[Warszawa] Ceny mieszkań w stolicy pozostają stabilne

Kajtman
Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, stołeczny rynek nieruchomości należy do najstabilniejszych pod względem ceny. Pod koniec roku 2015 koszt metra kwadratowego był niemal taki sam jak przed 12 miesiącami. Do najpopularniejszych dzielnic należą niezmiennie Mokotów, Bemowo oraz Białołęka. Początek roku przyniósł niekorzystne zmiany dla kredytobiorców. Znacząco obniżyła się przeciętna zdolność kredytowa, a część banków zdecydowała się na podniesienie marż.
Stabilne ceny w WarszawieW poszukiwaniu stabilnych cenowo rynków mieszkaniowych warto zwrócić uwagę na Warszawę. – W porównaniu do 2014 r. ceny nabywanych lokali z rynku wtórnego praktycznie nie uległy zmianom. Wprawdzie zdarzały się miesiące, kiedy przeciętny koszt metra kwadratowego dochodził do 7 500 zł, ale pod koniec roku ustabilizował się na poziomie sprzed 12 miesięcy – mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse. Najwięcej transakcji miało miejsce na Mokotowie, już tradycyjnie przodującym w rankingach, a także Bemowie, przyciągającym zwłaszcza nowym budownictwem w rozsądnych jak na stolicę cenach oraz Białołęce, Woli, Ursynowie i Bielanach. Nie jest zaskoczeniem, że to w Śródmieściu, dzięki obecności rynku apartamentowego, odnotowuje się najwyższe ceny w transakcjach. Przeciętna wartość metra kwadratowego wynosi 9 500 zł.
Mniejsza dostępność kredytów Ze względu na podwyżki marż kredyty hipoteczne stały się droższe i trudniej dostępne. Kupując w Warszawie mieszkanie o powszechni 60 mkw. za średnią cenę i posiadając 10% wkładu własnego rata wyniesie obecnie 2 105 zł. To o 41 zł więcej niż w październiku 2015 r., czyli jeszcze przed podwyżkami. Jednak dzięki temu, że stopy procentowe w Polsce pozostają rekordowo niskie, to nawet mimo wspomnianych podwyżek, kredyty nadal można uznać za dość tanie. Średnie oprocentowanie z najniższym (10%) wkładem własnym wynosi bowiem 4,03%. W 2010 r., kiedy obowiązywał podobny poziom marż, było to natomiast ponad 6%. 
Podwyżki marż oraz zalecenia KNF spowodowały, że w ostatnim czasie znacząco spadła zdolność kredytowa. W przypadku trzyosobowej rodziny z dochodem 5 000 zł netto średnia dostępna kwota kredytu wynosi obecnie 382 000 zł. Jeszcze we wrześniu banki oferowały około 460 000 zł. – Trzeba jednak dodać, że wciąż w dwóch instytucjach taka rodzina może liczyć na ponad 500 000 zł – mówi Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. – Kredyty są nieco mniej dostępne także ze względu na wejście w życie kolejnych zapisów rekomendacji S. Niestety spowodowała ona, że dwukrotnie wzrosła liczba banków, które wymagają wkładu własnego wynoszącego 15% lub 20% wartości nieruchomości. Na szczęście kredyty z wkładem 10% nadal są dostępne w 9 bankach.