Nowa, futurystyczna kładka pieszo-rowerowa Kazimierz–Ludwinów w centrum stolicy Małopolski jest już niemal gotowa. Inwestycja ma pewien "poślizg". W toku prac pojawiła się konieczność wykonania dodatkowych elementów związanych m.in. z bezpieczeństwem, infrastrukturą techniczną oraz zagospodarowaniem terenu.
Zakres dodatkowych prac obejmował m.in. wykonanie monitoringu wizyjnego kładki oraz bulwarów w jej bezpośrednim sąsiedztwie, zgodnie z rekomendacjami Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Krakowa oraz wytycznymi Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Konieczne było również dostosowanie części powstających tras pieszo-rowerowych do istniejącej i planowanej infrastruktury technicznej Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej oraz Polskiej Spółki Gazownictwa. Z kolei w rejonie Bulwaru Inflanckiego, po konsultacji z Małopolską Wojewódzką Konserwator Zabytków, wykonane zostały prace renowacyjne przy schodach i niszy zabytkowego muru.
Dodatkowe prace miały pozwolić odpowiednio przygotować zarówno samą kładkę, jak i jej najbliższe otoczenie przed udostępnieniem przeprawy mieszkańcom. Ich wykonanie jest ważnym elementem końcowego etapu inwestycji i pozwoli na kompleksowe przygotowanie nowej przeprawy do użytkowania.
Zgodnie z obecnym harmonogramem kładka Kazimierz–Ludwinów miała według ostatnich informacji podanych przez miasto Kraków zostać oddana do użytkowania pod koniec września. Do końca miesiąca pozostały trzy dni robocze, a informacji o konkretnej dacie nadal brak.