Co dalej z gotową, pustą fabryką tajwańskiego giganta elektroniki w woj. śląskim? Jaka przyszłość inwestycji za 200 mln zł?

Orzech

Nowo wybudowany zakład (pierwszy w Europie) jednego z największych i najbardziej znanych tajwańskich producentów elektroniki wciąż pozostaje niewykorzystany. Mimo ukończenia inwestycji i wcześniejszych deklaracji o szybkim starcie produkcji, Compal Electronics nie uruchomił działalności w swojej pierwszej europejskiej fabryce.

• Samorząd od miesięcy czeka na oficjalne stanowisko, a gotowy obiekt może ostatecznie trafić na rynek, jeśli właściciel zdecyduje się na sprzedaż lub wynajem

• Fabryka o powierzchni 7,65 tys. mkw., wybudowana przez Panattoni w drugiej połowie 2025 roku, miała być strategicznym wejściem Compala na europejski rynek komponentów motoryzacyjnych

Jakie plany miał inwestor?

Przypomnijmy, zgodnie z planem 3 tys. mkw. przeznaczono pod produkcję, 3,1 tys. mkw. pod magazyn, a 1,55 tys. mkw. pod biura. Obiekt powstał na terenie Wschodniej Strefy Ekonomicznej w Czeladzi, na działkach należących do CGS Technology – polskiej spółki zależnej Compala.

Według pierwotnych założeń w pierwszym etapie zatrudnienie miało znaleźć ponad 200 osób, a docelowo 328 pracowników. Nakłady inwestycyjne szacowano na ponad 200 mln zł. Produkcja testowa miała ruszyć jeszcze przed końcem 2025 roku, a zakład miał dostarczać komponenty na dynamicznie rosnący rynek motoryzacyjny. W drugim etapie planowano rozbudowę fabryki i wdrożenie zaawansowanych procesów SMT.

W gotowym obiekcie znajdują się hala produkcyjna, przestrzeń magazynowa, strefy R&D i testowe oraz nowoczesne biura. Projekt spełnia standardy cleanroom i umożliwia integrację zautomatyzowanych linii produkcyjnych. W zakładzie miały powstawać elektroniczne części samochodowe, w tym jednostki sterujące ECU, a w przyszłości także czujniki systemów ADAS i ADS, wspierające rozwój autonomicznej mobilności w Europie.

Mimo to produkcja nie ruszyła.

Miasto Czeladź potwierdza, że od miesięcy próbuje uzyskać od Compala jasną informację o dalszych planach

Samorząd podkreśla, że jako prywatny globalny podmiot inwestor nie ma obowiązku informowania o zmianach strategii, a miasto nie ma wpływu na sposób zagospodarowania prywatnej nieruchomości.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że Compal nie planuje obecnie uruchomienia produkcji, co jest dużym zaskoczeniem dla lokalnych władz liczących na miejsca pracy i wpływy podatkowe.

Miasto deklaruje pełną gotowość do współpracy, jeśli właściciel zdecyduje się sprzedać lub wynająć obiekt innemu inwestorowi. Samorząd podkreśla, że Czeladź pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych terenów inwestycyjnych w regionie i jest przygotowana do wsparcia nowego projektu – od promocji po procedury administracyjne. Na razie jednak przyszłość zakładu zależy wyłącznie od decyzji Compala.

Compal Electronics to jeden z największych producentów elektroniki na świecie, notowany na liście Fortune Global 500. Fabryka w Czeladzi miała być kluczowym elementem europejskiej ekspansji firmy. Wstrzymanie projektu oznacza, że nowoczesna hala pozostaje niewykorzystana, a lokalny rynek pracy traci potencjalnego dużego pracodawcę.

Żródło: dziennikzachodni.pl / UM Czeladź / Compal