Gąski na podium

i.p.

Dyrektor spółki PGE Energia Jądrowa, Marcin Ciepliński, wbrew protestom mieszkańców Gąsek, nie zamierza zmieniać lokalizacji potencjalnej elektrowni atomowej. 

Gąski, Żarnowiec i Choczewo - te trzy miejsca zostały wybrane z 92 potencjalnych lokalizacji wybudowania elektrowni jądrowej. Analiza, której zostały poddane, obejmowała 53 obiektywne kryteria, takie jak warunki geofizyczne, dostęp do źródeł wody, który umożliwiłby efektywne chłodzenie, czy struktura własnościowa gruntów. Wiosną mają rozpocząć się bardziej szczegółowe badania miejsc, mające na celu wyłonienie ostatecznego miejsca budowy pierwszej z dwóch elektrowni jądrowych, jakie mają powstać w Polsce.

 

Pomimo braku finalnej decyzji, już wstępna analiza wzbudza kontrowersje. Wszystkie zaproponowane lokalizacje znajdują się nad Morzem Bałtyckim, mieszkańcy boją się więc ograniczenia wpływów z turystyki na skutek strachu przed elektrownią. Sprzeciwiają się więc jej budowie, protestując. - Nie chcemy u nas atomu, bo odstraszy nam turystów, z których żyjemy - mówi Mieczysław Gondek, współorganizator atomowych protestów w Kopaniu, w gminie Darłowo, który również był brany pod uwagę przy wyborze lokalizacji. Pomimo licznych protestów, głównie na terenie Gąsek, dyrektor Marcin Ciepliński, odpowiedzialny za ostateczny wybór lokalizacji, nie zamierza rezygnować z miasteczka.

 

- Zdajemy sobie sprawę, że projekt budowy elektrowni jądrowej w Polsce wywołuje emocje społeczne niespotykane przy innych tego typu przedsięwzięciach. Chcemy jednak prowadzić dialog także z przeciwnikami rozwoju energetyki jądrowej - służy temu m.in. nasz portal www.swiadomieoatomie.pl. Będziemy się starać odpowiedzieć na każde pytanie i rozwiewać wszelkie wątpliwości dotyczące tematu pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - uspokaja Marek Ciepliński. Nie zgadza się również z argumentem niższych zysków z turystyki: - Przykłady z całego świata jednoznacznie wskazują, że elektrownie jądrowe nie odstraszają turystów, a w wielu przypadkach nawet przyciągają dodatkowych.

 

Nie chodzi jednak tylko o turystykę - pojawiają się również liczne głosy podnoszące problem negatywnego wpływu na zdrowie mieszkańców w przypadku uszkodzenia reaktora. Ten argument również odpiera dyrektor spółki. - Przy wyborze technologii aspekt bezpieczeństwa będzie miał kluczowe znaczenie. Jedynie w odniesieniu do terenu w promieniu około 800 metrów wokół elektrowni występują ograniczenia, jeśli chodzi o sposób jego wykorzystania, co nie oznacza wcale zakazu wstępu na ten teren. Gdyby jednak doszło do awarii, technologia elektrowni III generacji zapewnia, że paliwo pozostanie wewnątrz obudowy bezpieczeństwa, potężnej ściany żelazobetonowej, odpornej na uderzenie nawet największego samolotu i wytrzymującej obciążenia najgroźniejszej awarii reaktora. O bezpieczeństwie obiektów jądrowych świadczyć mogą setki reaktorów na całym świecie oraz plany rozwoju energetyki jądrowej - aktualnie buduje się na świecie ponad 60 nowych bloków dużej mocy, a zaplanowanych jest dalszych 150 - rozwiewa obawy sceptyków Ciepliński.

 

W przeciwieństwie do przestraszonych mieszkańców pozytywne podejście do inwestycji mają władze gmin, które zdają sobie sprawę z korzyści, jakie odniosłaby wybrana lokalizacja. Kilka tysięcy osób zostanie zatrudnionych przy budowie elektrowni, tysiąc przy jej obsłudze, następne kilka tysięcy powstanie w firmach świadczących różnego rodzaju usługi elektrowni oraz jej pracownikom. Oprócz tego wybrana gmina uzyska wysokie dochody z podatków - 1 mld zł podatku od nieruchomości, choć większość zostanie prawdopodobnie przekazana na rzecz słabszych gmin. - My ze sobą nie rywalizujemy. Najważniejsze, by elektrownia powstała na Pomorzu, wtedy przyniesie zyski wielu gminom - mówi Henryk Doering, wójt gminy Krokowa, na terenie której leży Żarnowiec.

 

Smutku nie kryje jednak Franciszek Kupracz, wójt gminy Darłowo, którą też brano pod uwagę. - Jeśli elektrownia zostanie zbudowana w gminie Mielno, w Gąskach, to w sumie tak, jakby powstała u nas, ale niestety pieniądze związane z taką inwestycją pójdą w innym kierunku.

 

i.p.