Mieszkania dla Ukraińców w Warszawie się kończą

Orzech

Od początku ataku Rosji na Ukrainę do Polski przyjechało już ponad 1,5 miliona uchodźców. W Warszawie jest 12 proc. więcej ludności niż przed wybuchem wojny. Najważniejszą potrzebą wszystkich osób, które przyjeżdżają z Ukrainy jest zadomowienie się i znalezienie stałego lokum.

Wsparcie dla uchodźców chętnie oferowali sami mieszkańcy Warszawy. Jeszcze kilka dni temu mieszkania można było zorganizować od ręki lub przez znajomych – teraz nie jest to już takie proste. Dlatego powstały bazy mieszkań organizowane przez miasto, czy różne fundacje – które zarządzają mieszkaniami, przyjmują gości i znajdują im miejsce pobytu. Zostało zgłoszonych już blisko 4 tys. miejsc dla uchodźców w prywatnych domach. Jednak osoby, które zostały przyjęte, będą niebawem szukać mieszkań na własną rękę – bo jasnym jest, że nie da się długo w ten sposób funkcjonować.

– Dosyć szybko stanie się tak, że takie mieszkania dla uchodźców się skończą. Nie mówimy o mieszkaniach, które ktoś zasiedlił za darmo – bo takich też jest mnóstwo i one też są potrzebne oczywiście. Uchodźcy często pracują zdalnie, są przygotowani na różne sytuacje i mogą płacić za mieszkanie – powiedziała serwisowi eNewsroom Anna Dąbrowska, wolontariuszka.

– Osoby, które zajmują się rynkiem nieruchomości mówią, że rynek warszawski wcale nie jest taki duży jak nam się wydawało. Przy takiej skali przyjazdu – jeśli dziś w nocy przyjechało 2 czy 3 tysiące osób – za chwilę będziemy mieć problem, bo nie będzie już mieszkań na wynajem. Niestety to jest moment, kiedy nasze państwo powinno się do tego przygotowywać – podkreśla Dąbrowska.