Energetyka: Kontrakty różnicowe zbyt ryzykowneMateriały prasowe

Energetyka: Kontrakty różnicowe zbyt ryzykowne

Orzech
Orzech
REKLAMA

Jednym z najważniejszych sposobów bezpośredniego wsparcia rozwoju OZE w Polsce są aukcje i powiązane z nimi kontrakty różnicowe. Zainteresowanie nimi jest jednak znikome. Główną alternatywą stają się dla nich umowy PPA.

W ramach aukcji OZE w 2022 r. zaplanowano wsparcie produkcji 34 TWh o maksymalnej wartości 14,3 mld zł. Tymczasem zakontraktowano zaledwie 25 proc. tej ilości. W tym roku było to już 88 TWh o wartości 40,8 mld zł. Aukcje odbyły się między 13 a 22 listopada i przyniosły jeszcze gorsze rezultaty. Wyłoniono zwycięzców aukcji dla łącznie 6 TWh energii o wartości 2 mld zł – zaledwie 6,8 proc. przewidzianej ilości i 4,8 proc. wartości.

– Zainteresowanie aukcjami w ostatnich latach było dużo niższe od skali oferowanej pomocy. To sygnał, że część inwestorów postrzega ten rodzaj pomocy jako niezbyt atrakcyjny. I szuka na rynku lepszych rozwiązań, jak choćby umowy PPA – mówi Zbigniew Kinal z firmy OZEOS, ekspert ds. energii odnawialnej.

Na czym polegają aukcje?

Podstawowym celem aukcji było zagwarantowanie opłacalności produkcji energii z OZE, a tym samym inwestycji w nowe instalacje.

Biorąc udział w aukcji ich właściciele podają stawki, po których są gotowi dostarczać energię odbiorcom. Ogranicza ich cena maksymalna dla danego rodzaju OZE i zainstalowanej mocy ustalana przez URE. Wygrywają ci, którzy oferują najmniej. Jeśli kilka ofert spełni ten warunek – zadecyduje kolejność ich złożenia.

Zwycięzcy zobowiązani są do rozpoczęcia dostarczania energii od 24 do 42 miesięcy po zakończeniu aukcji – w zależności od typu instalacji. Gdy cena z aukcji jest niższa od ceny rynkowej – państwo za pośrednictwem spółki celowej pokrywa różnicę. Gdy jest wyższa – sprzedawcy zobowiązani są dopłacić. Na koniec okresu dotowania kwota jest bilansowana. Tak skonstruowana pomoc publiczna jest zwracana przez beneficjenta po 15 latach od rozpoczęcia wsparcia w sześciu równych ratach. Dotacje i ich rozliczanie leżą w gestii spółki Zarządca Rozliczeń.

Energia wytwarzana przez zwycięzca aukcji trafia do podmiotu zobowiązanego – spółki obrotu działającej na danym obszarze.

Wady aukcji

Jak można się domyślić korzyści związane z udziałem w aukcji zależą od ceny maksymalnej ustalonej przez URE. Im bliższa jest ona realiom rynkowym, tym stabilniej wygląda 15-letni kontrakt. Problem jednak w tym, że w ostatnich latach na rynku energetycznym panowała duża zmienność cenowa – związana głównie z kryzysem surowcowym wywołanym przez wojnę w Ukrainie. A to utrudnia kalkulację ryzyka w dłuższym okresie czasu.

REKLAMA

Po drugie ceny ustalane przez URE na aukcjach są zwykle niższe od rynkowych. Ich wysokość zależy głównie od przyjętej strategii rozwoju rynku – te rodzaje OZE, na których rozwój chce się położyć w danym momencie nacisk mogą liczyć na wyższe ceny referencyjne. Dla aukcji przeprowadzonych w 2023 r. przyjęto sporą rozpiętość – od 324 do 1025 zł za MWh. Najwyższe ceny referencyjne dotyczą ostatnio instalacji biogazowych.

– Za niskie ceny to dla budujących nowe instalacje spory kłopot. Zwiększają ryzyko, że w ciągu 15 lat częściej będą musieli dopłacać niż otrzymywać wsparcie. Opłacalność całej inwestycji jest w dużej mierze uzależniona od ustalonej ceny referencyjnej – podkreśla Zbigniew Kinal, ekspert OZEOS.

cPPA jako alternatywa dla aukcji

O tym, że kontrakty cPPA (Corporate Power Purchase Agreement) wydają się być lepszą alternatywą dla przedsiębiorców wprowadzających do systemu energetycznego nowe instalacje, może świadczyć choćby ich skala. W pierwszym kwartale 2023 r. ogłoszono w sumie sześć dużych umów PPA na dostawę 712 GWh energii rocznie – wynika z raportu CapGemini. Podpisano również dziesiątki mniejszych. Rok 2023 zapowiada się rekordowo jeżeli chodzi o wolumen energii zakontraktowany w formule PPA.

Umowy tego typu – zawierane bezpośrednio między wytwórcą energii a jej odbiorcą – mają kilka ważnych zalet. Po pierwsze gwarantują stabilną, wynegocjowaną cenę. Po drugie umowa jest długoterminowa - nawet na 10-15 lat. Po trzecie istnieje możliwość dodania do niej klauzul, które pozwalają na renegocjacje cen, gdy zmienią się warunki rynkowe. Stabilność to jeden z głównych atutów PPA. Właściciel instalacji ma pewność, że wyprodukowana przez niego energia będzie odebrana, a banki chętniej udzielają kredytów dostawcom z podpisanymi umowami PPA, traktując je jako uznawane przez banki zabezpieczenie finansowe.

Zapotrzebowanie na zieloną energię jest jednak tak wysokie, że coraz trudniej będzie znaleźć nowe instalacje, z których energii jeszcze nie zakontraktowano w żadnym z dostępnych modeli. Jeżeli chodzi o dostępność farm fotowoltaicznych, to jest ona większa niż źródeł wiatrowych. Ważnym jest aby jak najlepiej dobrać profil źródeł OZE do potrzeb odbiorcy, tak aby dobilansowanie było jak najniższe. W takich realiach rynkowych kluczowe może się okazać wsparcie doświadczonych doradców, takich jak OZEOS, którzy doskonale znają rynek i są w stanie rozpoznać potrzeby energetyczne zarówno wytwórców, jak i odbiorców energii.

Materiały prasowe

O OZEOS:

OZEOS zajmuje się kontraktowaniem zielonej energii w ramach umów PPA. Firma pomaga obniżyć koszty działania fabryk, firm usługowych, innych przedsiębiorstw zużywających rocznie więcej niż 1000 MWh.

OZEOS opracował platformę technologiczną, która pozwala na najlepsze dopasowanie producentów OZE i odbiorców zielonej energii. Wśród usług świadczonych przez OZEOS jest także budowanie strategii zaopatrzenia firm w zieloną energię, audyty dopasowania taryf czy wsparcie firm w zakupach energii.

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA