Miasto

Popularne miasta

Wrocław

  • 2513 inwestycje
  • 13580 wiadomości
  • 4571 ogłoszeń
  • 359 firm

Kraków

  • 2620 inwestycje
  • 5584 wiadomości
  • 983 ogłoszeń
  • 192 firm

Warszawa

  • 1722 inwestycje
  • 6018 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 322 firm

Poznań

  • 295 inwestycje
  • 1146 wiadomości
  • 119 ogłoszeń
  • 49 firm

Katowice

  • 279 inwestycje
  • 1768 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 57 firm

Lublin

  • 202 inwestycje
  • 1374 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 21 firm

Gdańsk

  • 118 inwestycje
  • 1093 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 14 firm

Łódź

  • 74 inwestycje
  • 892 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 27 firm

Białystok

  • 74 inwestycje
  • 367 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 60 firm

Szczecin

  • 73 inwestycje
  • 652 wiadomości
  • 17 ogłoszeń
  • 26 firm

Bydgoszcz

  • 33 inwestycje
  • 290 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 11 firm

Toruń

  • 27 inwestycje
  • 365 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 3 firm
forum / dolnośląskie - remonty kamienic i zabytków / [Bełcz Wielki] Gant Development uratuje zabytkowy pałac?
0 1387

[Bełcz Wielki] Gant Development uratuje zabytkowy pałac?

