Prędzej czy później każdy lokal się sprzeda we Wrocławiu i okolicach. Ssanie jest od lat i to się prze kolejne lata nie zmieni, szczególnie w centrum. A graficiarze, no cóż, nie wszyscy są źli. Amatorom tagującym jak barany gdzie popadnie poobcinałbym ręce, ale są też efektowne murale tej samej subkultury...
Nie do wiary jak zmieniło się centrum Wrocławia w ostatnią dekadę. Dla Wrocławianina, który na ten okres wyjechał gdzieś daleko, powrót musi być kompletnym szokiem.