Projekt jednej z pięciu unijnych gigafabryk sztucznej inteligencji, o którą zabiega Polska wraz z partnerami z Europy Środkowo‑Wschodniej, znalazł się w trudnym położeniu. Jak informuje „Rzeczpospolita”, Komisja Europejska przygotowuje nowe zasady wyboru lokalizacji i konsorcjów, które mogą całkowicie zmienić układ sił w UE — i znacząco osłabić polskie szanse w wyścigu o strategiczne centra danych.
Polska budowała regionalny sojusz. Teraz reguły mogą się zmienić
Polska, Czechy oraz kraje bałtyckie od miesięcy współpracowały nad wspólną inicjatywą Baltic AI Gigafactory. Jej celem było stworzenie dwóch nowoczesnych ośrodków obliczeniowych — jednego w Pradze i drugiego w Polsce — połączonych siecią światłowodową i wspieranych przez ponad 200 firm technologicznych, instytucji badawczych i partnerów publicznych.
Projekt miał być wzorcowym przykładem regionalnej współpracy Europy Środkowo‑Wschodniej i wspólnego wystąpienia wobec Brukseli.
KE szykuje nowe zasady. Prywatne firmy zamiast państw?
Według przedstawicieli polskiego rządu sytuacja komplikuje się w momencie, gdy Komisja Europejska przygotowuje nowe regulacje dotyczące wyboru lokalizacji gigafabryk AI.
Zmiana ma być fundamentalna: zamiast państwowych konsorcjów liderami przetargów mają zostać duże prywatne firmy technologiczne. To — jak oceniają eksperci — może całkowicie przetasować układ sił w UE. Nowy model premiuje kraje dysponujące:
• potężnym zapleczem przemysłowym,
• rozwiniętą infrastrukturą centrów danych,
• silnymi globalnymi firmami technologicznymi.
W praktyce oznacza to przewagę największych państw Unii: Niemiec, Francji czy Hiszpanii.
Stawka: dostęp do mocy obliczeniowych, które zdecydują o przyszłości
Polski rząd zapowiada walkę o korektę przepisów i utrzymanie wpływu państw na lokalizację oraz kontrolę strategicznych centrów danych AI. Stawką jest nie tylko prestiż, ale przede wszystkim:
• dostęp do mocy obliczeniowych,
• bezpieczeństwo danych,
• rozwój europejskiej gospodarki cyfrowej,
• konkurencyjność europejskich modeli AI.
To element, który w najbliższych latach może zadecydować o pozycji gospodarczej całych regionów.
Decyzje zapadną w styczniu. Faworyci to największe państwa UE
Ostateczne decyzje dotyczące gigafabryk AI mają zapaść w połowie stycznia, a pierwsze rozstrzygnięcia przewidywane są na pierwszy kwartał przyszłego roku.
Wśród faworytów wymienia się:
• Niemcy – rozbudowa centrów obliczeniowych w Jülich,
• Francję – nowy ośrodek pod Paryżem dla europejskich start‑upów AI,
• Hiszpanię – wykorzystującą sukces superkomputera MareNostrum 5.
Moment graniczny dla Polski i regionu
Dla Polski i partnerów z Europy Środkowo‑Wschodniej to kluczowy moment. Albo region utrzyma wspólny front i będzie walczył o gigafabrykę AI, albo — jak ostrzegają eksperci — europejski wyścig o sztuczną inteligencję ponownie rozstrzygnie się wyłącznie między największymi graczami.