Ukraińska marka odzieżowa wycofuje się z PolskiFot. Materiały prasowe

Ukraińska marka odzieżowa wycofuje się z Polski

Orzech
Orzech
REKLAMA

Kolejna zagraniczna sieć handlowa nie poradziła sobie na na polskim rynku. Ukraińska marka odzieżowa Vovk, lider damskiego fast fashion na Ukrainie, po niespełna trzech latach działalności ogłosiła wycofanie się z Polski. Zamknięty został również sklep internetowy marki w naszym kraju.

• Vovk wkroczyła do Polski w 2023 roku, otwierając pierwszy sklep w warszawskim centrum handlowym Blue City

• Inwestycja wyniosła ok. 300 tys. euro

• Firma planowała ekspansję, ale ostatecznie uruchomiła tylko jeden salon, skupiając się na klientkach ukraińskich w Polsce

Wyjście z Polski będzie kosztowne – kary za wcześniejsze rozwiązanie umowy najmu w Warszawie mogą przekroczyć pierwotne nakłady inwestycyjne. Decyzja zapadła na początku lutego 2026 r., kończąc krótką przygodę ukraińskiego giganta z polskim handlem detalicznym.

Vovk koncentruje się obecnie na rodzimym rynku (56 sklepów na Ukrainie, zatrudnia około 650 osób) i usługach produkcyjnych, jako podwykonawca dla innych marek.

Wejście do Polski okazało się nieudane

Ukraińska marka odzieżowa Vovk, która weszła do Polski w 2023 roku, oficjalnie przyznaje, że jej debiut na naszym rynku zakończył się niepowodzeniem. Firma wskazuje trzy strategiczne błędy: złą lokalizację pierwszego salonu, nietrafioną strategię marketingową oraz zbyt późne uruchomienie sprzedaży online. Do tego doszły wysokie koszty działalności i silna konkurencja ze strony dużych sieci modowych.

Pierwszy błąd: niewłaściwa lokalizacja salonu w Warszawie

Vovk otworzył swój pierwszy sklep w centrum handlowym Blue City, inwestując około 300 tys. euro. Dziś kierownictwo firmy ocenia tę decyzję jako poważny błąd. Jak podkreślają przedstawiciele marki, centrum nie przyciągnęło odpowiedniej liczby klientów z grupy docelowej.

„Wybór tej lokalizacji okazał się jedną z głównych przyczyn niepowodzenia” – przyznaje zarząd spółki.

Drugi błąd: strategia skupiona głównie na ukraińskich klientkach

Firma przyznaje, że jej działania marketingowe były zbyt mocno ukierunkowane na Ukrainki mieszkające w Polsce. To ograniczyło możliwość dotarcia do polskich konsumentek i utrudniło budowanie rozpoznawalności marki.

REKLAMA

„Byliśmy zbyt skoncentrowani na ukraińskiej społeczności, co zawęziło nasz potencjał rozwoju” – ocenia kierownictwo Vovk.

Trzeci błąd: opóźnione wejście w e‑commerce

Sklep internetowy uruchomiono dopiero rok po otwarciu salonu stacjonarnego. W branży modowej, gdzie sprzedaż online jest kluczowa, takie opóźnienie znacząco utrudniło zdobycie rynku.

„Start e‑commerce był zbyt późny, co osłabiło naszą widoczność i możliwości sprzedażowe” – przyznaje firma.

Wysokie koszty działalności i trudny rynek

Vovk zwraca uwagę, że koszty prowadzenia biznesu w Polsce są znacznie wyższe niż na Ukrainie. Dotyczy to zarówno czynszów w galeriach handlowych, jak i kosztów zatrudnienia.

Dodatkowym problemem były częste zwroty towarów, które generowały koszty logistyczne i obniżały rentowność.

Silna konkurencja i przywiązanie Polaków do rodzimych marek

Marka musiała zmierzyć się z dominacją takich sieci jak Zara, H&M czy Reserved. Przedstawiciele firmy podkreślają, że polscy konsumenci są mocno przywiązani do znanych marek i lokalnych producentów.

„Lokalny patriotyzm oraz ugruntowana pozycja konkurencji były poważną barierą dla rozwoju” – ocenia zarząd Vovk.

Trudny rynek i błędne decyzje strategiczne

Historia Vovk pokazuje, jak wymagający jest polski rynek modowy i jak duże znaczenie mają pierwsze decyzje inwestycyjne. Zła lokalizacja, błędna strategia komunikacji i opóźniony e‑commerce sprawiły, że marka nie zdołała zbudować pozycji, mimo rosnącej społeczności ukraińskiej w Polsce.

Komentarze (0)

Napisz komentarz
REKLAMA