Ludzie, opamiętajcie się… Wystarczy spojrzeć na mapę, żeby zobaczyć, jak bardzo ta droga jest potrzebna. Dla mieszkańców okolic Tomaszowa i Piotrkowa nie ma dziś sensownej alternatywy, żeby dojechać do Radomia, Kielc, Lublina, a dalej do Rzeszowa – jeździ się objazdami przez zatłoczone drogi krajowe, tracąc godziny i nerwy.
Do tego wciąż brakuje porządnego fragmentu łączącego Tomaszów z Łodzią i pełnej ciągłości S8 – a przecież to są podstawowe połączenia, które powinny działać już dawno. S12 to nie żadna fanaberia ani „droga znikąd donikąd”, tylko realne uzupełnienie sieci, które skróci czas przejazdu, odciąży lokalne miejscowości z tranzytu i poprawi bezpieczeństwo na drogach, którymi dziś muszą jeździć ciężarówki przez środek wsi i miasteczek.
A kto ostatnio jechał fragmentem A4 Wrocław – Legnica, ten doskonale wie, o czym mówię – tam po prostu nie da się normalnie jechać. Korki, roboty, ciężarówka za ciężarówką, a objazdu brak. To najlepszy dowód na to, że jedna autostrada czy ekspresówka w danym kierunku to dziś zdecydowanie za mało. Podróżujemy coraz więcej – do pracy, w interesach, na wakacje – i potrzebujemy alternatywnych dróg w POLSCE, a nie ciągłego stania w jednym wąskim gardle.
I jeszcze jedno – czy naprawdę w imię polityki, hejtu do Niemców i Ukraińców chcecie zaprzestać inwestycji w Polsce i dla Polaków? Bo ja tego nie rozumiem. Ta droga powstaje przede wszystkim dla NAS – mieszkańców tego kraju, kierowców, firm, samorządów. A że przy okazji skorzystają na niej też nasi sąsiedzi? No i co z tego? Mamy sobie szkodzić tylko po to, żeby ktoś inny przypadkiem nie miał lepiej? To jakaś kompletnie chora logika. Idąc tym tropem, przestańcie w takim razie jeść – bo prawdopodobnie w fabrykach Waszego jedzenia pracuje ktoś z zagranicy i wysyła część pieniędzy do swojej rodziny. Przestańcie kupować w sklepach, tankować na stacjach, jeździć autami – bo gdzieś w tym łańcuchu zawsze znajdzie się „obcy”, który też coś z tego ma.
Korzyści z budowy dróg łączących różne regiony Polski są oczywiste: rozwój gospodarczy, niższe koszty transportu, lepszy dostęp do pracy, szpitali, szkół, łatwiejszy ruch turystyczny. Jeśli ktoś tego nie dostrzega, to naprawdę trudno znaleźć argumenty – wystarczy raz przejechać tą trasą w piątkowe popołudnie, żeby zrozumieć, dlaczego samorządy słusznie naciskają na przyspieszenie budowy polskiego odcinka S12. Trzymam kciuki, żeby ruszyło to jak najszybciej!