Przy inwestycjach deweloperskich coraz większego znaczenia nabiera analiza chłonności inwestycyjnej działkiJakub Zazula

Przy inwestycjach deweloperskich coraz większego znaczenia nabiera analiza chłonności inwestycyjnej działki

Orzech
Orzech

Inwestorzy mają coraz większy problem z zakupem pustych działek w dużych miastach. Bardzo często zmuszeni są wykorzystywać parcele zabudowane, na których koszt przygotowania pod inwestycje jest z oczywistych przyczyn wyższy. Coraz większego znaczenia nabiera więc analiza chłonności inwestycyjnej działki. Analiza chłonności inwestycyjnej to proces, w wyniku którego ustala się, jaka jest maksymalna możliwa do uzyskania powierzchnia użytkowa: mieszkań (PUM), usług (PUU), budynków użytkowych (PUŻ) lub najmu brutto (GLA) na danym gruncie.

Analiza taka wykonywana jest nie tylko w przypadku wyceny pustego gruntu. Możliwa jest także w przypadku działek zabudowanych w celu oszacowania wartości rynkowej nieruchomości dla najkorzystniejszego sposobu jej wykorzystania, np. przy założeniu rozebrania zabudowań.

– Wskaźniki tej analizy znacznie więcej mówią o realnej wartości działki niż po prostu jej metraż. Są więc niezwykle ważne dla oceny rentowności inwestycji w dany grunt. Taka analiza wykonywana jest zwykle przez architektów na zlecenie potencjalnych inwestorów. Może być ona dobrym źródłem informacji dla rzeczoznawcy majątkowego – mówi Anna Kowalczyk z firmy doradczej Lege Advisors.

REKLAMA