Inwestycja, która pracuje na przyszłość. Dlaczego mieszkania na obrzeżach miast zyskują na wartości?

Orzech

Polski rynek mieszkaniowy od dekad opiera się na silnym przywiązaniu do własności. Dla wielu osób mieszkanie „na swoim” było synonimem stabilizacji i bezpieczeństwa. Najnowsze analizy trendów mieszkaniowych, m.in. z raportu Living 2040, pokazują jednak, że sposób myślenia o nieruchomościach zaczyna się zmieniać. Własność nadal pozostaje dominującą formą zamieszkiwania, ale coraz częściej towarzyszy jej nowe podejście. Mieszkanie przestaje być wyłącznie celem samym w sobie, a staje się narzędziem dopasowanym do stylu życia, mobilności i możliwości finansowych.

Od symbolu stabilizacji do narzędzia finansowego 

Z danych przywoływanych w raporcie Living 2040 wynika, że 66 proc. Polaków mieszka dziś we własnym lokalu lub domu. Jednocześnie rośnie znaczenie najmu instytucjonalnego, form współdzielenia czy modeli hybrydowych z opcją wykupu. Wśród osób w wieku 18–35 lat aż 41 proc. deklaruje, że własność mieszkania nie jest już warunkiem życiowej stabilizacji. To sygnał, że rynek zaczyna funkcjonować w szerszym spektrum modeli użytkowania nieruchomości niż jeszcze dekadę temu.

– Obserwujemy, że mieszkanie coraz częściej postrzegane jest nie jako miejsce do życia, a element strategii finansowej. Klienci, poza standardowym pytaniem „gdzie zamieszkać”,coraz częściej zastanawiają się „jak ta nieruchomość będzie pracować w czasie” – mówi Emil Basta, specjalista ds. sprzedaży w WPBM „Mój Dom” S.A.

Rynek najmu rośnie, ale własność nie traci znaczenia 

Rozwój sektora PRS i BTR, którego zasób według danych rynkowych ma przekroczyć w najbliższych latach 36 tys. lokali w Polsce, pokazuje rosnącą profesjonalizację rynku najmu. Jednocześnie system TBS/SIM, choć wciąż stanowi niewielki procent zasobu mieszkaniowego, buduje trzeci filar pomiędzy rynkiem komercyjnym a publicznym. Te zmiany nie oznaczają odejścia od własności, ale jej ewolucję w stronę większej elastyczności i różnorodności sposobów korzystania z nieruchomości.

Nowa definicja lokalizacji i komfortu życia 

W tym kontekście coraz większego znaczenia nabiera lokalizacja rozumiana nie jako prestiż ścisłego centrum, a jakość codziennego funkcjonowania. Raport Living 2040 wskazuje, że komfort życia w nadchodzących latach będzie definiowany przez dostęp do zieleni, światła dziennego, ciszy i czystego powietrza. Istotne stają się także niskie koszty utrzymania mieszkań, efektywność energetyczna budynków oraz rozwiązania przyjazne środowisku.

– Jeszcze kilka lat temu inwestycyjnie myślało się głównie o mieszkaniach w centrach dużych miast. Dziś coraz wyraźniej widać, że potencjał wzrostu wartości i atrakcyjności najmu przesuwa się w kierunku dobrze skomunikowanych obrzeży metropolii. To tam można połączyć rozsądną cenę zakupu, wysoką jakość otoczenia i parametry, które będą kluczowe dla najemców i właścicieli w przyszłości – podkreśla Emil Basta.

Kierunek – przedmieścia 

Zmiana podejścia do wyboru lokalizacji widoczna jest również w miejscowościach położonych wokół metropolii. Jeszcze kilka lat temu były one postrzegane głównie jako alternatywa cenowa wobec miasta. Dziś coraz częściej analizowane są w szerszym kontekście jakości życia, dostępu do terenów zielonych, mniejszego zagęszczenia zabudowy oraz rozwijającej się infrastruktury drogowej i kolejowej, która zapewnia sprawne połączenie z centrum aglomeracji.

– Dobrym przykładem jest Lutynia, gdzie do sprzedaży trafił właśnie ostatni etap jednej z naszych inwestycji mieszkaniowych. Zainteresowanie takimi lokalizacjami pokazuje, że klienci coraz częściej patrzą na nieruchomość w perspektywie kilkunastu lat. Liczy się nie tylko cena zakupu, ale to, jak będzie się tam żyło i jak taka lokalizacja będzie postrzegana w przyszłości – mówi Emil Basta, specjalista ds. sprzedaży w WPBM „Mój Dom” S.A.

Ekspert podkreśla, że, dla wielu nabywców kluczowe przestaje być pytanie o administracyjne granice miasta. Bardziej liczy się codzienna funkcjonalność miejsca, w którym znajduje się mieszkanie. Dostęp do natury, cisza, niższe koszty utrzymania oraz dobra komunikacja z miastem powodują, że przedmieścia zaczynają być postrzegane nie tylko jako miejsce do życia, ale również jako rozsądna decyzja inwestycyjna.

Własność mieszkania pozostaje ważnym elementem polskiego modelu mieszkaniowego, ale jej znaczenie coraz częściej łączy się z myśleniem długoterminowym. Dla wielu inwestorów i nabywców oznacza to konieczność spojrzenia poza utarte schematy i dostrzeżenia potencjału tam, gdzie jeszcze kilka lat temu nie był on oczywisty – na obrzeżach miast, które w perspektywie najbliższych lat mogą stać się najbardziej pożądanym miejscem do życia.