Miasto

Popularne miasta

Wrocław

  • 2427 inwestycje
  • 13184 wiadomości
  • 4169 ogłoszeń
  • 351 firm

Kraków

  • 2550 inwestycje
  • 5501 wiadomości
  • 891 ogłoszeń
  • 182 firm

Warszawa

  • 1653 inwestycje
  • 5828 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 284 firm

Poznań

  • 295 inwestycje
  • 1146 wiadomości
  • 119 ogłoszeń
  • 49 firm

Katowice

  • 278 inwestycje
  • 1768 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 53 firm

Lublin

  • 202 inwestycje
  • 1374 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 19 firm

Gdańsk

  • 118 inwestycje
  • 1093 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 14 firm

Łódź

  • 75 inwestycje
  • 892 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 27 firm

Białystok

  • 74 inwestycje
  • 367 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 58 firm

Szczecin

  • 73 inwestycje
  • 652 wiadomości
  • 17 ogłoszeń
  • 24 firm

Bydgoszcz

  • 33 inwestycje
  • 290 wiadomości
  • 1 ogłoszeń
  • 11 firm

Toruń

  • 27 inwestycje
  • 365 wiadomości
  • 0 ogłoszeń
  • 3 firm
forum / dolnośląskie - infrastruktura i transport / [Wałbrzych] Inwestycje drogowe
2 13186

[Wałbrzych] Inwestycje drogowe

  • Gregs
    Gregs 4257
    19.07.2007, godz. 22:42
    Zgadnij, jaki to powiat? F-3 - właśnie pod takim „magicznym" symbolem kryją się niebieskie tablice z białymi napisami, informującymi nas o tym, do jakiego powiatu, czy gminy wjeżdżamy. Ma je ogromna większość samorządów w Polsce. Powiat wałbrzyski, jako jeden z nielicznych, wciąż się ich nie dorobił. Mimo, że powiat wałbrzyski istnieje już ponad 8 lat, wciąż turyści, przyjezdni, nie są informowani, że przekraczają jego granice. Jedyna tablica tego typu jest ustawiona przy wjeździe do Wałbrzycha od strony Świebodzic. Na tym koniec. Znaki F-3 (tak zostały sklasyfikowane w rozporządzeniu ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji), to „znaki drogowe uzupełniające, wyznaczające granice obszaru administracyjnego, z napisami „województwo" „powiat" lub „gmina" i umieszczonymi nazwami, informujące o wjeździe odpowiednio na obszar województwa, powiatu albo gminy" - jak mówi przepis. Jednak niebieskie tablice nie pojawiają się ani przy przekraczaniu granicy powiatu od strony Nowej Rudy, Kłodzka, ani innych dróg powiatu świdnickiego, czy kamiennogórskiego. Zdaniem wielu radnych poprzedniej kadencji, nigdy nie było na to pieniędzy. - Były ważniejsze sprawy - tłumaczą nam. Obecny radny (były wicestarosta) Longin Rosiak, jest zdziwiony, że tablice nie są postawione. - Wstyd, że nie potrafi o to zadbać tylko powiat wałbrzyski. Pieniądze są, tylko nieumiejętnie wydawane - twierdzi Rosiak. Podobnego zdania jest radny PiS, Kamil Zieliński: - To jest kpina! Sprawy administracyjne powinny być załatwiane priorytetowo - mówi poirytowany. Co na to starostwo? Właśnie rozpisano przetarg na „oznakowanie pionowe i poziome". Otwarcie ofert ma być 17 lipca. - Wszystko zależy, czy znajdzie się niedrogi wykonawca. W pierwszej kolejności musimy myśleć o takich znakach, których brak może paraliżować ruch. Jeśli wystarczy pieniędzy, postawimy znaki informujące o granicy powiatu - wyjaśnia Katarzyna Dyląg-Marcinkowska, rzeczniczka powiatu. - Jak to?! Muszą to zrobić! - radny Zieliński nie wytrzymuje, gdy informujemy go o odpowiedzi ze starostwa. Zapowiedział też, że na najbliższej sesji złoży interpelację w tej sprawie. Magdalena Sośnicka-Dzwonek nww.pl
  • Darek
    Darek 5485
    25.07.2007, godz. 17:34
    Jest decyzja: wałbrzyskie arterie do naprawy 2007-07-25, Regional.pl Na spotkaniu z dyrektorem Dolnośląskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Leszkiem Lochem i jego zastępcą Romanem Stefunko prezydent Wałbrzycha usłyszał deklaracje, że jeszcze w tym roku zostaną wykonane niezbędne naprawy i częściowa wymiana sieci energetycznej, gazowej i wodno-kanalizacyjnej po to, by w przyszłym roku ul. Andersa została poddana gruntownej przebudowie. I to na długości od ul. Wysockiego do Solickiej, łącznie z chodnikami! Już w sierpniu ekipy remontowe wchodzą na ul. Wieniawskiego na Podzamczu, by dokończyć prace rozpoczęte w ubiegłym roku. Niebawem droga zostanie przebudowana już w obu kierunkach ruchu, a całość zostanie przykryta warstwą ścieralną. Wcześniej zapadły decyzje dotyczące odcinka ulic 11 Listopada - Noworudzka. Uchwałą Rady Miejskiej Wałbrzycha udzielono samorządowi województwa dolnośląskiego dotacji celowej w wysokości 1 miliona zł na remont tej drogi. Urząd Marszałkowski przekaże na ten cel 2 miliony zł. ar
  • Orzech
    Orzech 194542
    07.08.2007, godz. 19:43
    Drogowcy w ofensywie poniedziałek, 06 sierpień 2007 Wielkimi krokami zbliża się planowana od dawna modernizacja drugiego pasa ulicy Wieniawskiego. Początek robót zaplanowano pod koniec tego tygodnia. Prace potrwają przez dwa miesiące. Tymczasem kończy się remont drogi wjazdowej do Wałbrzycha oraz ul. Słowackiego. Druga część inwestycji przy ul. Wieniawskiego ma pochłonąć 3 mln zł. Pieniądze na ten cel przekazała już dyrekcja Dolnośląskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Za tę kwotę całkowicie zostanie przebudowana i wymieniona konstrukcja jezdni na przeciwległym pasie drogi (jeden wyremontowano pod koniec ubiegłego roku). Kłopot z wjazdem na Podwale Dodatkowo po zakończeniu prac na całości arterii położona zostanie specjalna warstwa bitumiczna SMA, dużo lepsza od tych dotychczas kładzionych na naszych ulicach. Odporna na temperatury, nie wchłaniająca wody, a także charakteryzująca się bardzo dobrą przyczepnością. Przetarg na roboty przy ul. Wieniawskiego wygrała firma budowlana z Wrocławia. Ta sama, która wykonywała modernizację pierwszego pasa podzamczańskiej ulicy. Podobnie jak przed kilkoma miesiącami droga będzie przebudowywana od ronda w Szczawnie Zdroju do wjazdu na teren supermarketów Auchan i Castorama. - Jak nas poinformowano remont ma zakończyć się do końca września. A pierwsze prace powinny rozpocząć się już w tym tygodniu - zapewnia Wojciech Borkusz, specjalista ds. dróg w wałbrzyskim oddziale Dolnośląskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, który przy okazji przestrzega kierowców przed utrudnieniami w ruchu. - Gdy już na dobre zacznie się modernizacja, lepiej unikać przejazdu ulicą Wieniawskiego. Na Podzamcze szybciej będzie można dostać się od strony ulic Gagarina lub Wrocławskiej - dodaje Wojciech Borkusz. Szczególnie utrudniony będzie wjazd w Al. Podwale, ale tam być może pojawi się policja kierująca ruchem. Nowa jak Słowackiego Kończy się za to remont drogi nr 35, czyli wjazd do Wałbrzycha od strony Świebodzic. Przed tygodniem położono tam nową nawierzchnię na drugim pasie jezdni, a niebawem rozpocznie się też modernizacja pobocza oraz oświetlenia. Pieniądze na przebudowę całej jezdni - wszystkich pasów w obu kierunkach - przekazała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (nieco ponad 8 mln zł). Zakończenie wszystkich robót zaplanowano pod koniec sierpnia. Szybko i sprawnie drogowcy uporali się z remontem ul. Słowackiego (droga gminna) w centrum miasta. Wymieniono zniszczoną już przez lata nawierzchnię, a także postawiono nowe znaki drogowe. Tomasz Piasecki http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47
  • Gregs
    Gregs 4257
    18.08.2007, godz. 17:21
    Znikną kamienie z Głównej? Wyspa kamieni, dzieląca pasy ruchu na ulicy Głównej do rozbiórki. Tego chce Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu, której biegły stwierdził, że zagraża ona bezpieczeństwu życia i zdrowia kierowców. Jej demontażu od początku remontu skrzyżowania domagały się osoby mieszkające lub prowadzące tam działalność gospodarczą. - Jak rozbiorą, to uwierzymy - mówią teraz. