Zmieniające się zachowania konsumentów (ponownie) kształtują rynek powierzchni handlowych w Polsce

Orzech

Według najnowszego raportu Trends Radar firmy Cushman & Wakefield, ponad 50% polskich konsumentów spodziewa się, że ich styl życia będzie ewoluował i stanie się skromniejszy. Na trend ten wskazuje już teraz spadający wskaźnik sprzedaży detalicznej, który w 2023 roku może wynieść ok. 5,0%. Czasy szczuplejszych budżetów zakupowych paradoksalnie stanowi szansę rozwoju dla części rynku handlowego i wcale nie chodzi tutaj tylko o segment value, ale również producentów kosmetyków czy marki modowe. Długofalowo natomiast, na znaczeniu mogą zyskiwać koncepty i działania wpisujące się w strategie zrównoważonego rozwoju.

– Nieruchomości handlowe są tym sektorem, który w ostatnich kilku latach musiał przynajmniej kilkukrotnie redefiniować sposób działania. Rozkwit parków handlowych, pandemia, bum na zakupy online, bardzo duże zainteresowanie klientów ofertą sklepów z kategorii Home & Deco oraz DIY, a także rosnące znaczenie trendu eko – te czynniki bardzo wyraźnie przemodelowały strategie biznesowe wielu najemców, deweloperów i właścicieli obiektów handlowych. Obecna sytuacja wynikająca z inflacji, wysokich kosztów kredytów hipotecznych i spadku sprzedaży mieszkań na pewno nie jest odpowiednim momentem na wzięcie oddechu. To kolejny impuls, aby przystosować się do pełnej wyzwań rzeczywistości – tłumaczy Ewa Derkatka-Chilewicz, Associate Director, Consulting& Research, Cushman & Wakefield.

Marki value (i nie tylko) kontynuują ekspansję

Coraz wyższe koszty życia tymczasowo zmieniają strukturę wydatków konsumentów, którzy mniej pieniędzy przeznaczają na produkty i usługi spoza podstawowego koszyka zakupowego, np. wyjścia do restauracji czy podróże.

– W okresie ograniczania wydatków następuje polaryzacja postaw zakupowych i wzrasta popularność marek oferujących artykuły dla mniej zamożnego klienta. To z kolei przekłada się na dalszy rozwój sieci tzw. value retailers, np. Action, Dealz, TEDi czy Pepco, których ekspansja jest dodatkowo wzmacniana dzięki ofensywie parków handlowych. Z drugiej jednak strony, adresaci produktów premium nie ograniczają wydatków, co znajduje potwierdzenie w podpisanych umowach najmu – komentuje Ewa Derkatka-Chilewicz.

Dla przykładu, w 2022 roku Cushman & Wakefield jako wyłączny agent odpowiedzialny za komercjalizację i property management Złotych Tarasów brał udział w procesie negocjowania warunków najmu z brytyjską marką kosmetyczną LUSH, która pod koniec lutego otworzyła w centrum swój pierwszy stacjonarny sklep w Polsce.

– Paradoksalnie czas dekoniunktury może wywołać tzw. efekt czerwonej szminki, kiedy rośnie zainteresowanie luksusowymi kosmetykami czy akcesoriami modowymi. Za tym zjawiskiem stoi między innymi chęć podkreślenia swojego poziomu życia, ale również fakt, że produkty znajdujące się w zasięgu naszej ręki, na przykład kosmetyki to relatywnie łatwa strategia na poprawę samopoczucia – dodaje Ada Budynek, Leasing Team Manager, Cushman & Wakefield.

– Ponadto, w Złotych Tarasach umowę najmu przedłużył Guess, na relokację na większą powierzchnię zdecydował się Levi’s, a swój nowy sklep otworzyła tam marka Local Heroes. Z kolei Rossmann wybrał Złote Tarasy – dla swojego nowego flagowego konceptu – dodaje Anna Oberc-Krzycka, Leasing Team Manager, Cushman & Wakefield.

– Sporą aktywność najemców odzwierciedla też seria umów w Galerii Bawełnianka, której jesteśmy agentem. Tylko w ostatnim czasie umowy najmu w bełchatowskim centrum podpisały Carry, Dealz, Świat Książki, Apart, Vision Express, Media Expert i Hebe. W Galerii, której uruchomienie jest zaplanowane na 26 kwietnia, znajdą się również marki z portfela LPP, salon CCC, Half Price, Tedi, Rossmann, Biedronka, Pepco a także restauracja American Bistro i wiele innych. Z kolei jedna z najbardziej znanych marek na świecie, LEGO, podpisała w ubiegłym roku umowy najmu na trzy kolejne salony w Polsce – w Posnanii, łódzkiej Manufakturze i Forum Gdańsk. Łącznie nasz klient posiada w Polsce już sześć sklepów – komentuje Ada Budynek.

Spowolnienie na rynku mieszkań a sektor handlowy

Sieci budowlane i DIY oraz salony meblowe były bez wątpienia tą kategorią sklepów, która w pandemii nie zmniejszyła tempa rozwoju, a wręcz przeciwnie – notowała wzrosty sprzedaży. Po kilkunastu bardzo intensywnych miesiącach, kiedy wielu Polaków dostosowywało swoje domy do trybu home office, przyszedł jednak czas na stabilizację.

– Załamanie na rynku mieszkań może doprowadzić do krótkoterminowych wahań, jeśli chodzi o wskaźniki sprzedaży sieci budowlanych, jednak nie powinno mieć to wpływu na długoterminowe planu rozwoju i ekspansji dużych graczy. Dla przykładu, w ostatnich dniach Black Red White otworzył swój kolejny sklep w Polsce, tym razem decydując się na Homepark Janki. Z kolei w październiku ubiegłego roku w tym samym centrum swój salon uruchomiła marka Dekoria – komentuje Michał Masztakowski, Leasing Team Manager, Cushman & Wakefield.

Ponadto, pod koniec ubiegłego roku Castorama uruchomiła nowe sklepy w formule Smart w Augustowie i Łomży, niebawem powinna ruszyć budowa Vendo Parku w Szczecinie, gdzie otworzy się między innymi OBI, sieć otworzyła też w połowie roku market w Mysiadle koło Piaseczna, a na początku lutego Leroy Merlin sfinalizował zakup działki w Koszalinie, gdzie powstanie pierwszy sklep tej marki.

– Potwierdza to, że sieci poszukują gruntów pod budowę sklepów w mniejszych lokalizacjach, których atrakcyjność jest dodatkowo napędzana przez dynamicznie rosnący segment parków handlowych. Dodatkowo, sieci wchodzą w nowe segmenty związane z wykończeniem domów i mieszkań, dążąc tym samym do stałego poszerzania oferty – dodaje Michał Masztakowski.

Będziemy kupować z głową

Mimo że ubiegły rok potwierdził mocną pozycję centrów handlowych na rynku, to długoterminowo niektóre z tych obiektów będą wymagać poważnych zmian, przeformatowania lub korekty funkcji. Wzrost wskaźnika pustostanów może prowadzić też do większej otwartości wynajmujących na najemców o niższym profilu, co przełoży się na zmiany w pozycjonowaniu nieruchomości.

– Perspektywicznym kierunkiem dla rozwoju portfela najemców, oprócz marek value, stają się na przykład sklepy z odzieżą z tzw. drugiej ręki. Nic w tym dziwnego – polscy konsumenci są coraz bardziej świadomą kategorią klientów, którzy chcą kupować w sposób zrównoważony. Nie uchodzi to też uwadze dużych rynkowych graczy, jak Levi’s czy COS, którzy otwierają własne sklepy z odzieżą używaną. Długofalowo, strategie związane ze zrównoważonym rozwojem powinny znaleźć odzwierciedlenie w każdym aspekcie funkcjonowania obiektu handlowego – podsumowuje Ada Budynek.