W północno‑zachodniej Polsce, w Sidłowie między Koszalinem a Szczecinem, rusza budowa największej w kraju i jednej z największych w Europie farm fotowoltaicznych. Instalacja osiągnie moc 722 MW, czyli tyle, ile duży blok węglowy, i teoretycznie mogłaby zasilić nawet 400 tys. gospodarstw domowych.
Jest jednak jeden zasadniczy problem: produkcja energii będzie mocno zależna od pogody i pory dnia, co już dziś widać w krajowych statystykach.
722 MW mocy. Skala inwestycji nie ma w Polsce precedensu
Farma powstanie na obszarze 265,6 ha. Z perspektywy kierowcy będzie to instalacja ciągnąca się przez kilkanaście minut jazdy. Na tym terenie stanie 414 284 paneli fotowoltaicznych. Dla porównania typowa instalacja domowa to zaledwie 10–15 paneli.
Po uruchomieniu Sidłowo stanie się prawdopodobnie największą elektrownią słoneczną w Europie, wyprzedzając niemiecką Witznitz Solar Farm (605 MW).
Budowa rusza za kilka tygodni. Inwestor przejął projekt i ma komplet pozwoleń
Belgijska firma Virya Energy poinformowała, że prace rozpoczną się „w ciągu kilku tygodni”. Spółka przejęła projekt od Optima Wind, która przez lata przygotowywała dokumentację i uzyskiwała pozwolenia.
Jean‑Claude Moustacakis, dyrektor generalny Optima Wind, podkreśla:
– "W ciągu ostatnich sześciu lat rozwinęliśmy projekty Sidłowo i Kikowo II od etapu od etapu greenfield do uzyskania wszystkich pozwoleń, przyłączenia do sieci i gotowości do realizacji. Jesteśmy dumni, że dzięki wsparciu Virya Energy i EBOR możemy nadal odgrywać kluczową rolę w transformacji energetycznej Polski, współpracując obecnie z silnymi międzynarodowymi partnerami, którzy podzielają naszą długoterminową wizję i zaangażowanie".
Problem: fotowoltaika nie pracuje cały czas
Choć moc zainstalowana PV w Polsce wynosi już 25 921 MW, faktyczna produkcja zależy od pogody.
Przykład z 4 marca: przy umiarkowanie słonecznym dniu, o godz. 9 rano fotowoltaika generowała jedynie 7 979 MW.
Po zmroku jej moc spada do zera. To oznacza, że nawet gigantyczna farma nie rozwiąże problemu stabilności systemu bez magazynów energii lub źródeł regulacyjnych.
Pierwsza farma w Polsce podłączona do sieci 400 kV
Ze względu na ogromną moc Sidłowo zostanie wpięte bezpośrednio do sieci przesyłowej 400 kV, zarządzanej przez Polskie Sieci Energetyczne. To absolutny precedens w polskiej energetyce słonecznej.
Prezes PSE, Grzegorz Onichimowski, wyjaśnia:
– "Szybki rozwój różnych odnawialnych źródeł energii ma kluczowe znaczenie dla elektryfikacji polskiej gospodarki. Projekt Sidłowo, który będzie pierwszym dużym projektem słonecznym podłączonym bezpośrednio do sieci przesyłowej, stanowi ważny kamień milowy w transformacji energetycznej".
Europa też buduje giganty, ale Polska właśnie wskoczyła do czołówki
Podobne lub większe projekty powstają w Niemczech, Hiszpanii i Rumunii, ale to Sidłowo może jako pierwsze przekroczyć barierę 700 MW.
To inwestycja, która zmieni mapę energetyczną kraju — choć jednocześnie przypomina, że bez magazynów energii i elastycznych źródeł systemowych sama fotowoltaika nie zapewni stabilnych dostaw prądu.
Żródło: Optima Wind, Forsal.pl