DODAJ

Małopolska na drugim miejscu w stopniu natężenia ruchu

małopolskie
Małopolska na drugim miejscu
RynekInfrastruktury
2012-04-02 16:02:50
W Małopolsce można zaobserwować jedno z największych natężeń ruchu. Jak twierdzi Grzegorze Obara, naczelnik Wydziału Studiów w Departamencie Studiów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, największe natężenie można zaobserwować na Śląsku, a zaraz za nim plasuje się Małopolska.


– Drogi krajowe to 5 procent sieci dróg w Polsce. Natomiast po tych 5 procentach wykonuje się 50 procent trasy przewozowej, zwłaszcza w transporcie ciężkim. Drogi, które przeważają w tej chwili to drogi samorządowe, za które odpowiadają starostowie i wójtowie. Jeżeli chodzi o Kraków, Małopolskę, to średnie natężenie ruchu jest drugie w Polsce. Największe natężenie jest na Śląsku, a drugie w Małopolsce – stwierdził podczas konferencji „Małopolska 2012 – transport w regionie i w Europie” Obara.



– Wynika to z dwóch głównych przesłanek. Pierwsza rzecz to taka, że Małopolska jest regionem dynamicznym, o silnym potencjale ekonomicznym, cały czas się rozwijającym. Druga przesłanka to specyficzne ukształtowanie terenu, które powoduje, że sieć drogowa jest zlokalizowana tam, gdzie stosunkowo łatwo można było te drogi poprowadzić, czyli w dolinach rzecznych. Są to tereny bogato urzeźbione, są obszary górskie, podgórskie, w związku z tym drogi przebiegały dolinami rzek. Tworzy to specyficzną jakość w Małopolsce, która powoduje, że każda inwestycja drogowa jest bardzo kosztowna – tłumaczył Obara.



– Powoduje to także pewną koncentrację ku bardziej wartościowej sieci, czyli więcej dróg ma wyższe parametry, więc przewoźnicy indywidualni i firmy korzystają z tych dróg. To powoduje automatycznie pewne problemy dla nas, jako dla instytucji zarządzającej tą siecią ponieważ zwiększymy nacisk na to, żeby budować obwodnice – stwierdził.



– Są pewnie ciągi drogowe, które na terenie Małopolski mają najwyższy priorytet. Pierwsze z nich poza autostradą, która jest w realizacji, jest to ciąg północ-południe S7. Jak wiadomo są prace prowadzone od Rabki do granicy z województwem świętokrzyskim. Te prace napotykają na wielkie problemy – mówił przedstawiciel GDDKiA. Zaznaczył, że wiąże się to z obecnością na terenie regionu licznych siedlisk od tysięcy lat, co wpływa także na dużą liczbę stanowisk archeologicznych.



– Mamy w tej chwili na trasie S7 od granicy województwa świętokrzyskiego do Krakowa ponad sto stanowisk archeologicznych, które skutecznie uniemożliwiają budowanie dróg. Z kolei problem występuje również z ochroną środowiska i to jest też bardzo istotna sprawa – mówił Obara.



Przedstawiciel GDDKiA poinformował, że planowane są obwodnice miast, a prace przy nich są już w pewnym stopniu zaawansowane. Dotyczy to głównie obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej w ciągu drogi krajowej nr 73. Z kolei obwodnica Zabierzowa stwarza problemy w związku z bliskością drogi płatnej w postaci autostrady A4. Kolejną obwodnicą, o której mówił Obara jest nieco wstrzymana obwodnica Skawiny. – Mamy tam problemy formalne i finansowe – poinformował Obara.