyjnych dla całego projektowanego zespołu. Grupa Minus w składzie: Monika Forgacz, Sebastain Bałut, Wojciech Strzelczyk, Marek Kozłowski, współpraca Michał Jońca. Grupa Centrala w składzie: Małgorzata Kuciewicz, Krzysztof Banaszewski, Jakub Szczęsny. Grupa 137 kilo w składzie: Janek Sukiennik, Wojciech Piwowarczyk, Anna Kozłowska, Zofia Strumiłło. Projekt Maksymiliana Dobkowskiego i Andrzeja Witka.
  • eyango
    eyango 3001
    28.07.2009, godz. 20:51
    Ty bestio chciało Ci się przykleić :P
  • mraczyns
    mraczyns 3
    14.09.2009, godz. 14:42
    zapraszamy na stronę http://www.sokolowsko.info do działu 'odbudowa sanatorium Grunwald w Sokołowsku' - tam kilka ciekawych informacji o odbudowie i Fundacji In Situ
  • eyango
    eyango 3001
    16.09.2009, godz. 13:39
    [size=200:b21l45n5]Sokołowsko chce być znowu uzdrowiskiem [/size:b21l45n5] Miasteczko ma warunki, by zostać znanym kurortem. Najpierw trzeba tylko zbadać jego klimat i wody Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk wydał świadectwo, potwierdzające lecznicze właściwości klimatu w Sokołowsku. Nie jest to niczym niezwykłym, bo o zbawiennym wpływie mikroklimatu miejscowości w leczeniu, m.in. chorób układu oddechowego, wiedziano już na przełomie XIX i XX wieku. Sokołowsko było wówczas słynnym, europejskim kurortem. Dokument jest jednak niezbędny, aby miejscowość mogła odzyskać utracony po zakończeniu wojny status uzdrowiska. - Doszło do tego przez zaniedbania ówczesnych miejscowych władz - wyjaśnia Jerzy Więcek, prezes spółki Sanatoria Dolnośląskie z siedzibą w Sokołowsku. - Dlatego zasugerowałem obecnym włodarzom gminy Mieroszów, aby naprawiły błąd swoich poprzedników. Władze gminy podeszły do propozycji z entuzjazmem. W miejskiej kasie zarezerwowano w 2009 roku 100 tys. zł na przygotowanie ekspertyz potwierdzających lecznicze właściwości klimatu oraz wód mineralnych występujących w Sokołowsku.
    [i:b21l45n5]Sanatorium "Grunwald" - kiedyś główne sanatorium w Sokołowsku - dziś wymaga poważnego remontu. Odnowieniem zajmuje się Fundacja In Situ (© Dariusz Gdesz)[/i:b21l45n5]
    - Ponad 20 lat temu wałbrzyskie zakłady wodociągowe wykonały odwiert o głębokości ponad 300 metrów - mówi Dorota Bekier, zastępczyni burmistrza Mieroszowa. - Jeszcze w tym roku przeprowadzimy jego udrożnienie i pobierzemy próbki wody do analizy. Po trzech latach z tego samego źródła zostaną pobrane kolejne próbki. Jeżeli woda nadal będzie miała ten sam skład chemiczny i zachowa właściwości lecznicze, nie powinno być problemów z przywróceniem Sokołowsku statusu uzdrowiska. Uzyskanie świadectwa uzdrowiskowego przy akceptacji Ministerstwa Zdrowia będzie wówczas formalnością. W Sokołowsku można by leczyć przede wszystkim kuracjuszy z chorobami układu oddechowego oraz zaburzeniami kardiologicznymi. Według wariantu optymistycznego może to nastąpić z początkiem 2013 roku. Sokołowsko zyskało sławę w drugiej połowie XIX wieku za sprawą dr. Hermanna Brehmera, specjalisty w leczeniu gruźlicy według własnej, nowatorskiej metody. Udowodnił on, że świeże, górskie powietrze Sokołowska w połączeniu z właściwą dietą, dużą liczbą spacerów, zimnych natrysków oraz masaży rozgrzewających przynosi skutek. W Sokołowsku przebywali na kuracji między innymi: noblista Gerhart Hauptmann, feldmarszałkowie Graf von Waldersee i Graf von Moltke. Po zakończeniu wojny leczył się tu także ojciec Krzysztofa Kieślowskiego. Dlatego późniejszy słynny reżyser mieszkał tu w latach 1951-1960 i w miejscowym, nieistniejącym już kinie, oglądał pierwsze filmy. Artur Szałkowski / Polska Gazeta Wrocławska Źródło: http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarze ... ,id,t.html
  • mra
    mra 1
    26.09.2009, godz. 09:42
    zapraszam na stronę http://www.sokolowsko.info - tam bieżące informacje na temat odbudowy Grunwaldu oraz innych poczynań Fundacji In Situ
  • capo_di_tutti_capi
    capo_di_tutti_capi 99
    26.09.2009, godz. 12:30
    Kapitalnie się to wszystko zapowiada. Może ktoś z Wałbrzycha zrobiłby wizję lokalną?
