Budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce nabiera tempa, a amerykański Westinghouse potwierdza, że udział polskich firm i inżynierów będzie znacznie większy, niż zakładano na początku. Lokalni wykonawcy mają pracować nie tylko przy bloku nr 3, ale również przy blokach 1 i 2, co oznacza realne włączenie polskiego przemysłu do globalnego łańcucha dostaw technologii jądrowej.
Większy udział polskich firm. „Kupujemy tam, gdzie budujemy”
Westinghouse podkreśla, że dynamiczny rozwój krajowych przedsiębiorstw pozwala im przejąć większą część prac przy budowie elektrowni. Firma deklaruje, że łańcuchy dostaw będą w dużej mierze europejskie i lokalne.
Jak podkreślają przedstawiciele spółki:
„Kupujemy tam, gdzie budujemy, dlatego polskie kompetencje będą szeroko wykorzystane przy wszystkich trzech blokach.”
Początkowo zakładano, że polskie firmy będą zaangażowane głównie przy trzecim bloku, jednak rosnące możliwości krajowych wykonawców zmieniły podejście inwestora.
Polscy inżynierowie już pracują przy projekcie
Dla Westinghouse w Polsce pracuje już około 60 inżynierów, w tym specjaliści z Narodowego Centrum Badań Jądrowych. To tam znajduje się zaplecze do obróbki nowoczesnych materiałów wykorzystywanych w energetyce jądrowej. W Krakowie działa również centrum serwisowe zatrudniające ponad 400 osób.
Amerykanie zwracają uwagę, że współpraca ma obejmować nie tylko materiały, ale także cyberbezpieczeństwo. Reaktory AP1000, zaprojektowane na ponad 80 lat pracy, opierają się na zaawansowanej automatyzacji i cyfryzacji.
Westinghouse korzysta jednak wyłącznie z własnego systemu HIVE.
„Nie używamy modeli OpenAI ani polskiego Bielika – bezpieczeństwo systemów jest dla nas kluczowe” – podkreślają przedstawiciele firmy.
Reaktor „Maria” jako poligon testowy. „Przemysł jądrowy działa jak rodzina”
Dyrektor ds. technologii Westinghouse, Lou Martinez Sancho, zwraca uwagę na unikalną rolę polskiego reaktora badawczego „Maria”:
„Reaktor Maria może posłużyć do testowania procedur bezpieczeństwa, zanim zostaną wdrożone w elektrowni.”
Podkreśla również, że energetyka jądrowa to branża, w której wiedza jest przekazywana przez pokolenia: „Przemysł jądrowy funkcjonuje jak rodzina – doświadczenie przechodzi z rąk do rąk. Polska ma dziś szansę zbudować własne kompetencje na lata.”
Westinghouse i Bechtel mają przekazać know‑how, które może stać się fundamentem krajowego przemysłu jądrowego i otworzyć polskim firmom drogę do udziału w kolejnych elektrowniach.
Suppliers Day: setki firm chcą wejść do łańcucha dostaw
Aby ułatwić wejście polskich przedsiębiorstw do projektu, Polskie Elektrownie Jądrowe wraz z wykonawcami organizują cykl spotkań „Suppliers Day”. Do końca 2025 roku uczestniczyło w nich już około 1100 przedstawicieli z kilkuset firm.
Bechtel, podobnie jak Westinghouse, stawia na maksymalizację udziału lokalnych dostawców, szczególnie z Pomorza.
Harmonogram: pierwszy reaktor w 2036 roku
Pierwszy z trzech reaktorów ma zostać uruchomiony w 2036 roku, a kolejne w rocznych odstępach. Westinghouse zapewnia, że nie przewiduje opóźnień podobnych do tych, które wystąpiły w USA.
„Amerykańskie opóźnienia wynikały ze zmian w przepisach dotyczących bezpieczeństwa lotów. W Polsce nie ma takich zagrożeń dla harmonogramu” – podkreśla firma.