Gigantyczna operacja logistyczna na Bałtyku. Polskie fabryki napędzają budowę morskiej farmy wiatrowej Baltica 2! [ZDJĘCIA+RAPORT]

Orzech

Realizacja jednej z najbardziej strategicznych i kapitałochłonnych inwestycji w historii polskiej energetyki wchodzi w kluczową, niezwykle widowiskową fazę wykonawczą. Na otwartych wodach Morza Bałtyckiego trwa właśnie potężna operacja inżynieryjna związana z budową morskiej farmy wiatrowej Baltica 2.

Podczas gdy specjalistyczne statki instalacyjne osadzają w dnie morskim potężne fundamenty turbin, w portach i zakładach produkcyjnych tętni życie

Ta skomplikowana układanka logistyczna niesie za sobą gigantyczny sukces rodzimego przemysłu ciężkiego, ponieważ ponad 75 procent kluczowych, uzupełniających konstrukcji stalowych trafiających na plac budowy powstaje bezpośrednio w polskich fabrykach, udowadniając dojrzałość naszego sektora offshore

Bornholm jako serce operacji i potężne dostawy z polskich zakładów

Wokół duńskiego portu instalacyjnego w Rønne na Bornholmie zorganizowano twarde jądro logistyczne całego przedsięwzięcia. To właśnie tam drogą morską zmierza obecnie strumień ponad 400 specjalistycznych, dodatkowych konstrukcji stalowych (tzw. secondary steel), które posłużą do kompleksowego wyposażenia fundamentów farmy Baltica 2. W skład tych skomplikowanych jednostek inżynieryjnych wchodzą platformy zewnętrzne i podwieszane platformy wewnętrzne, klatki anodowe systemu ochrony antykorozyjnej oraz platformy do bezpiecznego cumowania statków serwisowych. Transport tych potężnych elementów do portu instalacyjnego potrwa nieprzerwanie do końca sierpnia, a montaż pierwszych konstrukcji na monopalach z sukcesem zainaugurowano już na początku czerwca.

Polska mapa produkcyjna odgrywa w tym logistycznym sprincie absolutnie dominującą rolę

Ze Świnoujścia na plac budowy przetransportowanych zostanie 107 podwieszanych platform wewnętrznych. Elementy te, dostarczane przez uznaną firmę Smulders, są prefabrykowane w polskich zakładach produkcyjnych w Żarach, a następnie drobiazgowo przygotowywane do wysyłki na Bałtyk. Równolegle z Gdańska na Bornholm płynie 111 platform do cumowania jednostek serwisowych oraz 111 klatek anodowych wytwarzanych przez Grupę Przemysłową Baltic. Konstrukcje te zostaną zintegrowane zarówno z fundamentami samych turbin wiatrowych, jak i morskich stacji elektroenergetycznych. Najdłuższą i najbardziej wymagającą trasę morską pokonają natomiast zewnętrzne platformy robocze produkowane przez firmę Etermar, z których 107 sztuk płynie do Rønne z portugalskiego Setúbal. Skomplikowany charakter tych działań oraz rolę polskiego biznesu w strukturach offshore precyzyjnie opisuje Ulrik Lange, VP i Managing Director Baltica 2 w Ørsted:

– Baltica 2 jest dziś w intensywnej fazie budowy: na morzu instalujemy kolejne monopale, a równolegle koordynujemy dostawy elementów, które pozwolą wyposażyć fundamenty przed następnymi etapami prac. To wymaga precyzyjnego połączenia produkcji, transportu, pracy portów i naszego harmonogramu instalacyjnego. Szczególnie ważne jest dla nas to, że ponad 75 proc. dodatkowych jednostek stalowych dla fundamentów pochodzi z zakładów w Polsce. Krajowy przemysł już teraz odgrywa istotną rolę w budowie Baltica 2 i rozwija kompetencje potrzebne przy kolejnych projektach morskiej energetyki wiatrowej – podkreśla Ulrik Lange, VP i Managing Director Baltica 2 w Ørsted.

Egzamin z dojrzałości dla krajowych dostawców offshore

Zarządzanie tak rozproszonym łańcuchem dostaw surowców i gotowych komponentów w warunkach zmiennej, morskiej aury to gigantyczne wyzwanie menedżerskie. Każdy element wyposażenia dodatkowego pełni fundamentalną rolę w architekturze farmy. Podwieszane platformy wewnętrzne i zewnętrzne platformy robocze gwarantują bezpieczny dostęp technikom utrzymania ruchu, platformy cumownicze determinują podejście statków, a systemy klatek anodowych chronią stal przed destrukcyjnym, korozyjnym działaniem soli morskiej. Doskonała postawa rodzimych producentów w tym procesie stanowi jasny dowód na to, że polskie stocznie i zakłady konstrukcyjne na stałe weszły do światowej elity wykonawców zielonej energii, o czym z dumą informuje szef polskiej odnogi konsorcjum:

– Budowa morskiej farmy wiatrowej Baltica 2 oprócz precyzyjnych prac na morzu wiąże się ze skomplikowaną logistyką dostaw komponentów. Polskie firmy dostarczające większość dodatkowych jednostek stalowych do monopali z powodzeniem odnajdują się w tej operacji. To kolejny dowód dojrzałości krajowego przemysłu i gotowości do udziału w wymagających projektach offshore wind – informuje Bartosz Fedurek, Prezes Zarządu PGE Baltica.

Zielona tarcza energetyczna Polski z terminem uruchomienia w 2027 roku

Sama morskiej farma wiatrowa Baltica 2 to gigantyczny projekt energetyczny o docelowej mocy wytwórczej sięgającej imponujących 1,5 GW, realizowany jako partnerskie joint venture przez światowego lidera wiatrowego Ørsted oraz PGE Polską Grupę Energetyczną. Pod względem planowanych mocy produkcyjnych jest to bezdyskusyjnie jedna z największych i najbardziej kluczowych inwestycji infrastrukturalnych prowadzonych obecnie w granicach Rzeczypospolitej. Po ostatecznym zakończeniu budowy i pełnej synchronizacji z siecią, Baltica 2 będzie w stanie samodzielnie zasilić w czystą, ekologiczną energię elektryczną około 2,5 miliona polskich gospodarstw domowych.

Inwestycja ta ma fundamentalne, wręcz krytyczne znaczenie dla wzmocnienia suwerenności i bezpieczeństwa energetycznego kraju, wydatnie zwiększając udział odnawialnych źródeł w krajowym miksie i trwale ograniczając naszą zależność od importu paliw kopalnych. Kompleks powstaje około 40 kilometrów od linii brzegowej, na wysokości Ustki, i posiada już komplet wymaganych prawem pozwoleń oraz stabilny, 25-letni kontrakt różnicowy (CfD). Zgodnie z rygorystycznym harmonogramem prac, pierwsza testowa energia z ekologicznych turbin popłynie do polskich sieci przesyłowych w pierwszej połowie 2027 roku, a pełne, komercyjne uruchomienie całego kompleksu nastąpi do końca 2027 roku, budując trwałe fundamenty pod rozwój polskiego offshore na kolejne dekady.