  • anubis
    anubis 6345
    01.01.2010, godz. 23:05
    Kiedyś duma, dzisiaj wyrzut sumienia Z daleka wydaje się imponujący, ale z bliska jest przerażający. Pałac w Bełczu Wielkim z dnia na dzień popada w ruinę. Na parterze ktoś wybił niemal wszystkie szyby, które zastąpiono deskami i płytami pilśniowymi. Tu i ówdzie można znaleźć pokaźne szpary, przez które czuć zapach spalenizny. Niedawno był tam mały pożar. Nieproszeni goście rozpalili ogień w kominku. Wychodząc zapomnieli go zagasić, wypadł rozżarzony węgiel. Spłonęło kilkanaście metrów kwadratowych zabytkowej, dębowej podłogi. Choć to i tak nic w porównaniu z tym, co wcześniej zrobili tam inni biesiadnicy i złodzieje. Cóż, czasy świetności pałac w Bełczu Wielkim ma już za sobą... Czyja wina? – Tylko proszę nie pisać, że ludzie w Bełczu Wielkim są źli. To nie nasza wina. Tym pałacem nikt się nie interesuje. Zaczynając od właściciela, którego nie znamy, przez wójta i na policji skończywszy – przekonuje z lekka zawiany jegomość głęboko zaciągając się papierosem: ze względu na konflikt z lokalnymi władzami woli nie zdradzać nazwiska. – Mieliśmy niedawno zebranie na wsi. Wójt przekonywał nas, że nie wie, kto jest właścicielem. To śmieszne, nie wie, kto mu płaci podatki? Na dodatek próbuje nam wmówić, że sami mamy się zatroszczyć o pałac, niby dla naszego dobra. Mam tam iść w nocy i rozprawić się ze złodziejami? A jak mi w odwecie coś zrobią? Choć pałacu szkoda, nie zaryzykuję – twierdzi inny z mieszkańców wsi, także pragnący zachować anonimowość. – Ludzie wiedzą, kto to robi. Nikt nie chce zgłosić, żeby się nie narażać – przyznaje Ryszard Laksander, mieszkaniec Bełcza Wielkiego i radny gminny. – To miejscowi kradną i niszczą. Tam żadni chuligani nie przyjeżdżają – mówi Jan Głuszko, wójt Niechlowa i bezradnie rozkłada ręce. Złodzieje i młodzież Nazwiska złodziei, którzy ogołocili kopułę pałacu z miedzianej blachy i kilku innych cennych przedmiotów znają wszyscy. Niemniej pozostają oni bezkarni. – Mamy związane ręce. Zgodnie z prawem to właściciel musi zgłosić nam kradzież. Tymczasem nie mamy z jego strony żadnego sygnału. W ogóle nie interesuje się tym obiektem. Nawet po pożarze tu nie przyjechał. Staramy się nawiązać z nim kontakt, bo serce się kraje, jak się patrzy na ten pałac. Z dnia na dzień jest gorzej. Niszczą go nie tylko złodzieje, ale także okoliczna młodzież, dla której jest to miejsce schadzek – przyznaje dzielnicowy Przemysław Koźmiński. – Zaraz tam złodzieje! Nie bronię ich, źle robią, ale to bieda ludzi do tego popycha. A młodzież? Gdzieś muszą się spotykać. W innych wsiach mają chociaż przystanki autobusowe, a u nas nawet tego nie ma – tłumaczy skonfliktowany z władzami mieszkaniec wsi. Za jego plecami, niemal naprzeciwko pałacu, stoi świeżo odmalowana świetlica wiejska. Po reformie dostała gmina Pałac w Bełczu Wielkim jest ogromny. Jego powierzchnia użytkowa to prawie 3 tys. m2. Przylega do niego park ze stawem. Powstał na początku XX wieku, najprawdopodobniej w okolicach 1910 roku. Właścicielem majątku był wówczas Wilhelm Glika – Botzow. Po drugiej wojnie światowej obiekt służył oświacie. Na początku mieściła się tu szkoła rolnicza. W latach 70–tych ubiegłego wieku założono zakład wychowawczy, a następnie ośrodek szkolno – wychowawczy dla dzieci upośledzonych umysłowo. Potem po raz kolejny zmieniono formę jego działalności tym razem na ośrodek wychowawczy dla dzieci z zaburzonym zachowaniem, który funkcjonował w pałacu do 1997 roku. – Wszystko się zmieniło po reformie administracyjnej. Leszczyńskie kuratorium oświaty, które do tej pory było jego właścicielem, znalazło się w granicach innego województwa. Wyremontowano byłe koszary wojskowe w Rawiczu i tam przeniesiono ośrodek. Właścicielem pałacu została gmina. Przez dwa lata stał pusty, ale dbaliśmy o niego. Potem pojawiła się fundacja „Bez granic” – opowiada Jan Głuszko. Plany były piękne Straszy nie tylko pałac, ale też jego otoczenie. Z błota wystają opakowania po papierosach, napojach i słodyczach. Gdzieniegdzie można też znaleźć fragmenty garderoby, a nawet fotel samochodowy. A miało być tak pięknie... Do wójta i ówczesnej rady gminy w 2001 roku zgłosiła się fundacja „Bez Granic” z podwrocławskich Domaszowic. Jej właściciele wystąpili do samorządu o przejęcie pałacu. Chcieli utworzyć dom pomocy społecznej. Miało się tam znaleźć 80 miejsc pracy dla miejscowych, co w przypadku gminy ogarniętej ogromnym bezrobociem jest nie do pogardzenia. Poza tym wszelkie płody rolne potrzebne na stołówkę mieli odbierać od miejscowych rolników. – Przyjeżdżały tu prawdziwe pielgrzymki. Były władze powiatu, parlamentarzyści, a nawet ówczesny szef PFRON w randze wiceministra Jarosław Duda, obecnie poseł PO. Wszyscy rekomendowali i przekonywali, że interes z fundacją nam się opłaci. 