Nowa zabudowa przy Dworcu Głównym w Krakowie? PKP wraca do wielkiego projektu

Orzech

Czy okolice Dworca Głównego w Krakowie w końcu doczekają się nowoczesnej zabudowy usługowej? Właściciel terenów wykonał ruch, który może otworzyć drogę do jednej z najbardziej spektakularnych inwestycji w centrum miasta. Do urzędu trafił wniosek o punktową zmianę planu miejscowego w procedurze Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego. Chodzi o blisko 1,5 hektara terenów tuż przy dworcu kolejowym i autobusowym – miejscu o strategicznym znaczeniu dla całej stolicy Małopolski.

Wniosek PKP: formalizacja podziału terenu i wizja „miasta w mieście”

Jak informuje portal lovekrakow.pl, właściciel terenu chce sformalizować podział obszaru na konkretne strefy funkcjonalne. Obecnie w studium całość figuruje jako ogólny „teren usług”, co nie pozwala na precyzyjne planowanie zabudowy.

Wnioskodawca podkreśla, że nadrzędnym celem jest stworzenie nowej, wielkomiejskiej przestrzeni, która połączy kluczowe punkty centrum Krakowa.

W uzasadnieniu, cytowanym przez portal lokalny lovekrakow.pl, czytamy:

„Celem inwestycji jest utworzenie wielkomiejskiej przestrzeni łączącej, systemem kameralnych uliczek, pasaży, dziedzińców, placów i podcieni, Dworzec Główny z Rynkiem Głównym oraz z rejonem ul. Lubicz i dalej Ronda Mogilskiego.”

Gęsta zabudowa, 35 tys. mkw. powierzchni i minimum zieleni

Z dokumentów wynika, że inwestor zakłada rozbiórkę części budynków związanych z obsługą kolei i budowę dwóch zespołów zabudowy o funkcjach usług ponadpodstawowych i metropolitalnych. Cytując wniosek:

„Z założeń wynika, że rozebrane zostałyby budynki związane z obsługą kolei i powstanie na tym terenie dwóch zespołów ‘zabudowy o funkcji usług ponadpodstawowych i metropolitalnych’. Taka wizja oznacza jednak bardzo gęstą zabudowę. Inwestor chce zająć budynkami 80 proc. terenu, a w sąsiedztwie dworca nawet 100 proc.”

Przy maksymalnej wysokości 25 metrów daje to możliwość uzyskania około 35 tys. mkw. powierzchni użytkowej.

Zieleń ma stanowić wymagane minimum – 20 proc. – i pojawić się głównie na dachach, tarasach oraz jako izolacja od torów.

Historyczne budynki zostaną zachowane

Ważnym elementem projektu jest adaptacja obiektów chronionych wpisem do rejestru zabytków. Dotyczy to wieży ciśnień, drukarni i lokomotywowni. Wszystkie mają zostać przekształcone pod ścisłym nadzorem konserwatorskim.

Umowa urbanistyczna i propozycja PKP: 80 miejsc parkingowych dla miasta

Zanim miasto przystąpi do zmiany planu, konieczne będzie podpisanie umowy urbanistycznej. To w niej zostaną określone inwestycje uzupełniające, które PKP ma zrealizować na rzecz gminy.

Według propozycji kolei odpowiednią formą wkładu byłoby przekazanie 80 miejsc parkingowych z planowanej puli 1,3 tys. (6 proc. całości). Koszt tej części inwestycji oszacowano na 7,5 mln zł.

Kolejne 7,5 mln zł miałoby trafić do budżetu miasta z tytułu renty planistycznej.

Nie jest jednak pewne, czy miasto zaakceptuje takie warunki.

Projekt sprzed dekady wraca do gry

Jak przypomina lovekrakow.pl, pomysł zagospodarowania tego terenu nie jest nowy. Pierwsze koncepcje powstały ponad 10 lat temu. Wówczas PKP prezentowało wizję 28‑metrowych biurowców z parkingami podziemnymi.

PKP podpisało nawet umowę z prywatnym inwestorem. Państwowa spółka miała udostępnić teren, a partner prywatny – zrealizować zabudowę. Zyski miały pochodzić z wynajmu lub sprzedaży nieruchomości.

Pierwszy etap, planowany do 2018 roku, zakładał budowę dwóch biurowców, w tym jednego nad płytą dworca autobusowego. Drugi etap obejmował kolejny biurowiec i modernizację trzech istniejących budynków. - przypomina lovekrakow.pl.

Projekt jednak utknął – aż do teraz.

Radni zdecydują, co dalej. Pojawiają się pierwsze komentarze

Obecnie trwa wstępna ocena wniosku. Na tym etapie radni zwykle nie zabierają głosu, jednak pojawił się pierwszy komentarz ze strony Koalicji Obywatelskiej.

Grzegorz Stawowy, przewodniczący komisji planowania przestrzennego, cytowany przez portal lovekrakow.pl, powiedział:

„Choć lokalizacja jest bardzo atrakcyjna, to taka inwestycja w obecnym kształcie może spotkać się z protestami mieszkańców. Moim zdaniem byłoby dużą stratą, gdyby tak wartościowy teren nie został w jakiś sposób odpowiednio zagospodarowany.”

O dalszym losie projektu zdecydują radni podczas obrad komisji głównej.

Żródło: lovekrakow.pl