  • mraczyns
    mraczyns 3
    26.09.2009, godz. 13:58
    [size=200:2gbcc361][color=#000080:2gbcc361]http://www.sokolowsko.info[/color:2gbcc361][/size:2gbcc361] [size=150:2gbcc361]Zapraszamy na http://www.sokolowsko.info - źródło informacji [/size:2gbcc361] [size=150:2gbcc361]dowiedz się jak to faktycznie jest z odbudową Grunwaldu, Muzeum Kieślowskiego i reaktywacją kina[/size:2gbcc361]
  • mraczyns
    mraczyns 3
    26.09.2009, godz. 19:30
    [size=200:15q3bcc5]Tak jest! Tylko wizja lokalna pokaże jak bardzo In Situ zamiast budować tworzy mity...[/size:15q3bcc5] Wizja lokalna z pewnością wiele by zmieniła w myśleniu o kapitalnym zapowiadaniu się tego wszystkiego. Odbudowa Grunwaldu odbywa się za pomocą jednej betoniarki i trzech ludzi, którzy większość czasu grabią liście a w porywach emocji wynoszą gruz nie wiedząc do końca po co. Wizję lokalną POLECAMY! [size=150:15q3bcc5]http://www.sokolowsko.info[/size:15q3bcc5]
  • eyango
    eyango 3001
    26.09.2009, godz. 20:03
    Jak dostanę autko to pojadę, a jak nie to rowerem, ale chce się do środka wbić :P
  • eyango
    eyango 3001
    10.10.2009, godz. 17:08
    [size=200:12ki4yr2]Aktorzy promują Sokołowsko [/size:12ki4yr2] Janda, Stuhr i Tym wspierają Fundację In Situ. Odbudowuje ona byłe sanatorium na centrum sztuki. Popularny aktor i satyryk Stanisław Tym będzie promował ideę odbudowy zrujnowanego sanatorium dr. Brehmera w Sokołowsku koło Wałbrzycha. Od czerwca 2007 roku zabytkowy obiekt jest własnością Fundacji Sztuki Współczesnej In Situ. Korzystając ze wsparcia swoich przyjaciół ze świata artystycznego, szefostwo In Situ chce nagłośnić sprawę ratowania obiektu i utworzenia w jego wnętrzach międzynarodowego ośrodka sztuki współczesnej oraz miejsca pracy twórczej i warsztatów. Wsparcie znanych osób może także pomóc fundacji zdobywać fundusze na realizację tych planów. - Stasiu Tym jest przyjacielem mojego męża Zygmunta Rytki. Dlatego z radością przyjął zaproszenie do Sokołowska - mówi Bożena Biskupska, prezes Fundacji In Situ. - Wstępnie zaplanowaliśmy, że przyjedzie do nas w listopadzie. Chcielibyśmy wówczas zorganizować jego spotkanie z mieszkańcami w budynku dawnego kina i projekcję na przykład filmu "Miś". Nieczynne od wielu lat kino jest kolejnym, legendarnym obiektem, związanym z planami In Situ. To właśnie w nim pierwsze filmy oglądał Krzysztof Kieślowski. Reżyser "Dekalogu" oraz "Trzech kolorów" mieszkał w Sokołowsku w latach 1951-1960. Maria Kieślowska po rozmowach z właścicielami dawnego sanatorium dr. Brehmera zdecydowała, że tu będzie muzeum jej męża. - Maria Kieślowska i Stanisław Tym to niejedyne znane osoby, które wspierają nasze przedsięwzięcie - wyjaśnia Bożena Biskupska. - Pomagają nam także, między innymi, Krystyna Janda i Jerzy Stuhr. Popularni aktorzy zgodzili się pomóc nie tylko ze względu na znajomość z szefostwem In Situ, ale także na Krzysztofa Kieślowskiego. Stuhr i Janda nagrali krótkie przesłania, które można obejrzeć na stronie internetowej http://www.sokolowsko.org . Udzielają w nich pełnego poparcia dla projektu i zachęcają do jego wspierania finansowego. Potrzeby są ogromne. Po pożarze, który przed czterema laty wzniecił w obiekcie miejscowy strażak ochotnik, obiektowi groziła katastrofa budowlana. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane. W ciągu ostatnich dwóch lat Fundacja In Situ zdobyła na ratowanie obiektu blisko 350 tys. zł z ministerstwa kultury oraz 150 tys. zł z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Pozyskane fundusze wystarczyły na prace rozbiórkowe, wzmocnienie konstrukcji budowli, wykonanie stropów między kondygnacjami oraz zakup więźby dachowej. Jej montaż rozpocznie się za kilka dni. - To wszystko jest kroplą w morzu potrzeb, a pozyskiwanie kolejnych funduszy nie jest łatwe - tłumaczy Bożena Biskupska. - Dlatego sięgamy po wsparcie naszych przyjaciół. Liczymy, że dzięki nim zaczną nam pomagać także osoby indywidualne i prywatni przedsiębiorcy. Za ufundowanie renowacji będzie można w nagrodę nazwać którąś z części obiektu. Będzie ona nosiła nazwisko darczyńcy bądź nazwę jego firmy. Dawny obiekt uzdrowiskowy wprawił ich w zachwyt - Jest to po prostu niezwykle inspirujące miejsce - Krystyna Janda dzieli się swoimi wrażeniami po wizycie w sanatorium doktora Brehmera w Sokołowsku. - Wspaniała architektura. Miejsce z wielkimi tradycjami. Miejsce, do którego wygodnie dojechać z bardzo wielu stron. Jeżeli będą się tam działy rzeczy interesujące, to dojadą tam artyści z całego świata - dodaje aktorka. - Gorąco popieram inicjatywę Fundacji Sztuki Współczesnej - wtóruje Jerzy Stuhr. - Dąży do założenia w dawnym sanatorium dr. Brehmera w Sokołowsku wielkiego ośrodka sztuki współczesnej, ale nie tylko sztuki. Również domu pracy twórczej, warsztatów wymiany poglądów artystów z Europy. W tym centrum będą mogli przebywać, tworzyć i być inspiracją dla innych. Stworzenie w tym pięknym obiekcie warsztatów, laboratoriów, sal multimedialnych, może być inspirujące i naszej kulturze potrzebne. Artur Szałkowski / Polska Gazeta Wrocławska [size=150:12ki4yr2]Sokołowsko jest w trakcie odbudowy, staramy się o kolejne dotacje, które umożliwią dalszą budowę. Możesz pomóc, podpisując list otwraty do Ministra Kultury z prośbą o dofinansowanie. Dziękujemy, że chcesz wesprzeć odbudowę Sokołowska. http://www.sokolowsko.org/wsparcie/list-otwarty[/size:12ki4yr2] Źródło: http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarze ... ,id,t.html
  • Tsamb
    Tsamb 3337
    16.10.2009, godz. 16:51
    'Marsz' Abrahama Ravetta, urodzonego w Wałbrzychu amerykańskiego filmowca eksperymentatora, obejrzy w piątek wraz z artystą publiczność kina Zdrowie w Sokołowsku. To kolejny krok w stronę utworzenia w dawnym sanatorium centrum kultury. W planach jest także Muzeum im. Krzysztofa Kieślowskiego Szansa na przywrócenie świetności dawnemu Sanatorium dr. Brehmera w Sokołowsku pojawiła się, kiedy dwa lata temu budynek przejęła Fundacja Sztuki Współczesnej "In Situ". Na początku jej plany wyglądały na mrzonki, bo na sam remont zrujnowanego obiektu potrzeba kilkunastu milionów złotych. In Situ stworzyli Bożena Biskupska i Zygmunt Rytka, para artystów, którzy zakochali się w