Wrocław: Kolejna ulica na Starym Mieście zamieni się w woonerf?fot. Orzech

Wrocław: Kolejna ulica na Starym Mieście zamieni się w woonerf?

Orzech
Orzech
REKLAMA
Pojawił się projekt budowy kolejnego woonerfu we Wrocławiu, czyli ulicy, która jest jednocześnie deptakiem, parkingiem i miejscem spotkań mieszkańców. Samochody wciąż będą mogły taką ulicą przejechać, ale ruch zostanie uspokojony.
Projekt numer 188, który został zgłoszony do tegorocznej edycji Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego (WBO 2020) zakłada zamianę ulicy Eugeniusza Gepperta na woonerf. Auta dalej mogłyby tędy przejeżdżać, ale tylko w jednym kierunku - od Kazimierza Wielkiego do pl. Solnego. Projekt zakłada dopuszczenie kontraruchu dla rowerów. Według zgłoszonego projektu z ulicy zniknęłyby miejsca parkingowe, których ilość w ścisłym centrum powinna zostać ograniczona po otwarciu parkingu pod Narodowym Forum Muzyki, a w ich miejsce zostałyby posadzone drzewa oraz zamontowane elementy małej architektury. Na całej ulicy zostałaby wymieniona nawierzchnia, która w całości byłaby dostępna dla pieszych, którzy nie musieliby więcej cisnąć się na wąskim chodniku.
fot. Orzech
Ulica Gepperta znajduje się w ścisłym centrum miasta przez co jest często uczęszczana przez spacerujących mieszkańców i turystów. Ulica ta stanowi łącznik między pl. Solnym, a pl. Wolności. Piesi mają tam obecnie do dyspozycji jedynie bardzo wąski chodnik, który nie jest w stanie zapewnić bezpiecznej oraz komfortowej podróży. Proponowane rozwiązanie ma to zmienić. Projekt ma w szczególności poprawić sytuację osób o ograniczonej sprawności.
Projekt został oceniony przez przedstawicieli miasta pozytywnie jednak z pewnymi uwagami. Konieczne będzie zachowanie ruchu dwukierunkowego ze względu na obsługę komunikacyjną przyległej zabudowy i konieczność zachowania możliwości obsługi technicznej imprez organizowanych w obszarze Rynku i Placu Solnego. Ochrona konserwatorska i rozmieszczenie sieci podziemnych bardzo mocno warunkują zakres ingerencji w nawierzchnie, wprowadzanie elementów małej architektury oraz zieleni. Szczegółowo może być to rozstrzygnięte dopiero na etapie sporządzania dokumentacji projektowej. Szacunkowy koszt realizacji inwestycji wynosi 2 mln zł. Inwestycja będzie musiała być zrealizowana zgodnie z zasadami projektowania uniwersalnego.
Od kilku lat na ul. Świętego Antoniego, także na wrocławskim Starym Mieście, funkcjonuje już pierwszy w stolicy Dolnego Śląska woonerf. Powstał dzięki współpracy wrocławskich urzędników i aktywistów miejskich z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia (TUMW) i Akcji Miasto.
fot. Orzech
Woonerf (czyli specjalny rodzaj organizacji ruchu) to pomysł, który przywędrował z Holandii. Chodzi o stworzenie przestrzeni, która połączy cechy deptaku i drogi dla samochodów. Po ulicach typu woonerf mogą jeździć auta, ale mają ograniczone możliwości parkowania i muszą poruszać się bardzo wolno.

Komentarze (7)

Napisz komentarz
OlaF(gość)
@
Nadmiar aut zabija miasto
(gość)
@ do Ani --Padł handel w centrum z nadmiaru aut a a osoby nie pijące alkoholu i gotujące sobie same nie widza potrzeby aby w centrum istniała tylko gastronomia. Jeśli będą turyści to gastronomia będzie się miała dobrze.Jakoś w krajach zachodu gdzie pozbyto się nadmiaru aut gastronomia te działa. Da się przejechać 3 przystanki tramwajem aby sie napić alkoholu i jest to lepsze niż pchanie się tam autem.Twój podpis czy nazwisko jest wielce wymowny wobec problemu że auto służy do popełniania przestępstw większoęci osób jeżdżących do centrum na piwo lub mocniejsze trunki.Tam nikt nie jeździ na większe zakupy. Nawet kiosków Ruchu nie uświadczysz a usługi to skansen.Auta zabiły miasto, bo służą głównie do tranzytu czyli zasmradzania centrum spalinami i generowania hałasu.Dlatego coraz mniej osób jest chętnych przespacerować się po centrum. Na początek polecam jeden w dzień w tygodniu aby wprowadzić zakaz aut poza dostawczymi i dla usług nie cierpiących zwłoki.Już w średniowieczu wpuszczano do centrum wozaków tylko w dni targowe
Wszystko kojarzy ci się z alkoholem? Idź do poradni,masz problem...
Pawelski(gość)
W krajach zachodu gastronomia działa bo zwykłych, przeciętnie zarabiających ludzi, ba całe rodziny stać jest na wyjście do restauracji, knajpki i to wiele razy w miesiącu! U nas na Rynku i w okolicach ceny zrobione pod zagranicznych turystów!
Nadmiar aut zabija miasto(gość)
@
Ania Piwnik
(gość)
Tak, najlepiej wszystko pozamykać dla kierowców a potem płacz, że pada gastronomia we Wrocławiu.
@ do Ani --Padł handel w centrum z nadmiaru aut a a osoby nie pijące alkoholu i gotujące sobie same nie widza potrzeby aby w centrum istniała tylko gastronomia. Jeśli będą turyści to gastronomia będzie się miała dobrze.Jakoś w krajach zachodu gdzie pozbyto się nadmiaru aut gastronomia te działa. Da się przejechać 3 przystanki tramwajem aby sie napić alkoholu i jest to lepsze niż pchanie się tam autem.Twój podpis czy nazwisko jest wielce wymowny wobec problemu że auto służy do popełniania przestępstw większoęci osób jeżdżących do centrum na piwo lub mocniejsze trunki.Tam nikt nie jeździ na większe zakupy. Nawet kiosków Ruchu nie uświadczysz a usługi to skansen.Auta zabiły miasto, bo służą głównie do tranzytu czyli zasmradzania centrum spalinami i generowania hałasu.Dlatego coraz mniej osób jest chętnych przespacerować się po centrum. Na początek polecam jeden w dzień w tygodniu aby wprowadzić zakaz aut poza dostawczymi i dla usług nie cierpiących zwłoki.Już w średniowieczu wpuszczano do centrum wozaków tylko w dni targowe
wkurzony(gość)
komuś się pomieszało w główce z takim projektem!!!!!!
Miron(gość)
Komunikacja miejska we WrocLove to żart :(
TT(gość)
@Ania -masz pod nosem komunikację miejską i taksówki!
Ania Piwnik(gość)
Tak, najlepiej wszystko pozamykać dla kierowców a potem płacz, że pada gastronomia we Wrocławiu.
REKLAMA