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Przebudowa skrzyżowania ulic Głównej i Wrocławskiej od początku budziła wśród mieszkańców i przedsiębiorców wiele kontrowersji. Prowadzonej przez Zarząd Dróg i Komunikacji inwestycji zarzucali przede wszystkim trzy rzeczy: że nie był to remont, tylko przebudowa; że nie został wykonany skręt do ich posesji i że rozdzielnie pasów jezdni kupą kamieni, nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Już po zakończeniu prac, złożyli w tej sprawie doniesienie do prokuratury. Zagraża, ale... Opinia biegłego tej instytucji w dużej części pokrywa się z obawami mieszkańców. Stwierdził on m. in. że roboty tam prowadzone nosiły znamiona budowy obiektu drogowego, a zostały zgłoszone jedynie jako remont. To działało na niekorzyść przedsiębiorców czy lokatorów, którzy nie mogli brać udziału w postępowaniu administracyjnym. - Biegły wskazał także, że rozwiązania przyjęte przy wykonaniu nawierzchni wysypy dzielącej pasy ruchu jest rozwiązaniem wadliwym oraz niebezpiecznym stanowiącym zagrożenie w ruchu lądowym - tłumaczy prokurator Grzegorz Filipiak. Śledztwo jednak zostało umorzone. W przypadku „remontu, który był budową" że względu na względu na błędną interpretację przepisów przez przedstawicieli Starostwa Powiatowego. W przypadku wysepki, uznano natomiast, że choć wykonana ona została niezgodnie z obowiązującym prawem to brak jest elementu bezpośredniości niebezpieczeństwa - stan zagrożenia jest uzależniony od zachowania użytkowników drogi. To jednak nie zamyka sprawy. Mając na uwadze ustalenia śledztwa prokuratura wystosowała w tej sprawie dwa wnioski. Do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (w celu przebudowy wysepki) oraz do Starosty Powiatowego (sygnalizujący poważne uchybienia w funkcjonowaniu urzędu). Sąsiedzi skrzyżowania czekają na realizację wniosku prokuratury. - Cieszyć się będziemy jak to w końcu rozbiorą i zrobią skręt do naszych sklepów - mówi Anna Grodzicka ze sklepu zoologicznego. Opowiada sytuację z przed kilku tygodni. - Jechała karetką na sygnale, to autobus musiał na chodnik zjeżdżać, bo z tych kamieni to już by nigdy nie ruszył - relacjonuje. 30, 40 - centymetrowe ostre głazy to rzeczywiście nie jest dobre miejsce do awaryjnego parkowania. Jeszcze nie teraz Instytucje odpowiedzialne za przeprowadzenie jeszcze wstrzymują się z podjęciem decyzji. - W chwili obecnej trwa zapoznawanie się z dostarczona dokumentacją oraz toczy się wewnętrzne postępowanie sprawdzające zaistniałą sytuację. Do czasu wyjaśnienia sprawy nie będą podjęte żadne kroki - tłumaczy Katarzyna Dyląg - Marcinkowska, rzeczniczka starostwa. Wystąpienie prokuratury wpłynęło do nich 27 lipca, przedstawicielka urzędu podkreśla, że w ciągu miesiąca sprawa zostanie rozwiązana. Do realizatora inwestycji - Zarządu Dróg i Komunikacji - żadne dokumentu z organów ścigania nie dotarły. - Na Pańskie pytania ZDiK nie może odpowiedzieć, ponieważ rozstrzygnięcia w tej sprawie w chwili obecnej leżą w kompetencjach powiatowych organów administracji architektoniczno - budowlanej i nadzoru budowlanego a nie tutejszego zarządu - tłumaczy dyrektor Andrzej Piękny. Michał Wyszowski wyszowski@nww.pl http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=57
  • Orzech
    Orzech 194542
    24.08.2007, godz. 11:20
    Remont drogi na Podzamczu 2007-08-23, Regional Około 3 milionów złotych kosztować będzie przebudowa drugiego pasa jezdni na ulicy Wieniawskiego, na wałbrzyskim Podzamczu. To już drugi etap inwestycji drogowej, na największym osiedlu Wałbrzycha. Robotnicy pracujący na ulicy Wieniawskiego wymieniają nawierzchnię i kanalizację. Wzmacniają również konstrukcję nośną drogi. Na całej jej szerokości wylana zostanie 4-centymetrowa warstwa ścieralna tzw. SMA. To najwyższej jakości asfalt, na którym nie tworzą się koleiny. Jest wodoodporny, a ze względu na dużą szorstkość skraca długość hamowania. Prace potrwają dwa miesiące. PR Media http://www.regional.pl/walbrzych/news.p ... 1&aid=7702
  • Orzech
    Orzech 194542
    31.08.2007, godz. 19:57
  • Gregs
    Gregs 4257
    04.09.2007, godz. 09:00
    Ratunek w objazdach Jak jeździć, by nie utknąć w korku na wałbrzyskim Podzamczu Wśród kierowców przejeżdżających ul. Wieniawskiego odżyły koszmarne wspomnienia z ubiegłego roku. Z powodu remontu, tym razem zachodniego odcinka jezdni, znowu wyłączono z ruchu dwa pasy drogowe. Kierownictwo Zarządu Dróg Wojewódzkich zapewnia, że tym razem remont i niedogodności potrwają tylko miesiąc Remont ulicy łączącej Szczawno-Zdrój z dwoma największymi osiedlami Wałbrzycha – Piaskową Górą i Podzamczem – był koniecznością. To dlatego, że droga nie była modernizowana od chwili wybudowania trzydzieści lat temu. Rozpoczętą w ubiegłym roku wymianę nawierzchni wschodniego odcinka ulicy kierowcy przyjęli z radością. Zmotoryzowani mieli już dość niszczenia kół i elementów zawieszenia swoich aut na dziurawej ulicy. – Moja radość zamieniła się w złość, kiedy remont, który miał trwać kilka tygodni, przedłużył się do kilku miesięcy – wspomina Marek Karolczak, kierowca z Podzamcza. – Pamiętam, że przejechanie półkilometrowego odcinka jezdni zajmowało ponad pół godziny. Ma być lepiej Teraz sytuacja zaczyna się powtarzać. W godzinach największego natężenia ruchu, na pozostawionym do dyspozycji kierowców wschodnim odcinku ulicy Wieniawskiego, samochody poruszają się niewiele szybciej, niż idący chodnikiem pieszy, a kolumnę samochodów wyprzedzają rowerzyści. – Jesteśmy bogatsi o doświadczenia sprzed kilku miesięcy. Dlatego tegoroczny remont zostanie wykonany dużo szybciej – wyjaśnia Marek Porada z wałbrzyskiego oddziału Dolnośląskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. – Naprawiona droga powinna zostać oddana do użytku jeszcze w tym miesiącu. Tyle czasu ma zająć wymiana poprowadzonej pod jezdnią kanalizacji burzowej i podkładu drogowego oraz ułożenie nowej nawierzchni bitumicznej. Dalej, ale szybciej Aby nie utknąć w zakorkowanej ulicy, można wybrać alternatywne rozwiązania. Z centrum miasta możemy dojechać na Podzamcze ulicą Wrocławską i później ulicą gen. de Gaulle’a. Droga wydłuży się o kilka kilometrów, ale zaoszczędzimy sporo czasu. Chcąc szybciej dojechać do ulicy Wrocławskiej z okolic ronda przy Tesco, najlepiej wybrać trasę prowadzącą ulicą Długą lub ulicą Wyszyńskiego. – Kierowcy jadący na Podzamcze od strony Śródmieścia mogą również wybrać trasę przez ulicę Gagarina – wyjaśnia Andrzej Piękny, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Wałbrzychu. – Należy jednak pamiętać, że obowiązuje tam zakaz wjazdu dla samochodów o masie powyżej trzech i pół tony. więcej remontów Kierowcy muszą uważać na utrudnienia także jadąc przez ulicę Wańkowicza. Tam po położeniu nowej nawierzchni, robotnicy będą jeszcze malować pasy poziome na jezdni i montować znaki. Ograniczenia prędkości obowiązują także przy wjeździe do Wałbrzycha od strony Świebodzic na drodze krajowej nr 35. Drogowców można spodziewać się też przy ul. Malczewskiego na Piaskowej Górze i Blankowej na Podzamczu. Najprawdopodobniej robotnicy pojawią się w tym roku jeszcze przy ulicach Noworudzkiej, 11 Listopada i Konopnickiej. Artur Szałkowski, (JK) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Gregs
    Gregs 4257
    09.09.2007, godz. 19:44
    Tour de dziura Nawet w niedzielę wre praca przy skrzyżowaniu ulic Wrocławskiej i Ogrodowej. Ciekawe czy normalny ruch zostanie przywrócony do piątku, kiedy to w tym miejscu przejeżdżać będzie peleton kolarski wyścigu Tour de Pologne. Oby zdążono z zakończeniem prac żeby kolarze nie natrafili na żadne przeszkody. walbrzych.info
  • Darek
    Darek 5485
    10.09.2007, godz. 13:06