Grunwaldzie. Trafili tu kilka lat temu, szukając miejsca dla centrum sztuki. W zakup dawnego sanatorium włożyli oszczędności życia. Teraz ich projekty nabierają kształtów. W dawnym sanatorium trwa remont - wzmocniono i zabezpieczono konstrukcję budynku, osuszono piwnice, a nad klatką schodową kładziony jest dach. W lipcu fundacja odkupiła też od gminy budynek nieczynnego kina Zdrowie. Ale plany są bogatsze - Sokołowsko ma być siedzibą Laboratorium Kultury, Kolekcji Sztuki Współczesnej i Muzeum im. Krzysztofa Kieślowskiego. O takiej lokalizacji zdecydowała żona reżysera, Maria Kieślowska. To w Sokołowsku Kieślowski oglądał pierwsze filmy - przez dziurę w dachu kina, plując na widownię - ze złości, że nie może sobie pozwolić na bilet. Do miasteczka Kieślowscy trafili w 1951 r. Ojciec reżysera był kuracjuszem sanatorium. Stąd Krzysztof Kieślowski dojeżdżał do podstawówki w pobliskim Mieroszowie. Na stokach Sokołowska uczył się jazdy na nartach. Wyjechał stamtąd, kiedy rozpoczął naukę w warszawskim Liceum Sztuk Teatralnych, jednak przyjeżdżał tam regularnie do czasu, kiedy w 1960 r. zmarł jego ojciec. Wrócił 13 lat później, żeby zrealizować tam "Prześwietlenie", dokument o pacjentach sanatorium przeciwgruźliczego. - To będzie żywe laboratorium - mówi o muzeum Kieślowskiego Zuzanna Fogtt z fundacji In Situ. - Będziemy mieli oczywiście pamiątki po reżyserze, ale chcemy też stworzyć archiwum jego twórczości, z którego będą mogli korzystać wszyscy ci, którzy inspirują się nim i chcą poznać jego dzieła. W muzeum powstanie też archiwum polskiego filmu dokumentalnego, organizowane będą warsztaty filmowe. Pierwsze odbyły się w sierpniu. Prowadzili je Maria Zmarz-Koczanowicz, Robert Gliński i wykładowcy praskiej szkoły filmowej Famu. Żeby zrealizować dalsze plany, Sokołowsku potrzebne jest jednak wsparcie. - Z Ministerstwa Kultury dużą dotację dostaliśmy tylko raz, za kadencji poprzedniego ministra - ubolewa Fogtt. - Wiem, że dawne sanatorium to nie gotycki zabytek, ale jest to obiekt unikalny. Na początek potrzeba nam pilnie 1,5 miliona złotych na stropy i dach. Fundacja szuka też prywatnych sponsorów - żeby nie odstraszyć ich kosztem remontu, proponuje finansowanie jego części, oddzielnie klatki schodowej, wieży, jadalni i palmiarni. Na rzecz odbudowy dawnego sanatorium zorganizowano 20 września aukcję w Zamku Królewskim w Warszawie, podczas którego sprzedano instalację Antoniego Malinowskiego. - Kolejną dużą aukcję planujemy na grudzień - mówi Fogtt. - Ale liczy się każdy datek. Informacje o tym można znaleźć na stronie http://www.sokolowsko.org Wszystko wskazuje na to, że miasteczko czeka nie tylko kulturalna rewolucja. Po wojnie przez urzędnicze zaniedbania Sokołowsko straciło status uzdrowiska. Niedawno Polska Akademia Nauk wydała świadectwo potwierdzające lecznicze właściwości klimatu. Żeby odzyskać status, trzeba jeszcze zbadać wody mineralne. To oznaczałoby powrót do tradycji sięgającej XIX w., kiedy doktor Hermann Brehmer założył tu pierwsze na świecie sanatorium przeciwgruźlicze. Na wzór sanatorium w Sokołowsku powstało szwajcarskie Davos. Źródło: http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751 ... alnym.html