7 grudnia 2001 roku rada podjęła uchwałę o przekazaniu pałacu fundacji w formie darowizny – odtwarza historię sprzed kilku lat niechlowski wójt. Sprzedali darowiznę Na początku nic nie zwiastowało katastrofy. Krótko po przyjęciu uchwały w Bełczu Wielkim pojawili się robotnicy. Zaczęli od prac porządkowych. – Wycięli też kaloryfery i parapety. Dopiero niedawno uświadomiłem sobie, że być może już wówczas nie chodziło o remont. Pewnie sprzedali to potem w punkcie skupu złomu – wyznaje R. Laksander. Kilka miesięcy po przyjęciu darowizny fundacja, nieinformując gminy, sprzedała pałac. Jego właścicielem stał się Siergiej Kuraskin, który kupił go za niewiele ponad 1 mln zł, co było ceną nieadekwatną do wartości obiektu. – Zostaliśmy perfidnie oszukani – wójt nie kryje oburzenia. – 9 października 2002 roku złożyłem więc doniesienie do prokuratury w Głogowie o oszustwie na szkodę gminy. Okazało się wówczas, że właściciele fundacji mają poważne problemy z prawem. Robert K. ścigany był listem gończym. Został zatrzymany w Białymstoku w 2007 roku. Potem pałac trafił do spółki Titan Group Polska. I tutaj znana lista jego właścicieli się urywa. Wiadomo, że w prasie pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży. Miała kupić go jakaś firma deweloperska. – Nie jest tajemnicą, że kilkakrotnie przejeżdżał tu osobiście Jan Kulczyk. Jego specjaliści nawiercali ściany i stropy, aby sprawdzić w jakim stanie jest pałac. Niestety, nic z tego nie wyszło. Gdy oddawaliśmy obiekt remont miał kosztować ok. 5 mln zł, teraz pewnie dużo więcej – dodaje Jan Głuszko. Może konserwator zabytków? – Dziwi mnie jedno. Jak człowiek chce odrobinę dom przebudować, to konserwator zabytków ma tysiące zastrzeżeń. Tymczasem tutaj niszczone jest dobro kultury i nikt nie interweniuje – mówi R. Laksander. – Pałac w Bełczu Wielkim jest wpisany do rejestru zabytków. To oznacza, że objęty jest pełną ochroną konserwatorską. Nie jesteśmy jednak w stanie kontrolować na bieżąco wszystkich obiektów, tym bardziej, że na Dolnym Śląsku mamy ich sporo. Nie otrzymaliśmy wcześniej żadnego sygnału, że dzieje się tam coś niepokojącego. Na pewno podejmiemy interwencję, musimy jednak najpierw ustalić, kto jest obecnie właścicielem obiektu – zapewnia Daniel Gibski, starszy inspektor Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu. Jednocześnie dodaje, że DWUOZ ma prawo do kontroli pałacu w Bełczu Wielkim i ewentualnych dalszych działań. Jeśli właściciel nie spełni zaleceń pokontrolnych może czekać go grzywna, a nawet wywłaszczenie. – Nie jest to łatwa sprawa, ale podjęliśmy już kilka prób wywłaszczenia – dodaje D. Gibski. – Wystąpiliśmy do konserwatora zabytków, aby podjął działania w tej sprawie – zaręcza dzielnicowy P. Koźmiński. Tajemniczy właściciel Udało nam się ustalić obecnego właściciela obiektu. To Grupa Gant Development z Wrocławia. Choć firma zajmuje się na co dzień budową i sprzedażą mieszkań, około rok temu kupiła pałac w Bełczu Wielkim. Planowano przeznaczyć go pod usługi medyczne. Dlaczego zamierzeń nie udało się zrealizować – nie wiadomo. Jak nas poinformowano w siedzibie firmy, obiekt nie jest im obojętny. Krótko po kupnie zabezpieczyli dach, założyli też plastikowe rynny, bo poprzednie metalowe skradziono. Twierdzą, że nie wiedzą o ekscesach, jakie dzieją się w ich pałacu... Pałac w Bełcz Wielkim został dosłownie odarty z niegdysiejszego bogactwa, choć nadal jest wspaniały. Gdyby ktoś naprawdę zechciał w niego zainwestować obiekt z pewnością znowu może stać się dumą wsi, gminy, a nawet całego Dolnego Śląska. Nie da się jednak ukryć, że na remont potrzeba ogromnych pieniędzy. Na dodatek trzeba je wyłożyć szybko, póki jest jeszcze co ratować. Niestety, na razie nic na to nie wskazuje. Czyżby więc smutny los tego pałacu był już przesądzony? Anna Machowska/fot. S.Skrobała http://panorama.media.pl/content/view/236299/47/
  • anubis
    anubis 6345
    01.01.2010, godz. 23:07
    Barokowy pałac pochodzi z poł. XVIII w. W 1787 r. jego właścicielem był Graf von Kalkreuth. W późniejszych latach majątek był w posiadaniu rodziny Schönborn. W 1898 r. kolejnym właścicielem został Ludwig Dürr. W czasach II wojny światowej należał już do państwa niemieckiego, prawdopodobnie było to związane z wysokimi kosztami utrzymania i zadłużeniem właścicieli. W tym czasie dobra zostały rozparcelowane przez Śląskie Towarzystwo Krajowe. Obecnie pałac jest opuszczony, a dostęp do niego swobodny. Przedwojenne i aktualne zdjęcia pałacu w Bełczu: http://wroclaw.hydral.com.pl/10664,obiekt.html