    Forsa w błocie Drogowcy zapłacą za dewastację kamienicy. Powód? Fatalna nawierzchnia głównej ulicy Wałbrzycha Do tej pory Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad płaciła odszkodowania za zniszczone na dziurawych ulicach samochody. Teraz będzie musiała zapłacić za zniszczoną kamienicę. Administrator odnowionego niedawno budynku w tym tygodniu zamierza wystąpić na drogę prawną. To pierwszy tego typu przypadek na Dolnym Śląsku Patrząc na elewację domu przy ul. Armii Krajowej 7 trudno uwierzyć, że była niedawno odnawiana. Od poziomu chodnika, aż do wysokości pierwszego piętra fasada budynku jest zachlapana błotem. Wszystko przez dziurawą nawierzchnię położonej niespełna trzy metry obok, drogi krajowej nr 35. Samochody wjeżdżają w kałuże, a błoto i woda lądują na nieruchomości. Łatanie dziur asfaltem poprawia sytuację tylko na krótki czas. - Od wielu lat byliśmy skazani na hałas przejeżdżających ulicą samochodów. Teraz dodatkowo, wychodząc z budynku grożą nam kąpiele błotne E denerwuje się Krystyna Syryca, lokatorka budynku. E Sąsiadka z parteru wyprowadziła się rodziny, bo w takich warunkach nie da się normalnie mieszkać. Rzeczywiście przebywanie w lokalu na parterze, co potwierdza administrator posesji, może być szkodliwe dla zdrowia. - Woda i błoto spowodowały zawilgocenie murów. Ściany w mieszkaniu na parterze są stale mokre i nie można ich wysuszyć E tłumaczy Bronisław Lis, kierownik działu technicznego Miejskiego Zarządu Budynków w Wałbrzychu. Ocieplenie i odnowienie elewacji domu, za które MZB zapłaciło około 20 tysięcy złotych, poszły więc na marne. Teraz kierownictwo miejskiej spółki zapowiada, że będzie się domagać zwrotu poniesionych kosztów. W ciągu kilku najbliższych dni do GDDKiA wyślemy pismo w tej sprawie – zapowiada Wojciech Czerwiński, wiceprezes MZB. Kierownictwo wałbrzyskiego oddziału GDDKiA nie zamierza uchylać się od odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. – Jeżeli nasza wina zostanie udowodniona, na pewno zapłacimy odszkodowanie – deklaruje Krzysztof Szamburski, kierownik Regionu Wałbrzych GDDKiA. I przyznaje od razu: – To jednak nie rozwiąże problemu. Moim zdaniem należałoby po prostu w tym miejscu zainstalować specjalne ekrany, które ochronią budynek. Obie strony nie kryją, że zdecydowanie najlepszym wyjściem z sytuacji byłby generalny remont drogi. Na to się jednak, niestety, w najbliższych latach nie zanosi. – Taka inwestycja to nie tylko wymiana nawierzchni. Trzeba także naprawić poprowadzone pod drogą instalacje: wodno-kanalizacyjne, gazowe i teletechniczne – tłumaczy Krzysztof Szamburski. – Poza tym wyłączenie na kilka miesięcy głównego szlaku komunikacyjnego spowodowałoby całkowity paraliż miasta. W Wałbrzychu po prostu nie ma żadnej alternatywnej drogi – dodaje pracownik wałbrzyskiego oddziału GDDKiA. Jeżeli administrator wałbrzyskiej nieruchomości dostanie od zarządcy drogi odszkodowanie, będzie to pierwszy tego typu przypadek na Dolnym Śląsku, a być może również w całym kraju. Dotychczas instytucje odpowiedzialne za utrzymanie dróg płaciły odszkodowania jedynie za zniszczone na dziurawych jezdniach samochody. Drogowcy są jednak ubezpieczeni od tej odpowiedzialności. Były również przypadki, gdy piesi – ochlapani przez samochody brudną wodą lub błotem – domagali się rekompensaty od zarządców dróg. Takie wnioski były jednak odrzucane. – Sprawcą takiego zdarzenia jest kierowca i do niego powinna zwracać się poszkodowana osoba – mówi Ewa Mazur, rzeczniczka wrocławskiego Zarządu Dróg i Komunikacji. Artur Szałkowski (BW), (RS), (PEKA) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Orzech
    Orzech 194542
    11.09.2007, godz. 11:41
    Szczawno bez korków i spalin? poniedziałek, 10 wrzesień 2007 Będzie obwodnica Szczawna - Zdroju. Wybuduje ją Dolnośląski Zarząd Dróg Wojewódzkich, dla którego jest to inwestycja priorytetowa. W najbliższych latach na ten cel wydane zostanie ponad 14 milionów złotych. Jest duża szansa na to, że uzdrowisko w końcu złapie drugi oddech. Szczawno - Zdrój ginie pod kołami samochodów. Nie trzeba być fachowcem, aby to wiedzieć, wystarczy przespacerować się przez kurort. Najlepiej wiedzą o tym, osoby, które co dziennie muszą przejechać przez kurort kilka razy. Taksówkarze. Im pomysł obwodnicy podoba się szczególnie. - Ruch jest zdecydowanie za duży, na ulicy Mickiewicza przydałoby się go rozluźnić - mówi zza kółka pan Mirosław. - To potrzebna inicjatywa, warto zmniejszyć ilość spalin w mieście. W końcu ludzie przyjeżdżają tutaj odpoczywać - wtóruje kolega po fachu, pan Klaudiusz. Wiedzą co mówią, nie raz stali w szczawieńskich korkach. Wrocław pomoże Pomysł budowy obwodnicy Szczawna - Zdroju, nie jest nowy. Od dwóch lat mówi się o nim jednak bardziej intensywniej. Wszystko za sprawą Dolnośląskiego Parku Technologicznego, który powstaje w okolicach marketu Tesco. Jednym z elementów infrastruktury ma być kilometr drogi, który zostanie podciągnięty aż do nasypu kolejowego w stronę Strugi. Dalej miałaby go przejąć Dolnośląski Zarząd Dróg Wojewódzkich i po prostu dobudować resztę. W ten sposób osoby udające się chociażby do Jeleniej Góry w ogóle nie wjeżdżałyby do kurortu. Konkretna ilość spalin, hałasu i dziur mniej. Burmistrz uzdrowiska Tadeusz Wlaźlak ostrożnie dobiera słowa i studzi optymizm. - W tej chwili jest opracowany zaledwie zarys tej drogi - podkreśla. - O szczegółach wolałbym mówić, gdy zostanie podpisane porozumienie w tej sprawie - dodaje. Jako doświadczony samorządowiec wie, że lepiej poczekać na pieniądze i konkrety, a dopiero potem ogłaszać sukces. Zwłaszcza biorąc pod uwagę problemy z wałbrzyską obwodnicą, która według zapewnień różnych ekip rządzących, juz powinna działać. W 2009 początek Wojciech Pankiewicz, zastępca dyrektora DZDW, nie pozostawia jednak wątpliwości. Potwierdza, że zadanie dotyczące realizacji obwodnicy Szczawna Zdroju jest wpisane do aktualnego Wieloletniego Programu Inwestycyjnego dla województwa dolnośląskiego na lata 2007- 2013. Jej realizacja ma ruszyć w 2009 roku (po zakończeniu budowy parku), środki zarezerwowane na ten cel to ponad 14 mln złotych. Wojciech Pankiewicz podkreśla, że to jedna z priorytetowych inwestycji drogowych, która będzie realizowana w województwie. Michał Wyszowski http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47
  • Orzech
    Orzech 194542
    02.10.2007, godz. 11:15
    Dywan zamiast dziur Na znacznej części wałbrzyskich ulic kierowcy przechodzą, nomen omen, drogę przez mękę z powodu fatalnej nawierzchni. Prace remontowe z kolei powodują utrudnienia komunikacyjne, popularne „korki”, co odczuwają dotkliwie zarówno prywatni właściciele samochodów, jak i miejscy przewoźnicy pasażerów oraz różnego rodzaju firmy. Ale trzeba zacisnąć zęby i jakoś te kłopoty przetrzymać, by później jeździło się szybciej, bezpieczniej i wygodniej. W grudniu ubiegłego roku wyremontowano jedną stronę ul. Wieniawskiego w rejonie Podzamcza. Od kilku tygodni trwa remont drugiej strony. Zakres prac jest podobny do poprzednich robót na tym odcinku. Wyremontowana będzie nawierzchnia oraz kanalizacja, wzmocniona zostanie konstrukcja nośna drogi. Inwestycja jest kosztowna, bowiem na całej szerokości ulicy wylana będzie wysokiej jakości, czterocentymetrowa warstwa ścieralna, tak zwana SMA, która jest odporna na tworzenie się na niej kolein i skraca drogę hamowania. Powstanie swego rodzaju dywan. Prace na ul. Wieniawskiego mają potrwać dwa miesiące. Ale to nie koniec prac drogowych, które nas czekają w Wałbrzychu. Jak już informowaliśmy, Rada Miejska Wałbrzycha udzieliła Samorządowi Województwa Dolnośląskiego dotacji celowej w wysokości 1 miliona zł na remont drogi nr 381, na odcinku ul. 11-Listopada – Noworudzka. Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego przekaże na ten cel 2 miliony zł. Prace trwają także w dzielnicy Podzamcze. Modernizacja ul. Palisadowej objęła nową nawierzchnię, zatoki postojowe i chodniki. Roboty w podobnym zakresie na ul. Blankowej zostaną zakończone już wrześniu. Do jesieni potrwają także prace remontowe na ul. Malczewskiego na Piaskowej Górze. Kontynuowane są prace przy ul. Głównej. Przy ograniczonych środkach zostaną wykonane chodniki od ul. Wrocławskiej do ul. Duracza. Natomiast na odcinku od ul. Duracza do ul. Broniewskiego będą wykonywane przekładki sieci podziemnej. Natomiast w Śródmieściu zakończył się remont ul. Słowackiego. Wymiany nawierzchni doczekał się odcinek od Pl. Grunwaldzkiego do byłego domu towarowego Centrum. Planowany remont ul. Konopnickiej możliwy będzie późną jesienią ze względu na konieczność przekładki sieci gazowej. (BAS) http://www.30minut.pl/?id=914
  • Gregs
    Gregs 4257
    17.10.2007, godz. 13:50
    Wieniawskiego na cacy Posłanka Katarzyna Mrzygłocka, dyrektor Dolnośląskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Wojciech Stefunko i Prezydent Piotr Kruczkowski spotkali się z dziennikarzami na oddanej do użytku ulicy Wieniawskiego. W tym roku to najbardziej efektowna inwestycja drogowa, w dodatku bardzo potrzebna, ponieważ Wieniawskiego należy do czterech najbardziej obciążonych ruchem kołowym szlaków na Dolnym Śląsku. Pod względem natężenia ruchu z podzamczańską ulicą prowadzącą do 4 marketów nie wytrzymuje porównania nawet autostrada A4. Wykonanie północnego pasa jezdni przebiegło sprawnie (w minionym roku południowego) i z dobrym skutkiem ku radości kierowców, co dnia utykających w wielkim korku. Modernizacja Wieniawskiego jest dobrym przykładem coraz lepszej współpracy władz miasta i władz wojewódzkich, które korzystając ze wsparcia samorządu rychło planują prace remontowe na ulicach Noworudzkiej, 11 Listopada, Andersa i 1 Maja. UM Wałbrzych
  • Orzech
    Orzech 194542
    22.10.2007, godz. 21:52
    Horror drogowy w Strudze poniedziałek, 22 październik 2007 Obwodnica Szczawna - Zdroju. Ulga dla uzdrowiska, kłopot dla mieszkańców Starych Bogaczowic. Po jej zbudowaniu cały ruch skierowany zostanie na drogę przechodzącą przez Strugę, Lubomin i Jabłów, drogę która już teraz jest w fatalnym stanie. - Nie chcemy blokować budowy obwodnicy. Chcemy tylko równoległego zabezpieczenia jezdni przechodzącej przez nasze miejscowości - tłumaczy Leszek Świętalski, wójt Starych Bogaczowic. O tym, że powstanie obwodnica uzdrowiska pisaliśmy już na łamach „Wiadomości Wałbrzyskich" na początku września. Inwestycje za 14 milionów złotych poprowadzi Dolnośląski Zarząd Dróg Wojewódzkich. Rozpocznie ją kilometr drogi wybudowany w ramach Dolnośląskiego Parku Technologicznego. Potem obwodnicę przejmie dyrekcja i pociągnie ją dalej, aż do finału w Strudze. - Jest to dla nas inwestycja priorytetowa - podkreślał na naszych łamach przedstawiciel DZDW. Budowa ma ruszyć w 2009 roku. Apel do marszałka Dzięki obwodnicy, Szczawno - Zdrój wreszcie złapie drugi oddech. Przez miasteczko w ostatnich latach przetacza się ogromna ilość samochodów. W myśl zasady, im większy korek w Wałbrzychu, tym więcej osób decyduje się na przejazd przez uzdrowisko. Podobny problem juz teraz mają mieszkańcy Strugi, Lubomina i Jabłowa. Leżą przy drodze wojewódzkiej nr 376 i już teraz ruch w kierunku Kamiennej i Jeleniej Góry utrudnia im życie. - Ta droga jest wąska, pozbawiona chodników, poboczy i zatok przystankowych - wylicza wójt Starych Bogaczowic, Leszek Świętalski. Dochodzi tam do wielu wypadków, także ze skutkiem śmiertelnym. Radni tej gminy napisali w tej sprawie apel do Marszałka Województwa Dolnośląskiego. - Horror panuje już teraz, a będzie jeszcze gorzej - czytamy w nim. Mieszkańcy i samorządowcy mają uzasadnione obawy, że po tym jak skieruje się do nich ruch z obwodnicy, o normalnym życiu będą mogli zapomnieć. - W żadnym wypadku nie jesteśmy przeciwni budowie obwodnicy - podkreśla wójt. - Chodzi o to, aby nasza droga została objęta programem ochrony ruchu - dodaje. Co to oznacza? Chociażby wysepki zwalniające, przejścia dla pieszych, chodniki, pobocza czy monitoring. - Zdajemy sobie sprawą, że budowa nowej drogi lub pociągnięcie dalej obwodnicy nie jest możliwe - podkreśla Leszek Świętalski. Ruchu nie będzie? Apel do Urzędu Marszałkowskiego dotarł i jak dowiedzieliśmy się w piątek odpowiedź została już skierowana do gminy. - Nie spodziewamy się dodatkowego ruchu na tej drodze - mówi wbrew stanowisku mieszkańców Marcin Szuchta, rzecznik prasowy zarządu województwa. Dodaje, że jeżeli chodzi o infrastrukturę drogową to już rozpoczęła się budowa chodników w Strudze, w dalszej kolejności będą one robione w Lubominie i Jabłowie. Michał Wyszowski http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47
  • Orzech
    Orzech 194542
    25.10.2007, godz. 12:01
    Boją się drogi Władze Starych Bogaczowic w powiecie wałbrzyskim apelują do marszałka województwa dolnośląskiego, by budowa obwodnicy Szczawna-Zdroju nie odbywała się kosztem bezpieczeństwa mieszkańców tej gminy. Samorządowcy obawiają się zwłaszcza o osoby z miejscowości Jabłów, Struga i Lubomin. Wsie te leżą przy drodze wojewódzkiej nr 376, która ma być włączona do przyszłej obwodnicy. W piśmie do marszałka władze gminy żądają, by inwestycja uwzględniała ochronę mieszkańców przed zwiększonym i uciążliwym ruchem samochodów. Droga wojewódzka jest wąska, pozbawiona chodników, poboczy, zatok przystankowych, z gęstą zabudową i brakiem jakichkolwiek zabezpieczeń dla pieszych i pojazdów. Często dochodzi tu do wypadków samochodowych i potrąceń pieszych, także ze skutkiem śmiertelnym. - O budowę drogi zabiegaliśmy od wielu lat. Chcemy jednak, by służyła zarówno kierowcom, jak i pieszym - mówi Irena Skulska, sołtys Jabłowa. - O tym, jak u nas jest niebezpiecznie, najlepiej świadczą ustawione wzdłuż drogi krzyże. Władze Starych Bogaczowic nie są przeciwne inwestycji. Stawiają jednak warunek, że wraz z jej budową ma powstać infrastruktura zapewniająca bezpieczeństwo mieszkańców gminy. Chcą, by powstały chodniki lub pobocze dla pieszych. A w pobliżu domów ekrany dźwiękoszczelne. Artur Szałkowski - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarzenia/783057.html
  • Orzech
    Orzech 194542
    17.12.2007, godz. 21:59
    Czkawka z obwodnicą poniedziałek, 17 grudzień 2007 Władze miasta przegrały w pierwszej instancji proces o wielomilionowe odszkodowanie. Jeśli po apelacji wyrok zostanie utrzymany, gmina będzie musiała zapłacić firmie Eko-Procom 5,5 mln zł odszkodowania. Zdaniem radnych opozycji, doprowadzi to budżet do ruiny. Sprawą firmy Eko-Procom, która projektowała wałbrzyską obwodnicę, radni Wałbrzycha zajmowali się bardzo dokładnie w 2003 i 2004 na posiedzeniach komisji rewizyjnej. Już wtedy sprawa wydawała im się niepokojąca. A materiały, mówiące o licznych nieprawidłowościach, przygotowane przez specjalistę-audytora, radni „przyjęli z dezaprobatą". - Staliśmy na stanowisku, że warto rozmawiać, negocjować z Eko-Procomem, ale stanowisko gminy było inne. Teraz to się odbija finansową czkawką - twierdzi Sławomir Turliński, który wówczas był przewodniczącym miejskiej komisji rewizyjnej. Wszystko przez grodzkość... Skąd się wzięły tak duże żądania finansowe ze strony Eko-Prokomu? Sprawy nie chciał komentować ani Jerzy Wójcik, dyrektor firmy, ani Zarząd Dróg i Komunikacji w Wałbrzychu, ani władze gminy. Sięgnęliśmy więc do dokumentów. Według ZDiK-u (pismo przygotowane na komisje rewizyjną) firma od 1998 r. miała umowę z gminą na prace projektowe i obowiązywała ona do końca 2002 r. W 2003 roku „poproszono Eko-Procom o wstrzymanie prac projektowych", tłumacząc to tym, że Wałbrzych przestał być miastem na prawach powiatu i zmienił się zarządca drogi. Spółka pracowała jednak nadal, twierdząc, że umowa obowiązuje jeszcze przez rok, i słała kolejne faktury. Żadnej z nich gmina nie zapłaciła. Po wysłaniu 11 wezwań do zapłaty, Eko-Prokom odstąpił od umowy. Domagał się wypłaty łącznej kwoty 7 mln 810 tys. zł (w tym wynagrodzenie, odsetki i 500 tys. zł odszkodowania). W końcu sprawa trafiła do sądu. Anna