19 marca 2026 roku w Warszawie, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wraz z sekretarzem stanu w MON Cezarym Tomczykiem wzięli udział w podpisaniu umowy powołującej Ośrodek Systemów Autonomicznych (OSA). Wydarzenie, które odbyło się w siedzibie Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, zainicjowało działalność nowego centrum naukowo-przemysłowego.
Ośrodek został utworzony przez wojskowe instytuty badawcze, Instytut Badawczy IDEAS oraz Polską Grupę Zbrojeniową S.A., przy czym rolę lidera projektu objął Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych.
– OSA startuje. OSA, czyli Ośrodek Systemów Autonomicznych, łączący umiejętności i zdolności instytutów wojskowych, instytutów badawczych, wojska oraz naszego przemysłu zbrojeniowego - Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jest to niezwykły moment, kiedy wielkie odkrycia połączą się z praktyką i produkcją. OSA, która dzisiaj startuje ma za zadanie jak najszybciej wszystkie badania, które już trwają w instytucjach, wszystkie odkrycia będące udziałem małych firm, naukowców i pasjonatów - testować, przekazywać do testowania wojsku i wdrażać w masową produkcję, jeżeli spełniają nasze potrzeby i oczekiwania. Łączymy siły – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych.
– OSA jest też po to, żeby pokonać bariery administracyjne. OSA jest po to, żeby przyspieszyć wdrażanie do armii, żeby nie stracić ani jednego dnia, żeby korzystać z doświadczeń ukraińskich. Ukraińska armia w ciągu czterech lat brutalnej agresji Rosji na jej terytorium przeszła największą transformację w historii. (…) Tego doświadczenia nie wolno zmarnować. Nie musi być naszym udziałem tak brutalna lekcja. Skorzystajmy z tych doświadczeń, i po to jest również OSA – podkreślił podczas inauguracji działalności ośrodka wicepremier W. Kosiniak-Kamysz.
Głównym zadaniem Ośrodka Systemów Autonomicznych będzie koordynacja współpracy między wojskiem, sektorem naukowym a przemysłem obronnym.
Funkcjonowanie OSA ma istotnie skrócić proces przechodzenia od koncepcji i demonstratorów technologii do gotowych rozwiązań gotowych do użycia operacyjnego na polu walki. Dzięki integracji krajowego potencjału technologicznego, w tym start-upów i instytucji badawczych, ośrodek umożliwi systemową selekcję oraz walidację systemów bezzałogowych. Działalność centrum pozwoli również na ograniczenie ryzyka technologicznego i optymalizację kosztów projektów poprzez prowadzenie kompleksowych testów przed wdrożeniem sprzętu do systemu pozyskiwania wyposażenia dla armii.
– Na finiszu prac – i tu chciałbym z dumą poinformować – jest polski „szachid” w programie Pelargonia. Projekt jest realizowany, a ta nazwa – używana potocznie w kontekście sprzętu wykorzystywanego dziś na Ukrainie czy Bliskim Wschodzie – dobrze oddaje charakter jego zdolności. To pierwszy projekt dla OSA, który należy jak najszybciej doprowadzić do pełnej użyteczności. Już w kwietniu odbędą się na poligonie w Ustce testy różnych systemów. Co ważne – zapraszamy także podmioty prywatne, młodych naukowców i zespoły, by prezentowali swoje rozwiązania. Będziemy je testować – poinformował szef MON.
Ośrodek będzie pełnił również funkcję punktu kontaktowego dla podmiotów rozwijających technologie autonomiczne, co ułatwi porządkowanie współpracy i wdrażanie innowacji w obszarze obronności państwa.
– Drony, drony i jeszcze raz drony – to jest dzisiaj dla nas wszystkich wyraźny sygnał, że te zdolności muszą być intensywnie budowane. W 2023 roku Ministerstwo Obrony Narodowej przeznaczyło na systemy bezzałogowe około 100 milionów złotych. W roku 2024, czyli w pierwszym roku naszych rządów, było to już 300 milionów złotych. W roku 2025 – 700 milionów złotych. Natomiast w roku 2026 to jest „autostrada dronowej”. Zakładamy, że na drony, systemy bezzałogowe, systemy autonomiczne oraz systemy antydronowe przeznaczymy około 25 miliardów złotych, jeżeli chodzi o umowy, które podpiszemy w tym roku – mówił wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.