  • eyango
    eyango 3001
    10.12.2009, godz. 20:30
    Milowy krok w odbudowie zabytkowego sanatorium Brehmera w Sokołowsku. Położony został dach nad główną klatką schodową. Uratowano tym samym cenne elementy architektoniczne: kolumny, sklepienia, a nawet piwnice. – Wreszcie wszystko zaczęło wysychać – mówi Bożenna Biskupska z Fundacji IN SITU, właściciela obiektu. Ta część budynku będzie przeznaczona na muzeum i archiwum Krzysztofa Kieślowskiego. Centralna klatka schodowa, czyli serce obiektu, była już bardzo zagrożona ciągłym zamakaniem. Ściany szczytowe ledwo trzymały pion. - Wszystko przez wiele lat po prostu wisiało w powietrzu – mówi Bożenna Biskupska. Teraz główny trzon obiektu przestał być zalewany, można rozpocząć przygotowania do przesunięcia prac nad kolejne części budynku. - Musimy zadaszyć następne pomieszczenia oraz zdjąć niestabilne kominy. Złożyliśmy kilka aplikacji o dotacje na ten cel do ministerstwa kultury – wyjaśnia właścicielka. [galeria:4hamj17y]http://img515.imageshack.us/img515/4370/23660506.jpg[/galeria:4hamj17y] [galeria:4hamj17y]http://img215.imageshack.us/img215/9561/29044946.jpg[/galeria:4hamj17y] [galeria:4hamj17y]http://img187.imageshack.us/img187/4374/67533777.jpg[/galeria:4hamj17y] [galeria:4hamj17y]http://img263.imageshack.us/img263/8305/42513503.jpg[/galeria:4hamj17y] [galeria:4hamj17y]http://img215.imageshack.us/img215/2884/37880541.jpg[/galeria:4hamj17y] [galeria:4hamj17y]http://img187.imageshack.us/img187/1290/71662892.jpg[/galeria:4hamj17y] [galeria:4hamj17y]http://img215.imageshack.us/img215/8741/96361838.jpg[/galeria:4hamj17y] [galeria:4hamj17y]http://img215.imageshack.us/img215/24/83018754.jpg[/galeria:4hamj17y] [galeria:4hamj17y]http://img215.imageshack.us/img215/920/30522281.jpg[/galeria:4hamj17y] Fundacja stale boryka się z brakiem środków na kolejne prace. Jak dotychczas otrzymała tylko jedną dotację w wysokości ok. 300 tysięcy zł od ministra kultury. - A potrzebne są miliony. To bardzo cenny zabytek – podkreśla Bożenna Biskupska. Dla ratowania finansów i kontynuowania odbudowy, fundacja ogłosiła w Internecie aukcję dzieł najwybitniejszych polskich artystów. - Nasz apel o przekazywanie obrazów i innych prac na licytację spotkał się z bardzo żywym odzewem. Dostaliśmy niezwykle cenne eksponaty od artystów z najwyższej półki – mówi Biskupska. Organizatorzy akcji podkreślają też drugi, promocyjny aspekt licytacji. - Do kupowania dzieł zaprosiliśmy około 20 tysięcy osób. Każda z nich dowie się o Sokołowsku, o zabytkowym sanatorium Brehmera, o naszych artystycznych planach w tym miejscu. Krąg zainteresowania Sokołowskiem bardzo się powiększył – podkreśla Bożenna Biskupska. Szela Źródło: http://www.walbrzyszek.com/news,single, ... ticle,2851
  • capo_di_tutti_capi
    capo_di_tutti_capi 99
    12.12.2009, godz. 21:24
    Powolutku ale do przodu. Dla mnie to jeden z ważniejszych remontów ostatnich lat na Dolnym Śląsku. Żal jedynie, że Ministerstwo Kultury raczy tak żałosnymi w skali remontu budynku pieniędzmi.