Porada, zastępca dyrektora ZDiK tłumaczyła wówczas radnym komisji rewizyjnej, że „gmina nie chciała zrywać umowy z Eko-Procomem", ale jej szef domagał się nie tylko przedłużenia terminu, ale również zwiększenia zakresu prac i wynagrodzenia. ... czy przez zaniechanie? Zdaniem lewicowych radnych do takiej sytuacji doprowadził grzech zaniechania obecnych władz. Wskazywał na to również w ubiegłym roku były prezydent miasta Stanisław Kuźniar. Wciąż stwierdzi, że przez błędy obecnie rządzącej ekipy, miasto miało stracić 20 milionów złotych. Sprawa dotyczy braku kontynuacji budowy wałbrzyskiej obwodnicy. Zdaniem Kuźniara inwestycja została przygotowana do realizacji jeszcze za jego rządów, a od lat, przez zaniechania obecnych władz, nie wykopano nawet łopaty ziemi pod budowę tej drogi. - W latach 2001-2002 przygotowaliśmy wszystkie pozwolenia na budowę, dokumentacje i wykupiliśmy niezbędne tereny pod inwestycję. Ponieśliśmy jako gmina około 20 mln złotych kosztów z tym związanych. Tymczasem ekipa prezydenta Kruczkowskiego doprowadziła do tego, że te pieniądze zostały zaprzepaszczone - twierdzi Kuźniar. Jego zdaniem, wówczas wystarczyłaby kwota 12 mln zł, by dokończyć wschodnią część obwodnicy. Do dziś nie ukończono żadnego z odcinków. Sprawa odszkodowania dla Eko-Prokomu wyjaśni się dopiero po wyroku sądu drugiej instancji, bo gmina złożyła apelację. - Jeśli wyrok będzie nadal niekorzystny, to będzie to gwóźdź do trumny w budżecie. Nasze zadłużenie przekroczyło już 50%. Jesteśmy blisko cienkiej granicy i należy obawiać się tego, że skończymy jak Żarów, który niedawno ogłosił bankructwo - czarno wróży radny Paweł Szpur. Magdalena Sośnicka-Dzwonek Nie ma obwodnicy, ani winnych Nieprawidłowości przy budowie wałbrzyskiej obwodnicy, za które dwa lata temu byli włodarze miasta trafili do więzienia, nie znalazły potwierdzenia podczas przewodu sądowego. W ubiegłym roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że oskarżeni nie działali na niekorzyść Skarbu Państwa. Dopuścili się tylko poświadczenia nieprawdy. Jest to jednak wykroczenie niewielkiej wagi, które uległo przedawnieniu już w 2001 roku. Oskarżeni o nieprawidłowości dwaj byli prezydenci Jerzy S. i Włodzimierz G., szef wydziału inwestycji i Władysław Ż. oraz ówczesna skarbniczka gminy Alina S., inspektor w wydziale inwestycji i zamówień publicznych Halina G., szefowa Wojewódzkiej Dyrekcji Inwestycji Dora H.M. i jej pracownica Stanisława B. - nie popełnili oszustwa. Nie przywłaszczyli też na korzyść gminy 2,5 milionowej dotacji z budżetu państwa. - Nie można mówić o przywłaszczeniu dotacji z budżetu państwa na inwestycję, która była finansowana ze środków centralnych i która w latach następnych miała być nadal kontynuowana przy użyciu pieniędzy właśnie ze skarbu państwa - wyjaśniała wówczas „Wiadomościom" profesor Zofia Świda, sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, przewodnicząca składu sędziowskiego orzekającego w sprawie wałbrzyskiej obwodnicy. - Od początku założenie było takie, że wałbrzyska obwodnica będzie drogą krajową i nic nie wskazywało na to, że ta inwestycja miałaby zmienić źródło finansowania - dodaje. http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=57
  • Orzech
    Orzech 194542
    17.12.2007, godz. 22:00
    Rozkopane miasto całe poniedziałek, 17 grudzień 2007 Dobra wiadomość dla wałbrzyskich kierowców. Do końca sierpnia przyszłego roku wyremontowane zostaną duże odcinki ulic Noworudzkiej i 11 Listopada. Poprawi się przejazd przez Stary Zdrój oraz wylot na Jedlinę - Zdrój i Walim. - Najwyższy czas - podkreślają zmotoryzowani. O każdym planowanym czy prowadzonym w Wałbrzychu remoncie, staramy się informować naszych czytelników na bieżąco. Zwłaszcza, że jak wynika z naszej sondy, to choć mieszkańcy widzą, że jest trochę lepiej, to potrzeby są wciąż ogromne. Remont tych ulic sfinansuje wspólnie Dolnośląski Zarząd Dróg Wojewódzkich i gmina Wałbrzych. Przeprowadzi go jedna z wrocławskich firm, umowa już została podpisana. - Termin zakończenia robót wyznaczono na koniec sierpnia - mówi Wojciech Stefunko, zastępca dyrektora ds. technicznych DZDW. Obejmował on będzie cały szereg różnych prac, m.in. demontaż studzienek, wyrównanie powierzchni czy budowę chodników. Z planowanego remontu, cieszą się także w urzędzie miejskim. Jest to w końcu efekt ponad rocznych, trudnych rozmów. - To dla nas ważna inwestycja, dlatego podjęliśmy decyzję o partycypowaniu w kosztach remontu - tłumaczy zastępca prezydenta, Mirosław Bartolik. Jeszcze w tegorocznym budżecie gmina, zarezerwowała na ten cel milion złotych, w przyszłym roku, już po zrealizowaniu zadania ma przekazać kwotę uzupełniającą do wysokości 33% wartości wykonanego zadania. - Sukcesem zakończyły się też rozmowy z DZDW na temat modernizacji ul. Andersa, która rozpocznie się w przyszłym roku - dodaje Mirosław Bartolik. Michał Wyszowski http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47
  • Orzech
    Orzech 194542
    21.12.2007, godz. 14:22
    Remont odcinków ul. 11-go Listopada i ul. Noworudzkiej w ciągu drogi wojewódzkiej nr 381 w m. Wałbrzych data zamieszczenia: 11.12.2007 LICZBA OTRZYMANYCH OFERT: 6. NAZWA I ADRES WYKONAWCY, KTÓREMU UDZIELONO ZAMÓWIENIA: Berger Bau Sp. z o.o., ul. Szczecińska 11, 54-517 Wrocław, kraj/woj. dolnośląskie Cena wybranej oferty: 3 236 587.78 Waluta: PLN
  • Orzech
    Orzech 194542
    27.12.2007, godz. 11:55
  • Orzech
    Orzech 194542
    02.01.2008, godz. 15:25
    Pechowa obwodnica Sąd apelacyjny zadecyduje, czy gmina będzie musiała wypłacić odszkodowanie Gmina Wałbrzych przegrała z firmą Eco-Procom pierwszy proces o kilkumilionowe odszkodowanie. Radni opozycyjni grzmią, że jeśli wyrok powtórzy sąd wyższej instancji i z miejskiej kasy trzeba będzie wypłacić około 7 mln zł, to miastu grozi paraliż finansowy. Firma Eco-Procom żąda 7 mln zł za dokumentację odcinka obwodnicy od ul. Żeromskiego, aż do ulicy Chrobrego. – Wysłałem do gminy ze dwadzieścia pism. Chciałem się spotkać, ustalić zasady dalszej współpracy. W końcu musiałem zawalczyć o swoje pieniądze w sądzie – irytuje się Jerzy Wójcik, prezes Eco-Procomu. Przedsiębiorstwo pierwszą umowę na projektowanie dróg podpisało z gminą Wałbrzych na początku lat 90. Potem za rządów Stanisława Kuźniara była kontynuowana. W tamtym czasie firma zajmowała się tworzeniem dokumentacji zachodniego odcinka wałbrzyskiej obwodnicy, która warta była kilka milionów złotych. W 2002 roku zmieniły się władze w mieście. Prezydentem został Piotr Kruczkowski. Wzajemne oskarżenia – Władza zaczęła rządy od zmiany koncepcji budowy drogi. Firma jednak zrealizowała już 90 procent projektu, ale gmina nie kwapiła się, by za to zapłacić, choć obowiązywała ją umowa – oskarża obecną ekipę rządzącą Stanisław Kuźniar, były prezydent miasta. Te zarzuty kategorycznie odpiera Mirosław Bartolik, zastępca prezydenta odpowiedzialny za inwestycje. – Firma chce, byśmy zapłacili za inwestycję, która przecież po utracie w 2002 roku przez miasto grodzkości nie była już naszą – podkreśla wiceprezydent Wałbrzycha. – Decyzja pana Kuźniara, który zlecił te projekty, była bezmyślna. Tym bardziej, że tam poważne zamówienie realizowała jednoosobowa firma – dodaje. Odszkodowanie zrujnuje budżet Sąd Okręgowy we Wrocławiu przychylił się do roszczeń o odszkodowanie i wydał wyrok korzystny dla przedsiębiorstwa. Gmina według nieprawomocnego postanowienia ma wypłacić 5,5 mln zł plus ponad milion odsetek. Mimo że od razu od decyzji sądu się odwołała, radni opozycyjni grzmią, że tak wysokie