Morska energetyka wiatrowa jest jedną z najbardziej rozwiniętych technologii produkcji energii i wciąż się dynamicznie rozwija. Na świecie działa już ok. 85 GW morskich farm wiatrowych, a kolejne dziesiątki gigawatów są w budowie.
• W Polsce offshore wind coraz wyraźniej zaznacza swoją rolę w transformacji energetycznej i rozwoju krajowego przemysłu, budząc szeroką debatę na temat jej znaczenia dla gospodarki i cen energii
• Rok 2026, gdy pierwsza morska farma wiatrowa w Polsce – Baltic Power – rozpocznie produkcję energii pokaże, że MEW realnie kształtuje krajowy miks energetyczny i fundamenty nowego sektora przemysłowego
Europa stawia na energię z morskiej energetyki wiatrowej. Kraje Morza Północnego zawarły wspólny pakt inwestycyjny, aby przyspieszyć rozwój farm wiatrowych i sieci energetycznych. W Wielkiej Brytanii ostatnia aukcja przyniosła rekordowe 8,4 GW nowych mocy.
Polska wpisuje się w ten trend - morska energetyka wiatrowa weszła w dojrzałą fazę realizacji. Bałtyk przechodzi dziś od projektów na papierze do realnej infrastruktury, a rok 2026 jest punktem przełomowym.
Już za chwilę pierwsze morskie farmy wiatrowe w Polsce rozpoczną produkcję i dostarczą energię do systemu elektroenergetycznego. Oznacza to przejście energetyki z morza z fazy planów do realnej pracy w polskim systemie energetycznym.
Podobną ścieżkę przechodziły wcześniej Dania, Niemcy czy Wielka Brytania – od pierwszych projektów demonstracyjnych do szybkiej, skokowej rozbudowy mocy w ciągu kilku lat. W Wielkiej Brytanii jeszcze w roku 2010 r. MEW była technologią niszową, by dekadę później stać się jednym z filarów systemu elektroenergetycznego i największym źródłem energii z OZE. Polska znajduje się dziś w analogicznym momencie startowym, który w innych krajach okazał się początkiem dynamicznego wzrostu.
Rozwój energii wiatrowej z Bałtyku ma realny wpływ już dziś na ceny energii w Polsce
Morska energetyka wiatrowa to źródło energii bez kosztu paliwa, odpornego na wahania cen surowców i napięcia geopolityczne. Wraz ze wzrostem udziału MEW w systemie, ograniczane jest wykorzystanie najdroższych jednostek wytwórczych, które dziś często wyznaczają cenę krańcową energii na rynku hurtowym. W dłuższym horyzoncie MEW może odegrać istotną rolę w stabilizacji cen energii dla przemysłu i gospodarstw domowych.
Analizy rynkowe pokazują, że wzrost udziału niskoemisyjnych źródeł o zerowym koszcie paliwa obniża hurtowe ceny energii poprzez tzw. efekt merit order – wypychanie z rynku droższych bloków węglowych i gazowych. W polskich warunkach, gdzie cena energii często kształtowana jest przez koszt uprawnień do emisji CO₂ oraz ceny paliw kopalnych, zwiększenie mocy wytwórczych z energii wiatrowej może ograniczać presję cenową w godzinach wysokiej generacji wiatrowej.-
– Symulacje scenariuszowe wskazują, że rozwój MEW w horyzoncie do 2040 r. może istotnie zmniejszyć średni poziom cen hurtowych względem wariantów opartych głównie na paliwach kopalnych, a także obniżyć koszty systemowe związane z importem energii i paliw. Ostateczny efekt zależeć będzie od tempa rozwoju sieci, magazynów energii i elastyczności systemu, jednak kierunek wpływu – przy odpowiedniej skali mocy – jest jednoznaczny – dodaje Oliwia Mróz-Malik, Menedżer ds. morskiej energetyki wiatrowej, inwestycji i rozwoju w PSEW.
Rok 2026: walka z mitami
To nie eksperyment ani odległa wizja, lecz strategiczna inwestycja wzmacniająca konkurencyjność przemysłu, stabilizująca ceny energii i generująca tysiące miejsc pracy oraz nowe kompetencje. Jednocześnie rozwój sektora napotyka na rosnącą falę dezinformacji – w przestrzeni publicznej pojawiają się niepoparte badaniami tezy o rzekomo negatywnym wpływie farm wiatrowych na gospodarkę i środowisko. Odpowiedzią na to wyzwanie są skoordynowane działania edukacyjne, w tym ogólnopolska kampania PSEW i Fundacji ORLEN, która w oparciu o rzetelne dane i fakty pokazuje realne korzyści gospodarcze, społeczne i środowiskowe morskiej energetyki wiatrowej oraz systematycznie obala powielane mity.
Polska rozwija kompetencje w perspektywicznym segmencie rynku
Już dziś w polskim łańcuchu dostaw uczestniczą dziesiątki firm – od stoczni budujących konstrukcje stalowe, przez producentów gondoli i fundamentów, po fabryki kabli i setki lokalnych firm transportowych, logistycznych i doradczych.
W Gdańsku powstała fabryka Baltic Towers, która będzie produkowała do 150 wież turbin o mocy 15 MW rocznie i zatrudniała około 500 wysoko wykwalifikowanych pracowników, wspierając europejski rynek komponentów MEW.
Z kolei w Szczecinie firma Windar Renovables buduje fabrykę wież, która od 2026 r. ma tworzyć około 450 miejsc pracy, a obszar ten ma szansę stać się ważnym hubem przemysłowym dla energetyki wiatrowej na Bałtyku.
— Energia wiatrowa z morza to nie tylko megawaty, ale cały nowy sektor przemysłu i wsparcie rozwoju polskiej gospodarki morskiej. To także realne inwestycje, miejsca pracy i kompetencje, które zostają w kraju na dekady. Jest to jeden z nielicznych obszarów transformacji energetycznej, w którym Polska buduje własne zaplecze przemysłowe, a nie tylko importuje technologię — podsumowuje Oliwia Mróz-Malik, Menedżer ds. morskiej energetyki wiatrowej, inwestycji i rozwoju w PSEW.
Rok 2026 to czas przełomu w walce z mitami wokół morskiej energetyki wiatrowej. Jesteśmy w momencie, kiedy Polska konsekwentnie buduje jeden z kluczowych filarów swojego bezpieczeństwa energetycznego oraz nowoczesnej gospodarki. To jedno z największych przedsięwzięć infrastrukturalnych w powojennej historii kraju, którego wartość w pierwszej fazie przekroczy 130 mld zł, a do 2040 roku może sięgnąć nawet 500 mld zł.