Polska realizuje największy od dekad program budowy infrastruktury obronnej. Tarcza Wschód obejmuje magazyny, zapory, schrony, transzeje oraz nowoczesne systemy antydronowe. Wraz z postępem prac pojawiają się jednak pytania o sensowność wydatków, jakość zastosowanych rozwiązań i to, kto dostarczy technologie, które mają chronić granicę.
60 kilometrów zabezpieczone. „To dopiero początek”
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk poinformował, że do końca 2025 roku zabezpieczono już około 60 kilometrów granicy w ramach projektu Tarcza Wschód. To dopiero pierwszy etap szerokiej inicjatywy, której celem jest stworzenie systemu obronnego na niespotykaną dotąd skalę.
W każdej gminie przy granicy z Rosją, Litwą, Białorusią i Ukrainą powstają składy materiałowe — docelowo ponad 100. W każdym przygranicznym powiecie budowany jest również specjalny hub logistyczny, który ma służyć nie tylko wojsku, ale także lokalnym samorządom.
Projekt zakłada wykorzystanie technologii dual use, czyli takich, które mogą być używane zarówno w czasie pokoju, jak i w sytuacjach kryzysowych.
Pierwszy odcinek gotowy. I od razu kontrowersje
W maju 2025 roku zaprezentowano pierwszy ukończony fragment Tarczy Wschód — 1,4‑kilometrowy odcinek pod wsią Rutka, przy granicy z obwodem kaliningradzkim. Znajduje się on między bagnami a rzeką Sołką i obejmuje:
• betonowe zapory,
• system transzei,
• schrony,
• stanowiska dla pojazdów opancerzonych.
Najwięcej emocji wzbudziło użycie gwiazdobloków, czyli masywnych prefabrykatów stosowanych zwykle przy budowie falochronów. Eksperci wskazują, że są one droższe i mniej funkcjonalne niż dostępne alternatywy.
Transzeje i schrony obudowano betonowymi płytami, a nad nimi rozwieszono prowizoryczne siatki antydronowe. Ich jakość i trwałość są jednak szeroko kwestionowane przez specjalistów.
SAN – największy projekt antydronowy w Europie
Z dokumentów MON wynika, że prawdziwa rewolucja dopiero nadchodzi. W ramach Tarczy Wschód ma powstać największy projekt antydronowy w Europie, określany kryptonimem SAN — „ściana antydronowa”.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak‑Kamysz poinformował, że trwają finalne negocjacje z konsorcjum odpowiedzialnym za dostarczenie kluczowych technologii.
Chodzi o systemy:
• zakłócające fale radiowe,
• neutralizujące drony ofensywne i zwiadowcze.
Problem w tym, że nadal nie wiadomo:
• które firmy tworzą konsorcjum?,
• jak wyłoniono wykonawcę?,
• na jakich zasadach zostanie podpisana umowa?
Polskie firmy zaniepokojone. „Nie wiemy, kto będzie dostawcą”
W branży panuje niepewność. Polscy producenci systemów antydronowych nie wiedzą, czy będą brani pod uwagę przy realizacji projektu.
Z publikacji Defence24 wynika, że:
• Saab ma dostarczyć systemy rozpoznania elektronicznego,
• turecki Aselsan – systemy zakłócające i walki radioelektronicznej.
Co do systemów stricte antydronowych — panuje cisza.
Wartość podpisanych kontraktów liczona jest w miliardach złotych, a dostawy mają potrwać do 2035 roku. MON podkreśla, że to element większego planu obrony wschodniej granicy.
Tarcza Wschód to:
• największy od dekad projekt infrastruktury obronnej w Polsce,
• ponad 60 km zabezpieczonej granicy,
• setki magazynów i hubów logistycznych,
• kontrowersje wokół jakości i kosztów pierwszych odcinków,
• nadchodzący projekt SAN – największa „ściana antydronowa” w Europie,
• niepewność polskich firm co do udziału w dostawach technologii,
• kontrakty warte miliardy złotych, realizowane do 2035 roku.
To przedsięwzięcie, które może diametralnie zmienić zdolności obronne Polski — ale jednocześnie rodzi pytania o transparentność, efektywność i udział krajowego przemysłu.
W artykule wykorzystano informacje Ministerstwa Obrony Narodowej, Forsal.pl i Defence24 oraz pochodzące z oficjalnego konta ministra Cezarego Tomczyka na Platformie X.