odszkodowanie to paraliż dla finansów miasta. – To duże zagrożenie, tym bardziej, że gmina ma zadłużenie na poziomie 51 procent – mówi Dariusz Lenda z klubu LiD. – Pieniądze na odszkodowanie będzie trzeba zabrać z kasy publicznej. Dlaczego mieszkańcy mają płacić za błędy urzędników? – pyta najmłodszy z radnych Paweł Szpur. – Za taką sumę w 2008 roku gmina realizuje największą inwestycję drogową w mieście: przebudowę skrzyżowania na Piaskowej Górze – dodaje. Pojawiły się nawet spekulacje, że wypłata odszkodowania może doprowadzić do bankructwa gminy i powołania komisarza. Jednak od razu zostały sprostowane. – To niedorzeczności. Przy dochodach na poziomie 305 mln zł, 7 mln na pewno nie doprowadzi do zadłużenia przekraczającego 60 procent – mówi Mirosław Bartolik. W tej chwili i gmina i prezes firmy Eco-Procom czekają na rozprawę przed sądem apelacyjnym. Ta odbędzie się pod koniec stycznia. Co można zrobić za 7 milionów złotych? • gruntownie wyremontować dachy 70 kamienic • zafundować około 700 tys. obiadów dla ubogich dzieci • położyć około 7 km nowej nawierzchni na drodze • ocieplić i wyremontować 4 szkoły • wybudować 20 boisk dla dzieci Janusz Krzeszowski - POLSKA Gazeta Wrocławska http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarzenia/803654.html
  • Gregs
    Gregs 4257
    10.01.2008, godz. 01:25
    Obwodnica Szczawna Do 7 stycznia Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu przyjmuje oferty na opracowanie koncepcji obwodnicy Szczawna-Zdroju. Obwodnica będzie biegła w ciągu drogi wojewódzkiej nr 376 w obszarze miejskim Szczawna i na terenach wsi Struga w gminie Stare Bogaczowice. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem kształt przyszłej obwodnicy powinien być znany najdalej za 3 miesiące. http://www.walbrzych.info/?wczytaj=wiad ... 756&next=1
  • Orzech
    Orzech 194542
    15.01.2008, godz. 15:12
    Krzyżówka do liftingu wtorek, 15 styczeń 2008 Przebudowa ulic Broniewskiego, Głównej i Kusocińskiego to dla władz Wałbrzycha jedno z głównych zadań inwestycyjnych w tym roku. Pierwsze prace już się rozpoczęły, a wiosną być może do akcji wkroczą drogowcy. Być może, bo zarządca ulicy, najpierw musi porozumieć się z właścicielem działki, przez którą przechodzić ma nowa trasa. Wizualizacja terenu, przygotowana przez wrocławskie konsorcjum Biprogeo Projekt, jest wprost imponująca. Na papierze najważniejsze skrzyżowanie osiedla jest nie do poznania. Równa bitumiczna nawierzchnia. Poszerzone ulice (szczególnie kosztem chodników od strony hali Manhattan), a tym samym więcej pasów dla samochodów, sygnalizacja świetlna oraz wysepki dla pieszych - to z pewnością uporządkuje ruch w tym miejscu. Oprócz tego otaczająca jezdnię zieleń. Tak ma być po zakończeniu inwestycji. Prawie 10 mln na przebudowę Pierwsze prace w rejonie skrzyżowania ul. Broniewskiego, Głównej i Kusocińskiego już za nami. Swoje zrobili pracownicy Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej S.A. Teraz przenoszenie własnej infrastruktury kończą gazownicy. Gdy będzie pozwolenie na budowę do akcji wkroczą energetycy. A następnie pracownicy Zarządu Dróg i Komunikacji, którzy zajmą się budową sygnalizacji i oświetlenia, a także kanalizacją deszczową. Wraz z Wodociągami poprawione zostaną także rurociągi przechodzące pod powierzchnią ulicy. Gdy skończą się prace ziemne, będzie można przystąpić do zadań drogowych. Wałbrzyski ZDiK, pilotujący całą inwestycję, ogłosił niedawno przetargi na wyłonienie inżyniera kontraktu oraz wykonawcę robót, ale z ich rozstrzygnięciem będziemy musieli poczekać przynajmniej do połowy lutego. - Chcielibyśmy wybrać firmę zarazem najtańszą i najlepszą - uśmiecha się Anna Porada, zastępca dyrektora ZDiK-u. Dziś trwa przeglądanie ofert. Chrapkę na inżyniera kontraktu mają 4 konsorcja, w tym 2 z Wałbrzycha. Na wykonawstwo wpłynęło natomiast 5 ofert (jedna od lokalnego przedsiębiorstwa). - Są to zarówno duże międzynarodowe koncerny jak i lokalne firmy - tajemniczo ucina spekulacje Anna Porada. Jest się o co bić, bowiem koszty całej inwestycji to prawie 10 mln zł. Tak jest zapisane w projekcie budżetu miasta na 2008 rok. - Inwestycja będzie prowadzona bez względu na to czy pozyskamy na ten cel pieniądze z zewnątrz, czy też nie - stanowczo zaznacza z kolei Ewa Frąckowiak, rzeczniczka wałbrzyskiego ratusza. To pocieszające wieści. Kierowcy muszą przygotować się zatem na komunikacyjne utrudnienia. Wywłaszczeni na cele publiczne Zdaniem przedstawicieli ZDiK pierwsze prace drogowe mogłyby rozpocząć się już wiosną tego roku, a zakończyć jesienią. Ale termin rozpoczęcia inwestycji może być przesuwany. Powodem są twarde negocjacje trwające między zarządcą drogi a właścicielami terenu, przez które przechodzić ma jeden pas nowej ulicy. Chodzi o spory kawałek działki na wysokości Lukas Banku. - Jestem optymistką i mam nadzieję, że uda nam się dojść do porozumienia - podkreśla Anna Porada, która zaznacza, że rozmowy z właścicielem gruntów trwają od jesieni i podobno są coraz bliżej doprowadzenia do szczęśliwego zakończenia. Co jeśli nie uda się dogadać? Zawsze istnieje możliwość wywłaszczenia, bo budowa drogi może być potraktowana jako inwestycja użyteczności publicznej. W takich przypadkach właściciele działek nie mogą dyktować zaporowych cen za swoje grunty. Tomasz Piasecki http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47
  • Gregs
    Gregs 4257
    21.01.2008, godz. 22:23
    Jeden gospodarz na ulicach? Zarząd powiatu oficjalnie wystąpił z propozycją przekazania dróg miastu. Radni opozycji, przypominając kampanię prezydenta Piotra Kruczkowskiego pod hasłem „Jedno miasto, jeden gospodarz", są przekonani, że teraz dojdzie do przejęcia ulic. Nie jest to jednak takie pewne. Dlaczego? Chodzi o pieniądze. O tym, że prezydent chce być gospodarzem wszystkich dróg mieście było głośno już w 2006 roku. Wówczas rozpoczęła się kampania pod hasłem „Jedno miasto, jeden gospodarz". Dotyczyła odzyskania przez Wałbrzych praw grodzkich, dzięki czemu prezydent miasta zarządzałby wszystkimi ulicami na terenie swojej gminy, mógłby decydować o ich remontach, odśnieżaniu czy przebudowie. W międzyczasie kilkakrotnie ze strony rady powiatu pojawiały się sygnały, że zanim Wałbrzych znów będzie na prawach powiatu, może zarządzać drogami podległymi starostwu. W końcu na ostatniej grudniowej sesji, podczas uchwalania budżetu, zaproponowano, by wystąpić oficjalnie do Piotra Kruczkowskiego z taką propozycją. - To dla powiatu oszczędności, a pan prezydent przecież chciał być gospodarzem wszystkich ulic - argumentował radny Krzysztof Pacierpnik z klubu Lewica i Demokraci. Było fiasko, będzie sukces? I stało się. Zarząd powiatu podjął uchwałę o wystąpieniu do władz miasta z propozycją przejęcia powiatowych jezdni w granicach Wałbrzycha. - Nie stawiamy żadnych warunków, na których pan prezydent miałby przejąć drogi, ani formalnych, ani finansowych. To raczej zaproszenie do negocjacji - tłumaczy starosta Skrętkowicz. Przypomnijmy, że negocjacje w sprawie dróg były już podejmowane. W minionym roku starosta z prezydentem przez kilka miesięcy negocjowali kwestię wspólnego odśnieżania. Nie udało się. - Prezydent nie jest zainteresowany odśnieżaniem naszych dróg za taką kwotę, jaką mamy na ten cel w budżecie, a ja nie jestem zainteresowany tym, by do tego dopłacać - przyznał Augustyn Skrętkowicz. Kwestia porozumienia rozbiła się więc o pieniądze. Jakie? Chodziło o zwiększenie o kwotę 200 tysięcy złotych. Starostwa nie było na to stać. Jak będzie tym razem? Prezydent