Gorący czas w roku. Jak logistyka radzi sobie ze szczytem świątecznym w Polsce?Materiały prasowe

Gorący czas w roku. Jak logistyka radzi sobie ze szczytem świątecznym w Polsce?

Orzech
Orzech

Ponad 200 dodatkowych kurierów i kilkanaście procent więcej przesyłek przypadających na jeden samochód dostawczy. Tygodnie przed świętami to intensywny czas dla branży logistycznej. Jak wygląda on w praktyce?

Gorący okres w branży KEP rozpoczął się z końcem listopada i trwać będzie aż do świąt. Firmy logistyczne przygotowują się do szczytu praktycznie przez cały rok – monitorując trendy w e-commerce i na bieżąco przewidując możliwe strumienie przesyłek w tym czasie.

– Co roku nasi partnerzy transportowi otrzymują od nas na początku listopada prognozę wolumenu na nadchodzący sezon na ich trasach, dzięki czemu mogą się odpowiednio wcześnie przygotować do peaku świątecznego – mówi Łukasz Markiewicz, dyrektor operacyjny regionu Zachód i przewodniczący Steering Committee Operations GLS Poland. Jak dodaje, w szczycie sezonu partnerzy transportowi GLS zatrudniają ponad 200 nowych kurierów, a na każdy samochód dostawczy przypada o kilkanaście procent więcej przesyłek niż zazwyczaj. Dodatkowi pracownicy zatrudniani są również w magazynach, by usprawnić procesy logistyczne w szczycie sezonu.

REKLAMA