A gdyby tak Wrocław stał się idealnym miastem 15-minutowym?

A gdyby tak Wrocław stał się idealnym miastem 15-minutowym?

marcinskapuscik

Wrocław jest miastem zakorkowanym. Spędzamy w korkach wiele godzin tygodniowo, marnując swój czas, zatruwając środowisko, uprzykrzając życie innym mieszkańcom miasta. Szczególnie mocno cierpią z tego powodu mieszkańcy osiedli znajdujących się na obrzeżach oraz ci, z podwrocławskich miejscowości dojeżdżający codziennie do Wrocławia.

Czy można tego uniknąć? Niestety budowanie większej liczby wielopasmowych dróg nie rozwiąże problemu. Przekonali się o tym Amerykanie, którzy rozdzielili obszary swoich miast na spójne strefy mieszkalne, biznesowe i handlowe. Rozbudowa dróg, przy jednoczesnym zaniedbaniu transportu zbiorowego, skazały społeczność na codzienne wielogodzinne dojazdy do miasta i stanie w korkach. Rozbudowa dróg, zamiast polepszyć sytuację, pogorszyła ją. Ludność zaczęła opuszczać centra miast, co doprowadziło do zwiększenia ruchu samochodowego i, w konsekwencji, wzrostu korków.

A gdyby tak nie musieć nigdzie jechać? Wsiadać do samochodu tylko wtedy, gdy ma się na to ochotę, ponieważ chodzi o wycieczkę za miasto? Gdyby tak wszystkie nasze życiowe sprawy załatwiać w okolicy naszego domu? Gdyby tak mieć wszystko potrzebne na co dzień do życia 15 min. na piechotę od domu? Szkołę i przedszkole dla naszych dzieci, ośrodek zdrowia, sklepy, gdzie zrobimy codzienne zakupy, kościół, tereny rekreacyjne, ale także dostęp do ścieżek rowerowych i transportu zbiorowego? Oczywiście w każdej chwili moglibyśmy wsiąść do samochodu i pojechać tam, gdzie chcemy, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście mamy na to ochotę.

REKLAMA