Nowy, prawie 19-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S7 pomiędzy Krakowem a Kielcami otwarty GDDKiA

Nowy, prawie 19-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S7 pomiędzy Krakowem a Kielcami otwarty

FILMY
Orzech
Orzech
REKLAMA

Kierowcy korzystają już z nowego, prawie 19-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej nr S7 z Moczydła do węzła Miechów. Trasę wytyczono nowym śladem, po wschodniej stronie starego traktu krakowskiego z początku XIX wieku.

Z Warszawy prawie do Krakowa

Droga łącząca obecną i dawną stolicę Polski od setek lat jest jednym z najważniejszych szlaków naszego kraju.

W 1819 roku wytyczono zupełnie nowy trakt krakowski, przez Radom, Kielce i Jędrzejów, który zastąpił poprzedni prowadzący przez Końskie i Nowe Miasto nad Pilicą. Po ponad 200 latach wytyczony przez inżynierów Dyrekcji Jeneralnej Dróg i Mostów kręty trakt krakowski, znany współcześnie jako droga krajowa nr 7, zastępujemy nową drogą ekspresową S7 dostosowaną do potrzeb nowoczesnego transportu.

Miechów i Warszawa połączone ekspresówką

Mieszkańcy Miechowa mogą od dziś w około dwie i pół godziny dojechać trasą S7 bezpośrednio do Warszawy. Mieszkańcy Krakowa na taką możliwość muszą jeszcze poczekać. Dzięki oddaniu odcinka Moczydło - Miechów łączna długość odcinków drogi ekspresowej na północ od Krakowa wzrosła ponad dwukrotnie, do 31,8 km. Drugi funkcjonujący fragment tej trasy to otwarty w październiku 2021 roku 13-kilometrowy odcinek między węzłami Szczepanowice i Widoma. 

W realizacji pozostaje jeszcze 23,6 km:

- 5,3 km między węzłami Miechów i Szczepanowice - planowane otwarcie sierpień 2024. Do czasu oddania tego odcinka na węźle w Miechowie będzie obowiązywała czasowa organizacja ruchu;

- 18,3 km od Widomej do węzła Kraków Nowa Huta - planowane otwarcie listopad 2024.

Z końcem 2024 r. podróż pomiędzy Warszawą i Krakowem zajmie niespełna 3 godziny, niemal dwa razy krócej niż w czasach funkcjonowania starej DK7 prowadzącej przez Radom i Kielce.

Widokowa trasa 

Trasa została poprowadzona w zdecydowanej większości nowym śladem na wschód od dotychczasowej DK7. Ekspresówka biegnie urokliwymi, rolniczymi terenami Wyżyny Miechowskiej. Żeby zniwelować różnicę wysokości droga została poprowadzona w niektórych miejscach w wykopach, a w niektórych na nasypach. W Małoszowie powstał 400-metrowy wiadukt, który przebiega m.in. nad rzeką Nidzicą, a w najwyższym miejscu ma prawie 20 m wysokości. 

Wykonawcą nowego odcinka S7 jest INTERCOR. Na całej trasie powstały łącznie 24 obiekty inżynieryjne – mosty, wiadukty i estakada. Droga ma dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Przewidziano też rezerwę pod ewentualną budowę w przyszłości trzeciego pasa. Wjazd na ten odcinek jest możliwy dzięki dwóm węzłom - Książ i Miechów. Budując nową trasę rozwinęliśmy sieć dróg lokalnych, których przy okazji tej inwestycji powstało ponad 15 km. Zbudowaliśmy też dwa Miejsca Obsługi Podróżnych - Małoszów i Giebułtów.  

REKLAMA

Tonaż, metraż, kubatura 

Budowa tak długiego odcinka zaangażowała ogromne środki, nie tylko finansowe. Do wybudowania drogi zużyto prawie 320 tysięcy ton mas bitumicznych, zwanych popularnie asfaltem. Żeby przewieźć taką ilość materiału wywrotki wykonały ponad 12 tysięcy kursów.  

Przed budową estakady – w celu zapewnienia odpowiednio stabilnego podłoża – wbito w grunt prawie 1 200 pali. Niektóre z nich miały prawie 12 m długości. 

Na drodze ekspresowej podstawowe znaki poziome to przede wszystkim linie i strzałki na pasach włączania do ruchu. Wszystkie znaki poziome na tym odcinku zajmują powierzchnię prawie 26 tysięcy m². Taka ilość farby wystarczyłaby do pomalowania 160 boisk do siatkówki. 

Na nowym odcinku S7 powstało też kilkadziesiąt przejść dla zwierząt, o których pisaliśmy w czerwcu. 

Koszt inwestycji i dofinansowanie UE 

Koszt całej inwestycji to 1051 mln zł, w tym prace budowlane to 860 mln zł. Budowa odcinka otrzymała prawie 586 milionów zł dofinansowania ze środków UE w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.       

GDDKiA

RPBDK 

Droga ekspresowa S7 Moczydło - Miechów powstała w ramach Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych do 2030 r.

Nowa organizacja ruchu w Miechowie

Po oddaniu nowego odcinka S7 to na węźle Miechów kończy się droga ekspresowa prowadząca z Małopolski do Warszawy. Będzie to rozwiązanie tymczasowe, obowiązujące do chwili oddania planowanego na sierpień 2024 roku kolejnego odcinka trasy o długości 5,3 km pomiędzy Miechowem a Szczepanowicami.

Węzeł Miechów nie pozwala na bezpośredni zjazd na drogę krajową nr 7. Dlatego do momentu połączenia obu części S7 wprowadzimy na węźle Miechów i okolicznych drogach tymczasową organizację ruchu. Pozwoli ona kierowcom na przejazd pomiędzy S7 a DK7.

Źródło: GDDKiA

Komentarze (5)

Napisz komentarz
WSPower(gość)
@
Taki szoferak od 45 lat
(gość)
Napisane, że prawie dwa razy mniej czasu zajmie K-W.... Przejechalem tysiące razy, nawet gdy nie było żadnych obwodnic. Zwykle nie zajmowalo to więcej niż 4 h. Czesto zauważalnie mniej. Po co taka propaganda sukcesu.
4h? Na pewno niezgodnie z przepisami. W piątki około 16:00 tylko przez Radom jechało się czasem 0,5h...
Taki szoferak od 45 lat(gość)
Napisane, że prawie dwa razy mniej czasu zajmie K-W.... Przejechalem tysiące razy, nawet gdy nie było żadnych obwodnic. Zwykle nie zajmowalo to więcej niż 4 h. Czesto zauważalnie mniej. Po co taka propaganda sukcesu.
Patriota(gość)
@
Michał
(gość)
Teraz przy obecnym ruchu to trzeba ją poszerzyć o kolejne dwa pasy na tych wybudowanych odcinksch
GDDKIA  buduje drogi na 20 lat do tyłu, a nie przyszłościowo.
Patriota(gość)
Kawałek drogi oddano,a taka wrzawa przez kilka tygodni ,jak by to było nie wie co .Skończcie w Krakowie ,to wtedy będzie znaczący odcinek.
Michał(gość)
Teraz przy obecnym ruchu to trzeba ją poszerzyć o kolejne dwa pasy na tych wybudowanych odcinksch
REKLAMA