Rząd blokuje przedłużenie drogi ekspresowej S5 do Czech. Lokalne władze mówią o wykluczeniu

Orzech

Ministerstwo mówi „nie”, lokalne władze mówią o wykluczeniu. Spór o przyszłość S5 na Dolnym Śląsku wchodzi w decydującą fazę Droga ekspresowa S5 miała stać się jednym z kluczowych szlaków komunikacyjnych południowo‑zachodniej Polski.

• Samorządowcy z regionu Jeleniogórskiego chcą jej przedłużenia aż do granicy z Czechami

• Ministerstwo Infrastruktury jest jednak przeciwne — wskazuje na trudne warunki terenowe, niskie prognozy ruchu i brak możliwości uzyskania unijnego dofinansowania

• GDDKiA planuje nowe połączenie ekspresowe z Czechami, ale w zupełnie innym miejscu. Dla wielu lokalnych władz to rozwiązanie nie do zaakceptowania

S5 miała być dłuższa. Plany były ambitne

Trasa S5, łącząca Grudziądz, Bydgoszcz, Poznań i Wrocław, została ukończona w 2022 roku. W międzyczasie zaplanowano jej wydłużenie:

na wschód – w stronę Ostródy i Olsztyna,

na zachód – w kierunku Bolkowa i dalej w stronę Sudetów.

Drogowcy chcieli połączyć „piątkę” z trasami:

S7 w rejonie Ostródy,

S3 w Bolkowie.

Prace planistyczne ruszyły, a GDDKiA przygotowała dokumenty do decyzji środowiskowej — bez niej nie można ogłosić przetargu.

Wschodni odcinek: S5 do Olsztyna w 2033 roku

Dla odcinka Nowe Marzy – Wirwajdy wniosek o decyzję środowiskową złożono w listopadzie 2023 roku. Trasa ma przebiegać przez:

39 km woj. kujawsko‑pomorskiego,

48,5 km woj. warmińsko‑mazurskiego.

Koszt budowy oszacowano na 6,8 mld zł, a przy sprawnym procesie administracyjnym kierowcy pojadą nową drogą w 2033 roku.

Zachodni odcinek: S5 do Bolkowa powstanie, ale…

Odcinek Bolków – A4 ma mieć ok. 50 km i osiem węzłów, m.in. w Świdnicy, Wałbrzychu i Świebodzicach. [mapy - szczegółowy przebieg]

Problem w tym, że trasa urywa się przed Jelenią Górą, co budzi sprzeciw lokalnych władz.

Samorządowcy chcą, by S5 biegła dalej — w stronę Czech, Zgorzelca lub Jakuszyc.

Ministerstwo: przedłużenia nie będzie. Prognozy ruchu są zbyt niskie

Posłanka Iwona Małgorzata Krawczyk (KO) apeluje o zmianę decyzji, wskazując na ryzyko „trwałej luki komunikacyjnej”.

Ministerstwo Infrastruktury odpowiada jednoznacznie: nie ma podstaw do budowy ekspresówki w tym miejscu.

Powody:

niskie prognozy ruchu,

bardzo trudne warunki terenowe,

wysokie koszty,

brak szans na unijne dofinansowanie.

Wiceminister Stanisław Bukowiec podkreśla, że głównym połączeniem z Czechami na zachodzie Polski ma być S3 – D11 (Lubawka – Kralovec). To tam zostanie przełożony międzynarodowy szlak E65.

Analizy nie dają nadziei. Modele ruchu nie wspierają budowy

GDDKiA analizowała warianty przedłużenia S5 do Jeleniej Góry, Zgorzelca i Jakuszyc. Modele ruchu przygotowane dla CUPT nie wykazały znaczących wzrostów natężenia.

Efekt? Nawet jeśli rząd chciałby budować, Bruksela nie da na to pieniędzy.

Ostatnia szansa: wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu

Nadzieją dla samorządowców są wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu z 2023 roku. Na ich podstawie GDDKiA przygotuje wkład do nowego rządowego programu budowy dróg.

Jeśli dane pokażą, że przedłużenie S5 jest konieczne, trasa może trafić na listę inwestycji. Ale wtedy prace ruszą dopiero po 2033 roku.

Żródło: Forsal.pl, GDDKiA