  • eyango
    eyango 3001
    13.12.2009, godz. 00:07
    Cieszę się z remontu, ale cóż, że pięknie wyremontują, jak straż pożarna nie będzie jak miała się dostać na teren Sokołowska przez ten pieprzony wiadukt i gdyby nie wiadukt, może by nie było tak wielkich zniszczeń, które spowodował - ironia losu strażak podpalacz. Też się cieszę, gdyż odbudowa sanatorium grunwald i budowa uzdrowiska to niepowtarzalna szansa dla regionu :)
  • kn11
    kn11 265
    08.04.2010, godz. 22:01
    Sejmik Województwa Dolnośląskiego rozdzielił na swym wyjazdowym posiedzeniu 24 marca w Kudowie- Zdroju dotacje na ratowanie zabytków. Wśród podmiotów gospodarczych i instytucji oraz parafii, które ubiegały się o pomoc znalazły się: Fundacja Sztuki Współczesnej In Situ z Podkowy Leśnej, która otrzymała dotację na kontynuowanie remontu dawnego sanatorium Grunwald w Sokołowsku, gdzie w przyszłości powstanie Laboratorium Kultury wraz Muzeum Krzysztofa Kieślowskiego. Kwota dofinansowania wynosi 60. 000 zł. Planowane do wykonania prace w roku na wspominanym obiekcie to - zgodnie z przedstawionym preliminarzem: montaż stropów (WPS etapu II) wraz z wykonaniem dachu z III części inwestycji, rozbiórka kominów wolno stojących oraz prace zabezpieczające. Źródło: http://www.tygodnik-walbrzyski.pl
  • eyango
    eyango 3001
    04.06.2010, godz. 13:05
    Fundacja In Situ otrzymała 260 tys. zł dotacji na remont zabytkowego gmachu sanatorium w Sokołowsku. Prace zaczną się już w czerwcu. Pieniądze na renowację gmachu dało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. - Za otrzymaną dotację zostaną wykonane następujące prace: demontaż kominów oraz montaż stropów WPS, prace murowe pozwalające usztywnić konstrukcję budynku - zapowiadają przedstawiciele fundacji.
  • Tsamb
    Tsamb 3337
    26.10.2010, godz. 18:45
    W Sokołowsku trwa odbudowa dawnego spalonego Sanatorium dr Brehmera w Sokołowsku. Celem jest stworzenie w nim Laboratorium Kultury In Situ. Nazwa In Situ, oznacza "w miejscu" (łac) i jest równocześnie filozofią działania fundacji, zajmującej się odbudową kompleksu.
  • Tsamb
    Tsamb 3337
    29.10.2010, godz. 08:18
    Polscy artyści ratują zabytek w Sokołowsku. W pierwszej połowie grudnia na portalu internetowym zajmującym się handlem dziełami sztuki można będzie wylicytować ich prace. Pieniądze zostaną przeznaczone na odbudowę sanatorium dr. Brehmera w Sokołowsku. - To druga taka aukcja. Dzięki uprzejmości Krystyny Jandy, w tym roku "młotkowa" odbędzie się także w Teatrze Polonia, 20 grudnia, po spektaklu - mówi Zuzanna Fogtt z Fundacji In Situ.