Jedna z najbardziej kontrowersyjnych i zarazem najlepiej zlokalizowanych ruin na polskim wybrzeżu wkrótce ostatecznie przejdzie do historii. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, Wojewoda Pomorski wydał oficjalną, prawomocną zgodę na rozbiórkę dawnego sanatorium „Zdrowie” w elitarnym pasie nadmorskim Gdyni Orłowa.
• W miejscu niszczejącego od dekad żelbetowego szkieletu powstanie nowoczesny, ekskluzywny obiekt o funkcji turystyczno-hotelowej z rozbudowanym parkingiem podziemnym
• Decyzja ta kończy wieloletni paraliż decyzyjny i planistyczny wokół urokliwej działki przy ulicy Zacisznej, która od lat elektryzowała zarówno inwestorów, jak i obrońców trójmiejskich zabytków
Historia kultowego sanatorium „Zdrowie” sięga 1962 roku, kiedy to wzniesiono nowoczesny jak na ówczesne czasy modernistyczny gmach, usytuowany na malowniczym i prestiżowym orłowskim klifie. Pięć lat później obiekt przeszedł dużą rozbudowę, dzięki której mógł zaoferować kuracjuszom około 160 komfortowych miejsc noclegowych oraz pełne zaplecze zabytkowo-lecznicze.
Złota era uzdrowiska zakończyła się nagle w 2005 roku. Wówczas podjęto decyzję o natychmiastowym zamknięciu ośrodka z powodu realnych obaw o stabilność geologiczną i bezpieczeństwo skarpy, na której posadowiono fundamenty. Od tamtego momentu spektakularna nieruchomość wielokrotnie zmieniała swoich właścicieli, stając się niechlubną wizytówką Gdyni, która z roku na rok popadała w coraz większą, niebezpieczną ruinę i była celem miejskich eksploratorów.
Nowy rozdział
Nowy rozdział w dziejach tego miejsca otwiera decyzja administracyjna rządu, która pozwala spółce celowej Nadmorskie Orłowo na całkowite zrównanie starej struktury z ziemią i wybudowanie od podstaw nowego kompleksu usługowego o charakterze turystycznym. Co ciekawe, struktura własnościowa inwestora budzi spore zainteresowanie mediów.
Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, istotna część udziałów w spółce Nadmorskie Orłowo należy bezpośrednio do podmiotu Immobiliare Capital Invest, w którym funkcję prezesa zarządu sprawuje znany trójmiejski adwokat i biznesmen Marcin Dubieniecki.
Ostateczny kształt planowanej inwestycji to efekt trudnego kompromisu i wieloletnich batalii społecznych. Wcześniejsze koncepcje deweloperskie zakładały bowiem wyburzenie sanatorium pod budowę luksusowego, zamkniętego apartamentowca. Przeciwko wprowadzeniu tam stałej funkcji mieszkaniowej bardzo ostro i stanowczo protestowali lokalni mieszkańcy oraz członkowie Towarzystwa Przyjaciół Orłowa, którzy obawiali się zablokowania dostępu do unikalnych terenów spacerowych. Ostatecznie protestujący wygrali tę batalię, a grunt w miejscowych dokumentach zachował restrykcyjne przeznaczenie pod usługi turystyczne, z opcjonalną możliwością realizowania tam komercyjnych usług o profilu zdrowotnym i rehabilitacyjnym.
Kameralna inwestycja
Nowoprojektowany budynek hotelowy będzie charakteryzował się kameralną architekturą, a jego łączna kubatura nie przekroczy 20 tysięcy metrów sześciennych. Miejski Konserwator Zabytków w Gdyni przypilnował, aby architektura nowego obiektu szanowała tożsamość historyczną dzielnicy. Projekt w pełni zachowuje ogólny, kaskadowy układ brył dawnego sanatorium, w tym jego charakterystyczną, niższą część, która wprost nawiązuje do kultowej, starej rotundy. Co ważne dla zachowania ładu przestrzennego, nowy hotel będzie także zauważalnie niższy od obecnego, straszącego w koronach drzew szkieletu.
Wielomilionowa inwestycja hotelowa przyniesie również ogromne i wyczekiwane korzyści dla lokalnej infrastruktury komunalnej. Prywatny inwestor w ramach podpisanych umów z miastem został zobowiązany do przeprowadzenia gruntownej i kompleksowej przebudowy około 110 metrów bieżących ulicy Zacisznej. Prace drogowe obejmą wykonanie nowoczesnego, wydajnego systemu odwodnienia deszczowego, montaż energooszczędnego oświetlenia ulicznego oraz ułożenie nowej, eleganckiej nawierzchni wykonanej ze szlachetnej kostki kamiennej, co doskonale wpisze się w historyczny klimat Orłowa.
Przedstawiciele spółki Nadmorskie Orłowo na tym etapie procedury administracyjnej wykazują dużą powściągliwość w kontaktach z mediami i nie ujawnili jeszcze opinii publicznej szczegółowych informacji dotyczących standardu gwiazdkowego przyszłego hotelu, dokładnej liczby planowanych pokoi oraz oficjalnego harmonogramu rozpoczęcia prac rozbiórkowych.
Branżowi eksperci rynku nieruchomości komercyjnych nie mają jednak wątpliwości, że licytacja i budowa hotelu w tak unikalnej lokalizacji, tuż obok orłowskiego molo, okaże się spektakularnym sukcesem komercyjnym.
Żródło: Gazeta Wyborcza