[Warszawa] Jest szansa na FIDIC od przyszłego roku

[Warszawa] Jest szansa na FIDIC od przyszłego roku

RynekInfrastruktury
RynekInfrastruktury
REKLAMA
Polski Związek Pracodawców Budownictwa chce wykorzystać nową perspektywę budżetową do zaproponowania nowych rozwiązań prawnych dla zamówień publicznych. Jeśli wszystko pójdzie z planem jeszcze w styczniu na biurko ministra Sławomira Nowaka trafi projekt standaryzacji umów. – Chcemy namówić kolei, żeby zmieniła to podejście stosując standardowe zapisy FIDIC, oczywiście dostosowane do prawa polskiego – powiedział prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, Marek Michałowski.
– Jako związek pracujemy nad dostosowaniem żółtego FIDICa do prawa polskiego bez ingerencji w zapisy merytoryczne – powiedział Marek Michałowski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, dodając, że prace nad projektem mogą zakończyć się jeszcze w styczniu. – Prace wymagają uwzględnienia wielu aktów prawnych, ale liczymy na to, ze uda się ją przygotować do końca stycznia. Chcemy ją przedstawić ministrowi Nowakowi, któremu podlegają zarówno drogi jak i kolej. Niedawno rozmawiałem z ministrem Nowakiem i był on zainteresowany taką umową – powiedział Michałowski.

Żółty FIDIC to międzynarodowy standard umów zawieranych przy projektach typu „zaprojektuj-zbuduj”, czyli jednej z najpopularniejszych form zamówień publicznych stosowanych w drogownictwie i na kolei.

 

Budowlańcy podkreślają, że wprowadzenie jednoznacznych zapisów FIDIC bardzo ułatwiłoby realizację projektów, zmniejszając liczbę konfliktów pomiędzy inwestorem a wykonawcą. - Trzeba zauważyć, że właściwie wszyscy inwestorzy publiczni opierają się na FIDICu. Problem polega na tym, jak głęboko ingerują oni w treść umów opartych na tym standardzie – zauważył Michałowski.

 

Chociaż branża budowlana od dawna zabiega o wprowadzenie międzynarodowego standardu umów, o FIDICu zrobiło się szczególnie głośno w związku z serią upadłości firm budowlanych, które realizowały kontrakty drogowe. Wówczas przedsiębiorcy przekonywali, że wielu problemów dałoby się uniknąć, gdyby zapisy umów podpisywanych przy zamówieniach publicznych, uwzględniały interes obydwu podpisujących je stron.
Tagi:

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA