Słynny, modernistyczny budynek ZETO przy ul. Ofiar Oświęcimskich, w centrum Wrocławia – jedna z ikon architektury lat 60. XX wieku – ponownie stał się przedmiotem gorącej debaty. Właściciel, firma HEA złożyła wniosek o jego rozbudowę, przebudowę i nadbudowę, jednak obiekt od trzech lat figuruje w rejestrze zabytków, co znacząco ogranicza możliwości inwestora. Spór o przyszłość budynku wchodzi w kolejną fazę.
Deweloper składa wniosek. „Planujemy duże zmiany”
Firma HEA wystąpiła do Urzędu Miejskiego Wrocławia o pozwolenie na szeroko zakrojone prace przy budynku ZETO. Wniosek obejmuje:
• rozbudowę,
• przebudowę,
• nadbudowę,
• zmianę funkcji na biurowo‑usługową.
Deweloper nie ujawnia wizualizacji ani szczegółów projektu. To jedna z najbardziej tajemniczych inwestycji w centrum Wrocławia. Wiadomo tylko, że skala zmian ma być duża.
ZETO – modernistyczna ikona, której nie wolno wyburzyć
Budynek powstał w 1969 roku jako siedziba Zakładów Elektronicznej Techniki Obliczeniowej. Wraz z ELWRO był symbolem informatycznego rozwoju Wrocławia w czasach PRL.
Obiekt zachował się w świetnym stanie – zarówno elewacja, jak i wnętrza przetrwały niemal w oryginale. To właśnie dlatego:
• miasto odmówiło zgody na wyburzenie,
• Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wpisał go do rejestru zabytków.
Decyzja nie jest ostateczna – inwestor odwołał się do Ministerstwa Kultury.
Co oznacza status zabytku? „Urząd może nawet nakazać remont”
Wpis do rejestru nakłada na właściciela obowiązek:
• dbania o obiekt,
• zachowania jego wartości historycznych,
• uzgadniania wszelkich prac z konserwatorem.
Jak podkreślają urzędnicy:
– Ochrona konserwatorska nie blokuje zmian, ale wymaga, by były one zgodne z charakterem budynku.
ZETO wymaga odświeżenia, jednak wcześniejsze pomysły inwestora – bardziej radykalne – spotkały się z odmową.
Konserwator: „To byłaby kompletna zmiana”
Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków Daniel Gibski stanowczo sprzeciwił się dotychczasowym koncepcjom przebudowy. W rozmowie z Radio Wrocław wyjaśnia:
– "Rozmowy na razie nie doprowadziły nas do konsensusu. Projekt zakładał gruntowną przebudowę, budowę parkingu podziemnego oraz całkowitą zmianę dyspozycji wnętrz. To wiązałoby się z likwidacją większości wystroju i wyposażenia, które są bardzo wartościowe. Na to nie mogłem się zgodzić".
Konserwator dodaje, że w budynku zachowało się około 90% oryginalnego wystroju, co czyni go wyjątkowym w skali miasta.
W dalszej części rozmowy z Radio Wrocław podkreśla:
– "To byłaby kompletna zmiana, na którą nie mogę się zgodzić. Zabieg Tarnawskich, usytuowanie obiektów w głębi parceli, był bardzo świadomy i musimy to uszanować. Plan miejscowy jest tu wtórny wobec wpisu do rejestru zabytków".
Sprawa trafia do Ministerstwa i sądu. ZETO w zawieszeniu
Inwestor zaskarżył odmowę konserwatora. Odwołanie trafiło do:
• Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego,
• Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (w zakresie samego wpisu do rejestru).
Na dziś budynek pozostaje w stanie "zawieszenia":
• brak zgody na przebudowę,
• brak uzgodnionej wizji rewitalizacji,
• brak decyzji drugiej instancji.
ZETO stoi w miejscu. Wszyscy czekają na rozstrzygnięcia, które zdecydują o jego przyszłości na kolejne dekady. Będziemy się przypatrywać uważnie całej sprawie.