[śląskie] Ruda Śląska: Aquadrom otwiera się już jutro!

graviteo

Bajtel zatoka, rwąca rzeka Chebzie Pętla, czy też zjeżdżalnie Wirek i Ruda Śliska - to tylko niektóre z atrakcji czekających na gości rudzkiego Aquadromu. Otwierany w najbliższą sobotę obiekt ma w sumie jedenaście basenów, sześć zjeżdżalni, specjalną tubę dla płetwonurków i trzy strefy dla gości - rekreacji, sportu i saunarium.

Rudzki Aquadrom jest czwartym, a jednocześnie największym parkiem wodnym w regionie. - Zrobimy wszystko, by był również najbardziej dochodowym - deklaruje prezydent Grażyna Dziedzic. Spośród trzech stref największą jest ta poświęcona rekreacji. - To miejsce dedykowane jest przede wszystkim najmłodszym i nieco starszym - informuje prezes spółki Park Wodny, Ryszard Karoń. Znajdują się w niej spektakularne zjeżdżalnie, baseny z niecodziennymi atrakcjami oraz baseny dla osób szukających relaksu. To w tej strefie jest basen ze sztuczną falą i tzw. ,,mokrym bąblem".Druga strefa - sportu - przeznaczona jest dla osób chcących tylko i wyłącznie popływać. Do ich dyspozycji jest 25-metrowy basen sportowy oraz basen z ruchomym dnem. Elementem wyróżniającym tę strefę od pozostałych jest również,  na Śląsku nie spotykana, specjalna tuba dla płetwonurków. - Trzecia ze stref, saunarium, to miejsce przeznaczone dla osób pełnoletnich, ceniących sobie kameralność, ciszę i zdrowy tryb życia - podkreśla prezes Parku Wodnego.


W ocenie zarówno władz miasta, jak i spółki, mocną stroną rudzkiego parku wodnego jest nie tylko nowoczesność, ale również zróżnicowanie i unikalność oferowanych usług. - Kupując bilet do Strefy Rekreacji i Sportu mamy dostęp do największej ilości atrakcji. W godzinach porannych możemy z kolei korzystać jedynie z basenu sportowego - wyjaśnia prezes Karoń. Dostosowanie pakietu atrakcji dla indywidulanych potrzeb odwiedzających wraz z przystępnymi cenami mają pomóc w ,,przyciągnięciu" jak największej liczby gości. Dodatkowym atutem obiektu jest jego położenie. Najbliżej do Aquadromu mają mieszkańcy Halemby, dzielnicy Rudy Śląskiej. Jednak mieszkańcy aglomeracji też mają blisko. Jadąc autostradą A4 gliwiczanie i katowiczanie dojadą do parku w ciągu 15 minut. Z kolei osoby jadące z Sosnowca, Zabrza i Chorzowa są w stanie dotrzeć do Aquadromu w ciągu 20 minut.


Miłym zaskoczeniem dla wszystkich gości Aquadromu będą nazwy poszczególnych jego atrakcji. W całym obiekcie nie brakuje odniesień do Rudy Śląskiej i ,,slonskiej godki". I tak zjeżdżalnie nazywają się Wirek i Ruda Śliska. Dzieci specjalne atrakcje dla siebie znajdą w Bajtel Zatoce i w zakręconej niecce z rwącą rzeką Chebzie Pętla.


Budowa Aquadromu kosztowała 119 mln złotych. Obiekt w całości został wybudowany z pieniędzy pochodzących z kredytu, który poręczył rudzki samorząd.  Zakończenie spłaty kredytu ma nastąpić w 2035 roku. To dlatego nowe władze Rudy Śląskiej od początku kładły nacisk na jeszcze większe uatrakcyjnienie oferty budowanego parku wodnego. - Od tego ile osób odwiedzi Aquadrom zależy to, czy miasto będzie musiało spłacać kredyt - zwraca uwagę Grażyna Dziedzic. - Dlatego Aquadrom długo jeszcze będzie dla mnie przysłowiowym oczkiem w głowie - dodaje prezydent Rudy Śląskiej.Docelowo Aquadrom w Rudzie Śląskiej będzie mieć jeszcze jedną strefę dla swoich gości. Mają się w niej znaleźć korty do gry w squasha, siłownia, sale do fitnessu oraz do zajęć tanecznych. Ta część rudzkiego Aquadromu zostanie otwarta w terminie późniejszym. Zarząd spółki deklaruje, że czyni starania, by jak najszybciej tę strefę również udostępnić.


źródło: UM Ruda Śląska