Nowa droga ekspresowa S15 miałaby połączyć Olsztyn z Opolem, biegnąc przez cztery województwa i otwierając nowe możliwości rozwojowe m.in. dla Inowrocławia, Konina, Kalisza czy Ostrowa Wielkopolskiego. Samorządowcy przedstawiają długą listę argumentów przemawiających za budową trasy, jednak Ministerstwo Infrastruktury i GDDKiA podchodzą do pomysłu z dużą rezerwą.
W styczniu przedstawiciele samorządów i instytucji publicznych z województwa kujawsko‑pomorskiego podpisali deklarację współpracy na rzecz wpisania S15 do krajowych planów inwestycyjnych.
W marcu marszałkowie czterech województw – warmińsko‑mazurskiego, kujawsko‑pomorskiego, wielkopolskiego i opolskiego – skierowali wspólny apel do premiera Donalda Tuska o włączenie trasy do rządowych planów.
Kolejnym krokiem było posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Budowy Drogi S15, podczas którego samorządowcy zaprezentowali proponowany przebieg trasy.
„Brak takiej infrastruktury obniża atrakcyjność regionów”. Samorządy alarmują
Adam Stańczyk, dyrektor Departamentu Planowania Strategicznego i Współpracy Regionalnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko‑Pomorskiego, podkreślił, że Polska kończy budowę szkieletowej sieci dróg szybkiego ruchu, a kolejne inwestycje powinny odpowiadać na nowe potrzeby rozwojowe.
Stańczyk mówił: „Jeszcze 15 lat temu drogi najwyższych rang były dobrem rzadko występującym i stanowiły taki dodatkowy walor konkurencyjności. Dziś zdecydowana większość dużych ośrodków już je posiada i brak takiej infrastruktury traktowany jest jako czynnik bardzo obniżający atrakcyjność i konkurencyjność danej lokalizacji.” - cytowany przez "Portal Samorządowy".
Zwrócił uwagę na depopulację mniejszych ośrodków oraz problemy demograficzne, które pogłębia brak dostępu do dróg szybkiego ruchu. Jak dodał: „Jest też cała kategoria działalności gospodarczych, które wymagają dobrej dostępności drogowej i nie bez powodu lokują się one przy węzłach autostradowych i drogach ekspresowych.”
Stańczyk wskazał, że optymalna odległość od trasy wysokiej rangi to 15 km, tymczasem na odcinku Olsztyn–Toruń–Wielkopolska wschodnia–Opole są miejsca oddalone nawet o 50–60 km od takich dróg. Wśród miast szczególnie poszkodowanych wymienił Inowrocław, Kalisz i Ostrów Wielkopolski.
Proponowany przebieg S15: od Ostródy przez Toruń, Inowrocław, Konin i Kalisz aż do Opola
Jak informuje "Portal Samorządowy", według koncepcji przedstawionej przez Urząd Marszałkowski, S15 miałaby zaczynać się na węźle Ostróda Zachód i biec śladem DK15 przez Brodnicę, Toruń i Inowrocław. Dalej trasa pokrywałaby się z DK25, prowadząc przez Konin i Kalisz do Ostrowa Wielkopolskiego. Na południe od Ostrowa mogłaby wykorzystywać fragmenty planowanej S11, a na Opolszczyźnie przebiegać śladem DK45.
Stańczyk podkreślił: „Droga łączyłaby 3 miasta wojewódzkie, biegłaby też przez dwa byłe miasta wojewódzkie Konin i Kalisz, łączyłaby stolice 9 powiatów. Przechodziłaby przez teren lub w pobliżu ok. 2500 miejscowości zamieszkanych przez 1,5 mln osób.”
Ministerstwo Infrastruktury: „Nie rysuje się zasadność budowy nowej S‑ki”
Podczas posiedzenia zespołu przedstawiciele rządu i GDDKiA jasno dali do zrozumienia, że budowa S15 nie jest obecnie priorytetem.
Katarzyna Kościesza, dyrektor Departamentu Dróg Publicznych w MI, stwierdziła: „Nasze analizy, w tym m.in. Generalny Pomiar Ruchu, nie wskazują, aby sieć drogowa była przewidziana w sposób niewłaściwy albo wymagała jakichś konkretnych uzupełnień. Na tę chwilę nie rysuje się zasadność budowy nowej S‑ki.” - cytowana przez "Portal Samorządowy".
Dodała również, że przebieg S15 pokrywałby się z innymi realizowanymi trasami – S5, S10 i S11 – a dojazd z Inowrocławia do najbliższej drogi ekspresowej zajmuje około 30 minut, co jej zdaniem nie stanowi wykluczenia komunikacyjnego.
Posłanka Magdalena Łośko: „Każde 15 czy 30 minut dojazdu ma w gospodarce znaczenie”
Innego zdania jest przewodnicząca zespołu, posłanka KO Magdalena Łośko. Podkreśliła, że dostęp do dróg szybkiego ruchu wpływa na zatrzymanie mieszkańców w gminach oraz na rozwój lokalnych firm.
Łośko mówiła: „Dzisiaj każde 15 czy 30 minut dojazdu do jakiej miejscowości ma w gospodarce znaczenie. Ja jestem z Inowrocławia, którego mieszkańcy akurat tak postrzegają ten problem, że są w pewnym stopniu wykluczeni komunikacyjnie, nie mając dobrego połączenia z drogami szybkiego ruchu.”
GDDKiA: S15 mogłaby kanibalizować ruch i generować koszty
Tomasz Stańczak, dyrektor Departamentu Strategii i Studiów GDDKiA, przedstawił aktualne plany inwestycyjne na postulowanym obszarze. Wskazał m.in. przygotowania do budowy S5 od Ostródy do Grudziądza oraz liczne obwodnice na DK15.
Stańczak wyjaśnił: „Drogi na odcinku pomiędzy Toruniem, Grudziądzem i Ostródą w tak bliskiej odległości kanibalizowałyby ruch względem siebie, generując dodatkowe koszty utrzymania i zapewnienia pewnych standardów.” - cytowany przez "Portal Samorządowy".
S15 – ambitna wizja czy projekt bez szans? Spór trwa
Samorządy widzą w S15 szansę na rozwój regionów, zahamowanie depopulacji i poprawę dostępności komunikacyjnej. Rząd i GDDKiA wskazują natomiast na brak zasadności ekonomicznej i ryzyko dublowania istniejących tras.
Na razie nic nie wskazuje na to, by droga ekspresowa S15 miała zostać wpisana do rządowych planów inwestycyjnych. Spór o jej potrzebę dopiero się rozpędza.
Żródło: "Portal Samorządowy", ITV Sejm, UMWKP, Ministerstwo Infrastruktury, GDDKiA.