Samorządy Małopolski i województwa świętokrzyskiego wykonały kolejny krok w stronę budowy nowej linii kolejowej z Krakowa do Buska‑Zdroju. W Kazimierzy Wielkiej powołano komitet sterujący, który ma koordynować działania i zabiegać o wpisanie inwestycji do Krajowego Programu Kolejowego – informuje Kurier Krakowski.
Nowa linia miałaby połączyć Zastów, Proszowice, Kazimierzę Wielką i Busko‑Zdrój. To kolejny etap prac nad projektem, o którym samorządowcy rozmawiali już w lutym w Kocmyrzowie. Przewodniczącym komitetu został burmistrz Buska‑Zdroju Jerzy Szydłowski, a po stronie Małopolski kluczową rolę ma pełnić Metropolia Krakowska.
7 maja w Busku‑Zdroju ma zostać podpisany list intencyjny formalizujący współpracę. Według wicewojewody świętokrzyskiego Michała Skotnickiego, jeśli projekt trafi do KPK, nowa linia mogłaby powstać w ciągu dekady.
Samorządowcy wskazują na potencjał uzdrowiska
Starosta kazimierski Jan Nowak, cytowany przez Radio eM Kielce, wyjaśnia, dlaczego samorządy zmieniły pierwotną koncepcję:
„W pierwszej wersji dyskutowaliśmy o tym, aby ta kolej połączyła Kazimierzę z Krakowem. Doszliśmy jednak do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie połączenie Krakowa z Buskiem, gdyż Busko ma już połączenie kolejowe z całym krajem. Moglibyśmy wtedy mówić o realnej linii alternatywnej w stosunku do obecnych nitek transportowych w stronę Kielc czy Warszawy.”
Busko‑Zdrój dynamicznie się rozwija – liczba kuracjuszy wzrosła o 50 proc. w pięć lat i sięga już 90 tys. rocznie, z czego wielu przyjeżdża z Krakowa. Samorządowcy podkreślają, że szybkie połączenie kolejowe byłoby ogromnym wsparciem dla uzdrowiska.
Korzyści dla gmin rolniczych i szansa na linię przelotową zamiast „ślepej”
Nowa linia miałaby również znaczenie dla gmin rolniczych, takich jak Czarnocin. Szybka kolej umożliwiłaby młodym mieszkańcom pracę w większych ośrodkach bez konieczności przeprowadzki. Technicznie projekt zakłada budowę linii przelotowej, co umożliwi obsługę pociągów ponadregionalnych i międzynarodowych – w przeciwieństwie do obecnej „ślepej” linii kończącej się w Busku.
Wicewojewoda Michał Skotnicki podkreśla:
„Tu wszystko przemawia za budową tej linii. Nie powstanie kolejna ślepa linia kończąca się na Proszowicach, lecz połączymy ją z Buskiem i wyeliminujemy dwie dotychczasowe ‘ślepe’ nitki.”
Koszty, konsultacje i protesty. Samorządy studzą nadmierny entuzjazm
Choć projekt ma silne uzasadnienie społeczne i gospodarcze, samorządowcy podkreślają, że przed nimi wiele wyzwań. Budowa około 76 km torów może kosztować kilka miliardów złotych. Wytyczenie przebiegu linii będzie wymagało szerokich konsultacji społecznych i zmierzenia się z protestami właścicieli gruntów.
Aby kolej stała się realną alternatywą dla samochodów i busów, musi zapewnić wyraźnie krótszy czas przejazdu, co oznacza konieczność projektowania trasy w najwyższym standardzie technicznym.
Żródło: Kurier Krakowski, Radio eM Kielce