[Wrocław] Stadion Miejski nadal nie jest dokończony w 100%. I nie wiadomo, kiedy będzie

tuWroclaw.com

Trzy procent - tyle brakuje do wykończenia wrocławskiej areny. Urzędnicy podkreślają, że są to kwestie niezauważalne dla kibiców, ale utrudniające prace spółce zajmującej się obiektem i generujące dodatkowe koszty. Jeśli Max Boegl nie podejmie się dokończenia wszystkich prac, magistrat będzie musiał rozpisać nowy przetarg i znaleźć wykonawcę.

O sporze wokół wykończenia stadionu informowaliśmy w lipcu. Przypomnijmy, miasto wypowiedziało firmie Max Boegl, wykonawcy Stadionu Miejskiego aneks do umowy, dotyczący zmiany terminu zakończenia budowy i wykonania niezbędnych prac. Jednocześnie władze Wrocławia naliczyły kary umowne za niedotrzymanie terminu w kwocie 65 mln zł. Te mogą być wypłacone z sumy gwarancyjnej, ale najpierw sprawę musi zbadać sąd.

Od tego czasu minęły już dwa miesiące, a wciąż nie wiadomo, jak sprawa się zakończy.

- Czekamy na posiedzenie sądu w sprawie uruchomienia gwarancji. Jeśli do tego nie dojdzie, czeka nas proces sądowy – mówi Michał Janicki, wiceprezydent Wrocławia.

Nadal nie ma też wyznaczonego terminu, w którym wrocławska arena będzie skończona w 100 procentach.

- Jeszcze we wrześniu Max Boegl ma nam dać odpowiedzieć czy i kiedy dokończy wszystkie prace. Jeśli tego nie zrobi, będziemy musieli rozpisać nowy przetarg i sami znaleźć wykonawcę - wyjaśnia Michał Janicki.


W tym momencie Stadion Miejski jest ukończony w 97 procentach.

- Te brakujące trzy procent to są kwestie zupełnie niezauważalne dla kibiców. Brakuje komfortu zarządzania obiektem. Chodzi o tzw. BMS (Building Managment System), czyli system informatyczny, który umożliwia sterowanie praktycznie wszystkim za pomocą komputera - tłumaczy Paweł Czuma, rzecznik prasowy magistratu.

Brak wdrożenia do końca tego systemu generuje dla spółki dodatkowe koszty.

- Przykładowo iluminacja jest włączana ręcznie, a nie za pośrednictwem komputera. Ponosimy również straty chociażby z tytułu zarządzania zużyciem energii - dodaje Michał Janicki.

Autor: Tomek Matejuk