Polski rynek nieruchomości wtórnych. Raport Metrohouse i Expandera. Kwiecień 2016 r.

Polska
Kajtman
Kajtman
REKLAMA
Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, w marcu popyt na rynku nieruchomości w dużej mierze kształtowany był przez program MdM. Tegoroczna pula środków została wyczerpana już w połowie miesiąca. Może to mieć wpływ na kształtowanie się cen nowych mieszkań. Deweloperzy mogą przybliżyć je do poziomu limitów w poszczególnych miastach, bez obawy o konkurencyjność ofert z rynku wtórnego i pierwotnego. Na rynku kredytów hipotecznych wyraźnie widoczny jest spadek przeciętnej zdolności kredytowej. Od stycznia 2015 r. obniżyła się ona z ok. 450 000 zł do 368 000 zł.
Marzec pod znakiem MdMWyczerpywanie się tegorocznej puli środków na dopłaty w ramach programu MdM przyśpieszyło decyzje zakupowe osób poszukujących mieszkań. Dotyczyło to zarówno rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Zwłaszcza w lokalizacjach, w których dostępność nieruchomości z drugiej ręki mieszczących się w limitach była duża.
Obecnie rynek oczekuje na szczegóły nowego programu Mieszkanie Plus. – Na razie znamy jeszcze zbyt mało szczegółów, by określić możliwy wpływ działań rządowych na kształtowanie się popytu na rynku nieruchomości – mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse. – Planowane działania mają zwiększyć podaż przystępnych cenowo mieszkań, które mogłyby być budowane na gruntach należących do samorządów. Model, w którym początkowo wynajmowane lokum można byłoby wykupić na własność, ma dużą szansę na powodzenie. Trzeba jednak pamiętać, że już w zapowiedziach podkreśla się, że standard budowanych mieszkań może być niższy niż tych oferowany dziś na rynku.
Wyprzedaż tanich mieszkań na rynku pierwotnymW pierwszym kwartale w części lokalizacji deweloperzy szczególny nacisk kładli na ofertę mieszczącą się w limitach programu MdM. Dotyczy to zwłaszcza Gdańska i Wrocławia. W tych miastach deweloperzy wyraźnie zwiększyli dostępność lokali spełniających wymogi programu. Również w Łodzi wyraźnie widoczne było zwiększone zainteresowanie najtańszymi ofertami, choć coraz większą rolę na rynku pierwotnym odgrywają również mieszkania z nieco wyższej półki cenowej.
REKLAMA
Wyczerpanie środków na dopłaty może mieć wpływ na kształtowanie się cen w najbliższym czasie. – Dofinansowanie zakupu używanych lokali jest niemożliwe do 1 stycznia 2017 roku, a klienci deweloperów otrzymają dofinansowanie tylko do nowych „M” z terminem ukończenia w kolejnych latach (2017 r. lub 2018 r.) – stwierdza Andrzej Prajsnar, ekspert RynekPierwotny.pl – Taka sytuacja wpłynie na ceny mieszkań z rynku pierwotnego. Deweloperzy będą mieli większą motywację, żeby podnieść koszty powstających lokali do poziomu bliskiego limitom MdM.
Spadła dostępność kredytówW minionym miesiącu cztery banki mocno obniżyły zdolność kredytową potencjalnych klientów. Najbardziej BGŻ BNP Paribas, w którym dostępna kwota kredytu spadła aż o 166 000 zł. Niestety w ostatnich miesiącach większość instytucji znacząco obniżyła dostępność kredytów. – Analizując dostępność kredytów w dłużej perspektywie widać wyraźnie jej bardzo szybki spadek – mówi Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. – W porównaniu ze styczniem 2015 r. tylko w dwóch bankach nie nastąpiła – w ING Banku Śląskim i PKO BP. W pozostałych instytucjach o finansowanie jest zdecydowanie trudniej. W omawianym okresie średnia dostępna dla trzyosobowej rodziny z dochodem 5 000 zł netto kwota kredytu spadła z ok. 450 000 zł do 368 000 zł.
Istotną informacją jest również to, że skończyły się pieniądze na tegoroczne dopłaty w ramach programu „Mieszkanie dla Młodych”. Trzeba jednak dodać, że program nadal działa i wciąż dostępne są środki na dopłaty wypłacane w kolejnych latach. Można o nie wnioskować już teraz. Trzeba jednak dodać, że obecnie sięgnąć po nie mogą głównie osoby, które kupują nowe mieszkania. Deweloperzy często godzą się bowiem otrzymać część zapłaty w przyszłym roku. Znacznie trudniej jest natomiast przekonać do tego osobę sprzedającą mieszkanie na rynku wtórnym.

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA