[śląskie] Ruda Śląska: Aquadrom tętni życiem!

graviteo

Blisko 40 tysięcy osób odwiedziło w ostatnim miesiącu rudzki park wodny! Do skorzystania z oferty Aquadromu zachęcają atrakcyjne promocje: poniedziałki dla seniorów, wtorki dla rudzian, środy dla par, czwartki dla studentów, piątki dla nastolatków, weekendy dla rodzin.

Na każdego, kto odwiedzi rudzki park wodny czeka wiele atrakcji - Bajtel Zatoka, rwąca rzeka Chebzie Pętla, czy też zjeżdżalnie Wirek i Ruda Śliska.

 

Wszystko wskazuje na to, że intensywny początek to dopiero zapowiedź tego, co ma dziać się w Aquadromie. Jak zapewniają pracownicy parku wodnego, do końca roku obiekt ma tętnić życiem i pobijać kolejne rekordy frekwencyjne. - Mamy kilka ciekawych pomysłów, które będziemy chcieli zrealizować w tym roku. Przed nami m.in. majówka, juwenalia, Dzień Dziecka, no i oczywiście wakacje. W naszym obiekcie nie ma miejsca na nudę. Szczegółów jeszcze nie chcemy zdradzać, ale gwarantuję, że Aquadrom będzie mocnym punktem na mapie Rudy Śląskiej i okolicznych miast. - zapewnia Agnieszka Piekorz z Aquadromu.


Aktualnie do skorzystania z oferty parku wodnego zachęcają stałe promocje oferowane w ramach dni dedykowanych różnym grupom. Jeszcze do najbliższego piątku uczniowie rudzkich szkół i przedszkoli mogą też skorzystać ze specjalnej promocji parku wodnego, którą przygotowano w ramach organizowanych tam ,,Dni Wody". Dla ich uczestników przewidziane zostały liczne konkursy z nagrodami oraz inne atrakcje. - Prócz specjalnych biletów zarówno dla grup zorganizowanych jak i dla klientów indywidualnych przygotowano specjalne konkursy z nagrodami - informuje Arkadiusz Kudela z Aquadromu. - Mocnym akcentem kończącym ,,Dni Wody", będzie ,,Wielkie lanie" w Śmigus-dyngus - dodaje. Jak zapewniają organizatorzy, nikt w tym dniu w Aquadromie nie będzie suchy.


Rudzki Aquadrom jest czwartym, a jednocześnie największym parkiem wodnym w regionie. - Zrobimy wszystko, by był również najbardziej dochodowym - deklaruje prezydent Grażyna Dziedzic. Spośród trzech stref największą jest ta poświęcona rekreacji. To miejsce dedykowane jest przede wszystkim najmłodszym i nieco starszym. Znajdują się w niej spektakularne zjeżdżalnie, baseny z niecodziennymi atrakcjami oraz baseny dla osób szukających relaksu. To w tej strefie jest basen ze sztuczną falą i tak zwanym ,,Mokrym Bąblem".


Druga strefa - Strefa Sportu - przeznaczona jest dla osób chcących tylko i wyłącznie popływać. Do ich dyspozycji jest 25-metrowy basen sportowy oraz basen z ruchomym dnem. Elementem wyróżniającym tę strefę od pozostałych jest również,  na Śląsku niespotykana, specjalna tuba dla płetwonurków. - Trzecia ze stref, Saunarium, to miejsce przeznaczone dla osób pełnoletnich, ceniących sobie kameralność, ciszę i zdrowy tryb życia - podkreśla Ryszard Karoń, wiceprezes Aquadromu.


Saunarium to strefa osnuta mgiełką tajemnych rytuałów. - Wśród wielu mieszkańców Rudy Śląskiej powtarzana jest informacja o wszechogarniającej
strefie nagości, która dla wielu staje się barierą nie do przejścia
- komentuje Kudela. - Tymczasem prawda jest znacznie bardziej prozaiczna - strefa nagości wcale nie oznacza obowiązku poruszania się nago - dodaje. W rzeczywistości klienci poruszają się owinięci ręcznikiem lub prześcieradłem, które obok klapek stanowią obowiązkowe wyposażenie saunowicza.


Największą atrakcją, która zadziwia zwłaszcza nowicjuszy są przeprowadzane rytuały saunowe. - To wciąż mało popularne w Polsce niemieckie Aufgussy, zwane także naparzaniami, które wykonują profesjonalni saunamajstrzy. Są to trwające kilkanaście minut, odprężające, aromatyzowane seanse, podczas których każdy z saunamajstrów wykonuje odpowiednie ruchy ręcznikiem, należycie rozprowadzając gorące podmuchy po saunie - opisuje Marceli Zawadzki, zarządzający Saunarium Aquadromu. Co więcej, w rudzkim Aquadromie pracują jedni z najlepszych saunamajstrów w kraju. Podczas międzynarodowych mistrzostw saunamajstrów, które w lutym odbyły się w Czechach, Polacy z Aquadromu zajęli 4. i 5. miejsce.


- Mamy w zasadzie kilkanaście ciekawych rytuałów saunowych i cały czas pracujemy nad ich wzbogacaniem. Oczywiście nie każde z nich są tak zaawansowane jak te na mistrzostwach. Do tamtych chłopcy przygotowywali się tygodniami, dzięki czemu polscy zawodnicy odnieśli jak na razie jeden z największych sukcesów w tej dziedzinie. Myślę jednak, że na co dzień, każdy znajdzie rytuał dla siebie. Mamy bowiem seanse z aromatem czekoladowym, inhalacyjnym mentolem czy solnym peelingiem cynamonowym
- mówi Marceli Zawadzki.


Docelowo Aquadrom w Rudzie Śląskiej będzie mieć jeszcze jedną strefę dla swoich gości. Mają się w niej znaleźć korty do gry w squasha, siłownia, sale do fitnessu oraz do zajęć tanecznych. Ta część rudzkiego Aquadromu zostanie otwarta w terminie późniejszym. Zarząd spółki deklaruje, że czyni starania, by jak najszybciej tę strefę również udostępnić.


Niewątpliwym atutem obiektu jest jego położenie. Najbliżej do Aquadromu mają mieszkańcy Halemby, dzielnicy Rudy Śląskiej. Jednak mieszkańcy aglomeracji też mają blisko. Jadąc autostradą A4 gliwiczanie i katowiczanie dojadą do parku w ciągu 15 minut. Z kolei osoby jadące z Sosnowca, Zabrza i Chorzowa są w stanie dotrzeć do Aquadromu w ciągu 20 minut.


Budowa Aquadromu kosztowała 119 mln złotych. Obiekt w całości został wybudowany z pieniędzy pochodzących z kredytu, który poręczył rudzki samorząd.  Zakończenie spłaty kredytu ma nastąpić w 2035 roku. To dlatego nowe władze Rudy Śląskiej od początku kładły nacisk na jeszcze większe uatrakcyjnienie oferty budowanego parku wodnego. - Od tego ile osób odwiedzi Aquadrom zależy to, czy miasto będzie musiało spłacać kredyt - zwraca uwagę Grażyna Dziedzic. - Dlatego Aquadrom długo jeszcze będzie dla mnie przysłowiowym oczkiem w głowie - dodaje prezydent Rudy Śląskiej.

 

źródło: UM Ruda Śląska