musi dotrzymać słowa? Do urzędu miasta żadne oficjalne pismo w tej sprawie jeszcze nie wpłynęło. Jednak włodarze gminy potwierdzają, że są zainteresowane tematem. - Oczywiście podtrzymuję chęć gospodarowania wszystkimi drogami w mieście. Nie chodzi tu jednak tylko i wyłącznie o ich przejęcie w zarząd, ale o przejęcie dróg wraz z wystarczającymi środkami na ich utrzymanie - zaznacza prezydent Piotr Kruczkowski. Zdaniem rzeczniczki magistratu, należy zauważyć, że w ostatnich latach starostwo wykonało remonty zaledwie dwóch swoich dróg w obrębie Wałbrzycha - Wańkowicza i Żeromskiego. Podaje też możliwość innych rozwiązań. - Istnieje także możliwość, jak chociażby w przypadku zarządcy dróg krajowych - a mianowicie partycypacja w kosztach inwestycji. Tak się dzieje w przypadku remontowanej obecnie ul. Noworudzkiej, gdzie gmina pokrywa jedną trzecią kosztów remontu - tłumaczy Ewa Frąckowiak. Obecnie gmina Wałbrzych zarządza 133 kilometrami dróg gminnych. Starostwo chce przekazać kolejne 29 kilometry. Zdaniem opozycyjnych radnych, prezydent musi je przejąć, by dotrzymać słowa. - Wszyscy pamiętamy broszurę, w której pan prezydent klął na drogach razem z mieszkańcami miasta. Wtedy mówił nie tylko o przejęciu dróg powiatowych, ale i wojewódzkich. Teraz ma okazje spełnić swoje obietnice. Albo okaże się, że ma honor, albo że jest zwykłym populistą - grzmi opozycyjny radny powiatu Longin Rosiak. W podobnym tonie wypowiada się miejski radny LiD, Mirosław Lubiński: - Bardzo się cieszę z propozycji władz powiatu. Myślę, że to jest jednoznaczne, że pan prezydent je z zadowoleniem przejmie i będzie o nie dbał, jak o własne do tej pory. A co to oznacza w praktyce, każdy wie. Radni PO nie są tak optymistycznie nastawieni do propozycji. Stefanos Ewangielu w ogóle nie chciał komentować sprawy. Tomasz Pluta, jego klubowy kolega, jest zaskoczony ofertą władz powiatu. Twierdzi, że najważniejsze są w tym intencje starosty. - Należy się nad tym zastanowić, bo jeśli starostwo chce się tylko pozbyć problemu, to dla miasta nie jest korzystne - przyznaje. Magdalena Sośnicka-Dzwonek http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47
  • Orzech
    Orzech 194542
    29.01.2008, godz. 12:07
    Dokąd prowadzi obwodnica? poniedziałek, 28 styczeń 2008 Wciąż nie ma pieniędzy na budowę zachodniego odcinka wałbrzyskiej obwodnicy. Choć inwestor - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - deklaruje, że szuka środków, to jej budowa najprawdopodobniej nie rozpocznie się w tym roku. Co dalej z inwestycją, która ma rozładować wałbrzyskie korki? Startując z Podzamcza, pierwszy zator na drodze napotykamy już na Piaskowej Górze. Dalej, na Wrocławskiej jest jeszcze gorzej, podobnie na ulicy Andersa na Białym Kamieniu. Wszyscy jeżdżą tamtędy „aby uniknąć korków"i ostatecznie korek powstaje. To samo w drugą stronę. Najgorzej jest po południu - godzina 15:00-17:00, kiedy wszyscy starają się wydostać ze Śródmieścia. Na podróż trzeba poświęcić długie minuty. Podróż na zachód Pomóc ma zachodni odcinek obwodnicy, który rozładuje ruch właśnie w tych kierunkach. Wybuduje go Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jeszcze na jesieni ubiegłego roku wszystkie informacje w tej sprawie napawały optymizmem. Po długich przepychankach i odwołaniach, uzyskaliśmy pozytywną dla gminy decyzję środowiskową. Minister uznał, że korzystniejszy dla środowiska będzie odcinek zachodni. - Teraz wraz z parlamentarzystami musimy zrobić wszystko, by wymóc na GDDKiA wpisanie tego zadania w plan na przyszły rok - podkreślał w grudniowym wywiadzie dla „Wiadomości Wałbrzyskich" prezydent Piotr Kruczkowski. Stan na dzisiaj jest znacznie mniej optymistyczny. Obwodnicy w planie finansowym dyrekcji nie ma. - Cały czas czynimy starania, żeby pozyskać środki finansowe na realizację tej inwestycji - tłumaczy Artur Mrugasiewicz z biura prasowego GDDKiA. - Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że w związku z organizacją Euro 2012 w pierwszej kolejności będą realizowane projekty priorytetowe, czyli autostrady i drogi ekspresowe, w dalszej kolejności dopiero obwodnice - dodaje. W wałbrzyskim ratuszu podkreślają, że nie oznacza to, że tych pieniędzy nie będzie w ogóle. - Budżet GDDKiA na rok 2008 nie jest definitywnie zamknięty, a nawet gdyby był, może być w ciągu roku zmieniany. Na jego kształt mają wpływ m.in. starania parlamentarzystów - mówi Andrzej Rąkowski z Urzędu Miejskiego. Tych ostatnich nie brakuje. Rzecznik GDDKiA przyznaje, że odbywały się spotkania z wybrańcami ziemi wałbrzyskiej. Wiele z nich pamięta posłanka Katarzyna Mrzygłocka, która w sprawie obwodnicy deptała ścieżki także do ministerstwa środowiska. Naprawdę chcemy budować Kiedy pod budowę wbita zostanie pierwsza łopata wciąż nie wiemy. Na pewno nie wcześniej niż w 2009 roku. Prace opóźnia jeszcze to, że dyrekcja wystąpiła o dokonanie korekty w jednym z załączników decyzji środowiskowej. Na całe szczęście chodzi o aktualizacje wynikające z zastrzeżeń Wałbrzycha i Szczawna-Zdroju dotyczących przebiegu obwodnicy, niektórych rozwiązań i kosztów. Po ich uwzględnieniu ma być taniej. Na to jednak musi zgodzić się minister, a to zabiera kolejne cenne tygodnie. Przypomnijmy, że zgodnie z zawartym w lipcu 2005 roku porozumieniem, zachodni odcinek obwodnicy miał być gotowy w... tym roku. Od tamtej pory trwając „prace" nad rozpoczęciem budowy. W gronach wałbrzyskich samorządowców i parlamentarzystów nie brakuje opinii, że jest to celowe przeciąganie, że GDDKiA po prostu nie chce podjąć tej inwestycji. Zapytaliśmy o to wprost. - Nie jest to prawda - odpowiada Artur Mrugasiewicz. Dodaje, że obecnie trwa procedura przygotowawcza, jest opracowana koncepcja programowa. - W przypadku kiedy GDDKiA chciałaby odwlec tę inwestycje nie wydawałoby pieniędzy na koncepcję programową i wszystkie potrzebne dokumenty do rozpoczęcia inwestycji - dodaje. Michał Wyszowski http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47
  • Gregs
    Gregs 4257
    03.02.2008, godz. 23:17
    Obwodnica Szczawna Równolegle z budową Dolnośląskiego Parku Technologicznego postępują prace przy obwodnicy Szczawna-Zdroju. Po jej ukończeniu duża część ruchu samochodowego będzie omijać uzdrowisko. Kilometrowy odcinek, który już wyraźnie widać jest elementem parku Technologicznego. Dalsza część trasy będzie budowana przez Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei. Będzie biegła w ciagu drogi wojewódzkiej nr 376 w obszarze miejskim Szczawna i na terenach wsi Struga w gminie Stare Bogaczowice. Początek budowy nastąpi w 2009 roku, czyli po ukończeniu Dolnośląskiego Parku Technologicznego. Foto: http://www.walbrzych.info http://www.walbrzych.info/?wczytaj=wiad ... a9c74136c7
  • Orzech
    Orzech 194542
    06.03.2008, godz. 11:49
    Dłuższa obwodnica Wałbrzycha Starania gminy Wałbrzych o pieniądze na budowę kolejnego fragmentu obwodnicy miejskiej zakończyły się sukcesem. Sejmik Województwa Dolnośląskiego podjął uchwałę o przekazaniu na ten cel 10,5 mln zł. – Pieniądze zostaną przeznaczone na wykup gruntów oraz budowę wiaduktu i ponad kilometra drogi – wyjaśnia JerzyTutaj, radny sejmiku. Nowy odcinek obwodnicy ma połączyć wałbrzyską specjalną strefę ekonomiczną z osiedlem Rusinowa. Jednocześnie z podjęciem uchwały o przeznaczeniu pieniędzy na inwestycję, zdecydowano również o przekwalifikowaniu drogi z gminnej na wojewódzką. Prace budowlane na wschodnim odcinku obwodnicy Wałbrzycha mają się rozpocząć na początku 2009 roku. Artur Strzałkowski POLSKA Gazeta Wroclawska