DODAJ

[Wrocław] Aktywiści: wyłączmy światła na Grodzkiej już na stałe!

Stowarzyszenie Akcja Miasto zwróciło się do magistratu z wnioskiem o wyłączenie na stałe dwóch sygnalizacji na ul. Grodzkiej: przy moście Uniwersyteckim i przy moście Pomorskim. – Od kilku dni światła w tych miejscach nie działają w wyniku awarii. Okazuje się, że ruch stał się bardziej płynny, tramwaje w końcu nie są blokowane, a wszyscy uczestnicy ruchu są bardziej uważni – argumentują aktywiści.

Jak tłumaczą przedstawiciele Akcji Miasto, we Wrocławiu mamy coraz więcej osygnalizowanych skrzyżowań, a urzędnicy twierdzą, że montaż świateł usprawnia ruch i poprawia bezpieczeństwo. 

– Czy faktycznie tak jest? Codzienne doświadczenia mieszkańców, np. na ul. Powstańców Śląskich czy pl. Kościuszki, a także obecna sytuacja na ul. Grodzkiej pokazują, że często jest wprost przeciwnie. Tramwaje co chwilę się zatrzymują, piesi czekają na zielone przez 2 minuty, ruch wcale nie jest płynny. Może warto zastanowić się nad innymi rozwiązaniami? – rozważają aktywiści.

Bez świateł lepiej niż ze światłami

Tłumaczą, że po awarii sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach Grodzka/most Uniwersytecki i Grodzka/most Pomorski, korzystanie z tych skrzyżowań stało się płynniejsze i prostsze: tramwaje nie stoją w korku, piesi nie muszą długo oczekiwać na przekroczenie jezdni, również kierowcy mogą się przemieszczać płynniej. 

– Wszyscy uczestnicy ruchu bardziej uważają, ponieważ są świadomi, że brak sygnalizacji świetlnej wymaga zwiększonej ostrożności. Większą płynność na skrzyżowaniu można zaobserwować zarówno w dni powszednie w godzinach szczytu (wzmożony ruch samochodowy), jak również poza godzinami szczytu czy w weekend (wzmożony ruch) – wyliczają w Akcji Miasto.

Dodają, że brak regulacji ruchu w tych miejscach nie wpływa negatywnie na sąsiadujące skrzyżowania. Oznacza to – tłumaczą aktywiści – że w kontekście regulacji ruchu dla całej siatki ulic, wyłączenie sygnalizacji świetlnej na tym skrzyżowaniu nie pogarsza przepustowości dla pojazdów w żadnej z relacji.

Zdaniem społeczników, warto wyłączyć te światła na stałe, dzięki czemu mieszkańcy będą mogli się swobodniej przemieszczać po centrum, a miasto zaoszczędzi spore środki na utrzymaniu sygnalizacji. 

Część zaoszczędzonej kwoty można przeznaczyć np. na uspokojenie ruchu w tym rejonie w taki sposób, by przekraczanie dozwolonej prędkości nie było możliwe – wyjaśnia Aleksander Obłąk z Akcji Miasto.

Drugi tor tramwajowy na Grodzkiej

Aktywiści podkreślają, że w tej okolicy należy wprowadzić dalej idące zmiany. 

– Pasażerowie MPK sporo zyskają na budowie drugiego toru tramwajowego na ul. Szewskiej i Grodzkiej. Przez błędne decyzje polityków i urzędników nie zbudowano go podczas remontu ulic w 2006 r. Najwyższy czas, by naprawić ten błąd, korzystając również ze środków unijnych – zaznacza Aleksander Obłąk.