Nowak: Stan dróg przed Euro 2012 to porażka rządu

RynekInfrastruktury

Sławomir Nowak przyznał, że nie uda się zapewnić przejezdności przynajmniej na trzech strategicznych odcinkach dróg. Wiadomo, że nie dojedziemy ani na Ukrainę autostradą A4, nie będzie też przejezdności na A1. - Cały czas trwa batalia o A2 - dodał minister transportu.

- W przypadku dróg działa prawo liczb i statystyka - mówił we Wrocławiu Sławomir Nowak na spotkaniu z dziennikarzami. - Walczymy o przejezdność między Strykowem a Konotopą, czyli między Łodzią a Warszawą. Nie będzie natomiast przejezdności na A4 pomiędzy Rzeszowem a Ukrainą, ani na odcinku Toruń-Stryków na autostradzie A1 - powiedział minister Nowak, dodając, że na południu prace przedłużyły się w wyniku podtopień. - Mamy też zastrzeżenia w stosunku do niektórych wykonawców. tzn. do ich rzetelności. Realizacyjny termin tych projektów to jesień tego roku powiedział Nowak. Jak podkreślił, cały czas ważą się losy autostrady A2. - Batalia toczy się o krytyczny odcinek C, gdzie wykonawcą jest DSS. Jestem umiarkowanym optymistą w tej kwestii - powiedział Nowak.

 

Minister rozwiał również wątpliwości co do znaczenia terminu przejezdność. - Trwają prace nad odpowiednią ustawą. Aby uciąć wszelkie domysły powiem, że przejezdność oznacza poruszanie się po utwardzonej najezdni oznakowanej i pomalowanej, przy ograniczonej prędkości - powiedział Nowak.

 

- Trzeba ze zrozumieniem odnieść się do wykonawców, którzy bardzo ambitnie zadeklarowali przejezdność na Euro. Tam gdzie można i robimy wszystko wraz z Generalną Dyrekcją, stan dróg przed Euro jest to porażka rządu, ale trzeba pamiętać, że Polska jest największym placem budowy. Pod koniec tego roku te inwestycje będą gotowe i spokojnie przejedziemy z przez całą Polskę z Zachodu na Wschód. Będziemy gotowi. Zapewniam też, że będziemy gotowi na obsługę potoków pasażerskich - podkreślił minister.