Mieszkanie dla studenta – lepsze niż wynajemFot. Materiały prasowe

Mieszkanie dla studenta – lepsze niż wynajem

Orzech
Orzech
REKLAMA

W 2026 roku do walki o indeksy przystąpiła rekordowa liczba maturzystów. Deficyt miejsc w akademikach i wysokie opłaty za najem oznaczają to, ze tysiące nowych studentów czekają problemy ze znalezieniem lokum. Coraz więcej rodziców decyduje się na zakup dla nich mieszkania w mieście akademickim. To sposób na obniżenie kosztów studiowania, a także wciąż dochodowa inwestycja.

Według ekspertów, obecny rok jest początkiem boomu kandydatów na wyższe uczelnie, który potrwa kilka lat. To skutek m.in. wejścia w wiek akademicki roczników z wyżu demograficznego 2007-2009. Świadczy o tym rosnąca liczba maturzystów - ponad 321 tysięcy osób – wyższa o ponad 60 tys. niż w poprzednim roku. W 2027 r. będzie ich jeszcze więcej, a egzamin dojrzałości ma zdawać prawie 390 tys. uczniów.

Wzrost liczby kandydatów na uczelnie oznacza, że dla wielu żaków problemem poważniejszym niż samo dostanie się na studia będzie znalezienie dachu nad głową. Ponad 440 publicznych i 65 prywatnych akademików dysponuje bowiem bazą noclegową między 129 a 134 tys. łóżek co oznacza, że wystarczy ich zaledwie dla 9-10 % studentów.

Dla osób, które nie otrzymały miejsca w akademiku, wyjściem było z reguły wynajęcie lokum na wolnym rynku. W tym roku napotkają jednak na barierę wysokich cen. W największych miastach takich jak Warszawa koszt najmu pokoju jednoosobowego wynosi nawet 2000 zł, a kawalerki od 2300 do 3200 zł. Do kwoty należy doliczyć rachunek za media, opłaty administracyjne i niekiedy bardzo wysoką kaucję. Podobnie jest w innych dużych ośrodkach np. Katowicach (koszt pokoju jednoosobowego dochodzi do 1500 zł plus media, kawalerki do 2800 zł plus media 300-400 i opłaty 400-500 zł), Krakowie (pokój jednoosobowy 1800 zł plus 200-400 zł media; kawalerka do 3200 zł plus opłaty 300-700 zł i media 100-250 zł) czy Szczecinie (pokój jednoosobowy do 1600 zł plus 150-300 media, kawalerka do 3000 zł plus opłaty 300-600 i media 150-200).

Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
REKLAMA

Olbrzymi deficyt miejsc w akademikach, ograniczona dostępność pokoi do wynajęcia oraz rosnące opłaty za najem sprawiają, że coraz częstszym – i konkurencyjnym - sposobem na zdobycie lokum, staje się zakup mieszkania studenckiego. Na wybór takiej opcji przygotowani są deweloperzy.

– Mamy w ofercie kompaktowe mieszkania w największych ośrodkach akademickich: Warszawie, Szczecinie i aglomeracji śląskiej. Są gotowe do zamieszkania, zlokalizowane na terenach z szybkim dojazdem do uczelni, a pod względem kosztów stanowią na pewno atrakcyjną alternatywą dla wynajmu. Do tego sprzedajemy je z wakacyjnym rabatem. Na przykład 2-pokojowe mieszkanie na osiedlu Kościuszki w Chorzowie można kupić płacąc miesięczną ratę kredytu już od 1900 złotych. W przypadku wynajmu takiego samego mieszkania stawka na rynku wyniesie 2300-2400 złotych – podkreśla Małgorzata Ostrowska, Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży J.W.Construction Holding S.A.

Zakup własnego mieszkania stwarza szansę także na inne korzyści. Student zyskuje w ten sposób stabilne miejsce do życia i nauki, a w okresach przerwy jak wakacje, może je wynająć, co pokryje w całości lub części koszt jego utrzymania.

Decyzja ma ponadto istotny walor inwestycyjny. Kupując mieszkanie zyskamy nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale także wzrost jego wartości w czasie. Według ekspertów obecnie rynek nieruchomości w Polsce jest w fazie stabilizacji, jednak w kolejnych latach należy spodziewać się wzrostów rzędu 2–5% rocznie. Duży wpływ na cenę mieszkań będzie miała lokalizacja oraz standard energetyczny, co preferuje budynki nowe, wyposażone w ekorozwiązania i instalacje OZE.

Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA