[Lublin] Nowe mieszkania są w cenie

Kajtman
Mieszkania w nowym budownictwie są znacznie chętniej kupowane niż lokale na starszych osiedlach. Nie decyduje o tym jednak rządowy program wsparcia zakupu mieszkań, a praktyczne względy. Nowe mieszkania kuszą funkcjonalnością, a co ważniejsze – w dłuższej perspektywie są lepszą inwestycją niż lokale w budynkach sprzed wielu lat.

 

Na lubelskim rynku nowych mieszkań nie brakuje. Jak podaje Urząd Statystyczny w Lublinie, tylko w styczniu tego roku w województwie oddano do użytkowania 468 lokali.* Deweloperzy działają aktywnie, bo widzą, że na rynku cały czas jest odpowiedni popyt i lokale z pierwszej ręki z powodzeniem konkurują z mieszkaniami z rynku wtórnego.

 

Nowe mieszkania zawsze sprzedają się lepiej niż starsze lokale – potwierdza Marcin Rogowski z biura nieruchomości HomePlace w Lublinie. – Zwłaszcza młode osoby często wolą nawet poczekać aż zakończy się realizacja danej inwestycji i kupić mieszkanie w stanie deweloperskim, niż wydać pieniądze na mieszkanie dostępne od ręki, ale w starym budownictwie. Zdają sobie sprawę z tego, że starsze lokale mogą z biegiem lat tracić na wartości. Obawiają się, że jeśli w przyszłości będą chcieli się przeprowadzić, to takie mieszkanie będzie im też trudniej sprzedać.

 

Na preferencje kupujących wpływają także widoczne gołym okiem różnice pomiędzy nieruchomościami, które powstały w różnych dziesięcioleciach. – Klienci dostrzegają, że nowe osiedla są projektowane w zupełnie inny sposób niż te, które powstały przed wieloma laty – mówi Paulina Jaszczewska z biura lubelskiego dewelopera Willowa II. – Na starszych osiedlach w Lublinie często brakuje chociażby miejsc postojowych. Elementy małej architektury często są zniszczone i przestarzałe, a wiele do życzenia pozostawiają także niektóre place zabaw. Tych niedogodności nie ma w nowych inwestycjach.

 

Podobnie jest z rozkładami mieszkań. Obecnie lokale projektowane są ze znacznie większym naciskiem na funkcjonalność, niż dawniej. W nowym budownictwie nie ma mowy o niepraktycznych, zbyt wąskich pokoikach, czy przesadnie dużych przedpokojach, które zdarzają się w starszych blokach. W nowych mieszkaniach każdy metr kwadratowy można dobrze wykorzystać – podkreśla Paulina Jaszczewska.

 

Na niekorzyść nowszych mieszkań może jednak przemawiać ich lokalizacja. Coraz częściej powstają one w oddalonych dzielnicach. Jeśli jednak są one dobrze skomunikowane z innymi częściami miasta, to kupujących to nie odstrasza. – Od klientów często słyszymy, że nasze nowe inwestycje na Węglinie są znacznie atrakcyjniejsze niż mieszkania dostępne w starszym budownictwie na Czubach. Nie zmienia tego nieco większa odległość od centrum miasta – mówi Paulina Jaszczewska.

 

Może się wydawać, że na popyt na nowe mieszkania znacząco wpłynęły ostatnio także rządowe dopłaty. Były one skierowane przede wszystkim do osób kupujących mieszkania w stanie deweloperskim. Wielu ekspertów uważa jednak, że nie odpowiadały rzeczywistym potrzebom rynku. – Program „Mieszkanie dla Młodych” nie ma tutaj zbyt wielkiego znaczenia. Limity cen mieszkań, jakie można kupić z dofinansowaniem, są tak wyśrubowane, że znalezienie odpowiedniego lokalu jest często niewykonalne. Na sto osób, które kupują na kredyt nowe mieszkania w Lublinie, może jedna lub dwie korzystają z „MdM” – szacuje Marcin Rogowski.

---
*Dane Urzędu Statystycznego w Lublinie