Polskie turboodrzutowe drony MTJD. TKH pokazuje nagrania i odsłania parametry, które mogą zmienić układ sił na rynku bezzałogowców [FILMY]

Orzech

Polski sektor bezzałogowców właśnie wykonał skok o całą generację. Firma TKH rozwija rodzinę turboodrzutowych dronów MTJD, które mają realizować zarówno misje rozpoznawcze, jak i uderzeniowe. Konstrukcje przechodzą obecnie testy, a producent opublikował pierwsze nagrania pokazujące ich możliwości — to moment, który może wyznaczyć nowy kierunek dla krajowego przemysłu.

Polskie firmy odchodzą od lekkich dronów. MTJD celuje w segment dalekiego zasięgu i wysokich prędkości

Rodzina MTJD – Modular Turbo Jet Drone to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na szybkie, trudne do przechwycenia systemy dalekiego zasięgu. TKH stawia na architekturę modułową, która pozwala jednym dronem realizować różne zadania:

od patrolowania infrastruktury krytycznej,

przez monitoring granic,

po misje bojowe z głowicą uderzeniową.

Platforma powstaje we współpracy TKH i spółki TOP GUN i działa w formule dual‑use, co oznacza zastosowania zarówno cywilne, jak i wojskowe. To trend widoczny globalnie — i Polska zaczyna w nim uczestniczyć.

Trzy warianty MTJD. Prędkości i pułapy, których w Polsce jeszcze nie było

Rodzina MTJD obejmuje trzy modele: MTJD 15, MTJD 70 i MTJD 100 — liczby odnoszą się do masy przenoszonego ładunku lub głowicy bojowej.

Najważniejsze parametry:

MTJD 15 — prędkość ponad 600 km/h, pułap 13 000 m, zasięg do 1000 km.

MTJD 100 — deklarowana prędkość Mach 2,3 (ok. 2440 km/h). To poziom, który dotąd był poza zasięgiem polskich konstrukcji bezzałogowych.

TKH opublikowało nagranie z testów MTJD 15 prowadzonych na wojskowym poligonie. Próby trwają od listopada 2025 r., a producent podkreśla, że napęd turboodrzutowy otwiera zupełnie nowe możliwości operacyjne — większe dystanse, wyższe pułapy, trudniejsze warunki.

Projekt oparty na krajowych kompetencjach. Od płatowca po silnik

Twórcy MTJD podkreślają, że konstrukcja powstaje niemal w całości w Polsce. Dotyczy to:

• płatowca,

• silnika,

• awioniki,

• systemów hydraulicznych.

To próba zbudowania własnego zaplecza technologicznego w obszarze zaawansowanych systemów odrzutowych — segmentu, który dotąd był domeną największych światowych graczy.

Modułowość jako przewaga. Jeden dron, wiele ról

Architektura MTJD pozwala szybko zmieniać konfigurację platformy. Ten sam dron może być:

• rozpoznawczy,

• patrolowy,

• bojowy,

• transportowy.

Na współczesnym polu walki liczy się nie tylko siła uderzenia, ale też czas reakcji i możliwość szybkiej zmiany profilu misji. MTJD celuje właśnie w tę elastyczność.

Światowy trend: szybkie drony dalekiego zasięgu

Wojna w Ukrainie pokazała, że systemy bezzałogowe zdolne do działania daleko za linią frontu stają się kluczowe. Rosnące zainteresowanie budzą konstrukcje:

• szybkie,

• trudne do przechwycenia,

• zdolne do działań strategicznych,

• eliminujące ryzyko dla pilotów.

MTJD wpisuje się w ten trend. Przy zasięgu do 1000 km i pułapie 13 tys. metrów drony mogą wykonywać rozpoznanie strategiczne lub uderzenia na cele głęboko na zapleczu przeciwnika.

Czy Polska wejdzie do segmentu zaawansowanych dronów odrzutowych?

Rozwój MTJD to test dla krajowego przemysłu: czy polskie firmy są w stanie wejść do segmentu, który dotąd był zarezerwowany dla USA, Izraela, Turcji czy Chin?

Jeśli projekt zakończy się sukcesem, Polska może zyskać:

• własne technologie turboodrzutowe,

• niezależność od zagranicznych dostawców,

• przewagę w segmencie dronów dalekiego zasięgu.

Żródło: TKH, Portal Obronny (oprac. edit - Orzech, Investmap.pl)