[Wrocław] Wiceprezydent Wrocławia: mamy problem, ale stadion na Euro będzie świecił

tuWroclaw.com

- Mamy problem z iluminacją stadionu - przyznaje Maciej Bluj, wiceprezydent Wrocławia. Ale jednocześnie zapewnia, że do rozpoczęcia mistrzostw Europy uda się, przynajmniej częściowo, uruchomić oświetlenie wrocławskiej areny.

Wciąż nie wiadomo, czy podczas meczów Euro 2012 wrocławski stadion naprawdę będzie świecił jak chiński lampion. Wszystko przez konflikt pomiędzy generalnym wykonawcą – firmą Max Boegl a Imtechem, podwykonawcą odpowiedzialnym za instalacje elektryczne.

Za iluminację nie odpowiada co prawda jedna firma, tylko grupa podwykonawców i dostawców, ale ten konflikt waży na wszystkich innych relacjach.

- Jest dostawca oświetlenia, który nie uzyskał zapłaty za ostatnią partię – w związku tym trzyma ją u siebie. Ale to nie są elementy, które stanowią realne zagrożenie – my jako zamawiający cały czas z nim rozmawiamy. Podwykonawca, który wykonuje tę iluminację cały czas jest na budowie i pracuje – podkreśla Maciej Bluj, wiceprezydent Wrocławia.


Wiceprezydent przyznaje, że chwilowy przestój w pracach wynikał właśnie z braku lamp.

- Rzeczywiście część lamp jest jeszcze w drodze, ale dziś firma montuje wsporniki do tych lamp. Przestój trwał tylko pół dnia, więc to nie jest katastrofa. Na skończenie prac potrzebujemy nie więcej niż 2 tygodnie - podkreśla Maciej Bluj.

Jeśli jednak nie uda się zdążyć, iluminacja ma zostać uruchomiona częściowo.

- Dół już jest już zainstalowany, w trakcie instalowania jest góra oświetlenia. Jeżeli wydarzy się coś niespodziewanego, co nam uniemożliwi pełną instalację, iluminacja będzie działać częściowo - tłumaczy Maciej Bluj.

O tym, czy stadion podczas Euro 2012 zaświeci pełnym blaskiem, mamy przekonać się za kilka dni.

- W przyszłym tygodniu będziemy mogli powiedzieć, w ilu procentach uda się uruchomić oświetlenie stadionu. Jestem przekonany, że będzie to 100 procent - zapewnia Maciej Bluj.

Autor: Tomek Matejuk