Sierpień i wrzesień na rynku najmu. Studenci szukają mieszkań, ale już na innych zasadachFot. Materiały prasowe

Sierpień i wrzesień na rynku najmu. Studenci szukają mieszkań, ale już na innych zasadach

Orzech
Orzech
REKLAMA

Koniec wakacji tradycyjnie podkręca temperaturę na rynku najmu. Studenci szukają mieszkań, ale przy wyborze patrzą dziś na znacznie więcej niż tylko lokalizację i cenę. Znaczenie ma cały pakiet warunków – od kosztów po wyposażenie, internet i wygodę codziennego funkcjonowania.

Najem wchodzi na wyższe obroty 

W roku akademickim 2025/2026 na polskich uczelniach kształciło się 1,3 mln osób, o 3,3 proc. więcej niż rok wcześniej – podaje GUS. Duża część tej grupy trafia na rynek najmu. Struktura odpowiedzi w badaniu Centrum AMRON z 2025 r. wskazuje, że 78 proc. badanych korzystało z prywatnego zakwaterowania – 41 proc. współdzieliło mieszkanie lub dom z jedną osobą, 27 proc. wynajmowało pokój, a 10 proc. całe mieszkanie samodzielnie; pozostałe 22 proc. mieszkało w akademikach.

Te proporcje mają bezpośrednie przełożenie na cały rynek najmu, szczególnie w największych ośrodkach akademickich. Pod koniec wakacji popyt kumuluje się w krótkim czasie, bo mieszkania szukają jednocześnie studenci rozpoczynający naukę i ci wracający na kolejny rok.

– W tym okresie szczególnie ważna staje się przejrzystość całej oferty. Student chce od razu wiedzieć, jaki będzie pełny miesięczny koszt, co obejmuje czynsz, jakie są warunki umowy i od kiedy lokal jest dostępny. Przy decyzjach podejmowanych często wspólnie z rodzicami przewagę mają mieszkania, które można szybko porównać z innymi i ocenić bez dodatkowych niewiadomych – mówi Anna Rutynowska, Sales Manager z LifeSpot.

Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
REKLAMA

Przewidywalność ma znaczenie

Sama dostępność mieszkania nie przesądza jednak o wyborze – przy podobnym poziomie cen zaczynają decydować warunki codziennego najmu. – Cena pozostaje ważnym kryterium, ale tuż za nią znajdują się komunikacja i szybki dojazd na uczelnię; znaczenie mają również standard lokalu i bezpieczeństwo okolicy. Do tej listy dochodzą potrzeby związane z codziennym funkcjonowaniem: gotowe wyposażenie, internet dostępny od dnia wprowadzenia się, możliwość zamieszkania ze zwierzęciem czy szybka pomoc w razie awarii – mówi Anna Rutynowska, Sales Manager z LifeSpot.

Dla dużej części studentów ważna staje się również stabilność, szczególnie gdy planują zostać w jednym mieście przez kilka lat. Na rynku prywatnym warunki potrafią mocno różnić się w zależności od właściciela – od sposobu rozliczania opłat, przez zasady dotyczące zwierząt, po reakcję na usterki czy możliwość przedłużenia umowy. Przy najmie instytucjonalnym większą rolę odgrywa standaryzacja: z góry określone zasady, stały kontakt z administracją i obsługa techniczna ograniczają liczbę niewiadomych po przeprowadzce. Dla studenta oznacza to mniej spraw organizacyjnych w trakcie roku akademickiego, a dla rodziców – większą przewidywalność warunków, na jakich ich dziecko mieszka w innym mieście. W perspektywie kilkuletnich studiów właśnie możliwość urządzenia sobie życia pod jednym adresem może być równie istotna jak odległość od uczelni.

– Studenci przychodzą dziś z bardzo konkretnymi pytaniami. Chcą wiedzieć, ile realnie będą płacić co miesiąc, czy internet jest już w cenie, czy mogą zamieszkać z psem albo kotem i na jaką pomoc mogą liczyć, jeśli coś zepsuje się w mieszkaniu. Ważna pozostaje lokalizacja, szczególnie możliwość sprawnego dotarcia na uczelnię, ale liczy się też stabilność i perspektywa pozostania w jednym miejscu przez kolejne lata studiów. Dla osób przenoszących się do nowego miasta znaczenie ma też otoczenie i możliwość poznania sąsiadów, dlatego dobrze odbierane są inicjatywy takie jak pikniki czy wspólne seanse filmowe dla mieszkańców – mówi Anna Rutynowska z LifeSpot.

Wrzesień nadal jest miesiącem szybkich decyzji, ale studencki najem przestał być rynkiem „byle tanio i blisko”. Wygrywają mieszkania, które pozwalają zacząć rok akademicki bez konieczności mierzenia się z usterkami, brakami w wyposażeniu czy problemami z internetem.

Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA